Reklama

Bez liceum i technikum

Za mało chętnych do ZSP w Janowcu
     Bez liceum i technikum
     Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat w ZSP w Janowcu od września nie będzie technikum, a od kilkunastu lat - liceum. Dla uczniów, którzy skończyli w tym roku gimnazjum, pozostała szkoła zawodowa. Z 97 absolwentów gimnazjum podania o przyjęcie do technikum złożyło 18, a do liceum 5 osób.

GDZIE SĄ WOLNE MIEJSCA

I Liceum Ogólnokształcące w Żninie, jak mówi jego dyrektor Andrzej Kurek, jest w stanie przyjąć jeszcze kilkoro uczniów do klas I. Dyrektor dodaje, że utworzono 5 oddziałów klas, tak jak zakładano, ale z uwagi na niż demograficzny podań złożonych było mniej niż w poprzednich latach. W związku z tym przyjmowani są uczniowie z takimi świadectwami, z którymi jeszcze kilka lat temu by się nie dostali. W pięciu oddziałach obecnie jest po 26-27 uczniów. Jak ocenia dyrektor, jeszcze przyszły rok ma być - z uwagi na liczbę uczniów - na poziomie obecnego, w najbliższych latach niż demograficzny będzie się pogłębiał, a większa liczba uczniów pojawi się w LO za 10-12 lat. Od kilku lat w żnińskim LO jest coraz więcej uczniów z Janowca, którzy rezygnują z nauki w gnieźnieńskim LO i decydują się na Żnin.

W Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Żninie,  jak podała Renata Daszkiewicz, w dwóch oddziałach LO jest po 26 uczniów, czyli nieco mniej niż zalecało starostwo, natomiast w dwóch oddziałach klas pierwszych technikum jest nawet więcej, bo po 33 uczniów. Do ekonomika trafiło 6 uczniów, którzy nie dostali się do janowieckiego technikum.

Karolina Grycza oceniła, że tegoroczny nabór w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Żninie jest lepszy niż przed rokiem. Utworzono dodatkową klasę szkoły zawodowej; łącznie będą 3 pierwsze klasy zawodowe oraz jeden oddział zasadniczej zawodowej z praktykami w warsztatach szkolnych. Oprócz zawodowych, ruszają technika: mechaniczne, żywności, informatyczne i LO. Na kierunku technik żywności jest jeszcze kilka wolnych miejsc.

Dyrektor Piotr Sadowski z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Gąsawie w tym roku zauważył niewielki wzrost liczby przyjętych uczniów, jednak i tak szkoła nie spełnia wymogu, który stanowi o  28 uczniach w klasie: - Składamy arkusz organizacyjny i mamy nadzieję, że organ przychyli się do naszej propozycji - mówi dyrektor. Od września, zgodnie z założeniami, mają w Gąsawie ruszyć trzy klasy pierwsze technikum, w tym technikum hotelarstwa, technikum żywności i technikum rolnicze. W tych trzech klasach jest od 20 do 23 osób, ale szkoła chce prowadzić naukę przedmiotów podstawowych w dwóch grupach w nauce przedmiotów podstawowych, wówczas powstałyby grupy po 32 osoby, a nauka przedmiotów zawodowych prowadzona ma być w trzech grupach - dla każdego technikum oddzielnie. Do Zasadniczej Szkoły Zawodowej zgłosiło się 26 uczniów. Piotr Sadowski informuje, że pięcioro uczniów z Janowca
będzie chodzić do Gąsawy.  (s)

     Od września w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych, dawnym Zespole Szkół Rolniczych, nie będzie  żadnego oddziału pierwszej klasy szkoły średniej. Absolwenci gimnazjum znajdą w tym zespole tylko ofertę nauki w klasie zawodowej, ale i jej utworzenie - jak mówi kierownik Wydziału Oświaty żnińskiego starostwa Jędrzej Małecki - stało pod znakiem zapytania. Ostatecznie jednak pierwsza klasa szkoły zawodowej z 24 uczniami rozpocznie naukę we wrześniu.
      Organem prowadzącym Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Janowcu jest Starostwo Powiatowe w Żninie. To ono ustaliło normę liczby uczniów w tworzonych oddziałach - ma być ich 28, dopuszcza się również oddziały 25-26 osobowe.
      W tym roku do Liceum Ogólnokształcącego w ZSP w Janowcu zgłosiło się 5 uczniów, do Technikum Agrobiznesu 12, a do Technikum Rolniczego 6. Dyrektor starał się stworzyć kierunek dwuzawodowy i połączyć oba technika w jednej klasie tak, że część uczniów z jednej klasy zdobyłaby zawód technika rolnika, a część technika agrobiznesu. Jednak ostatecznie na to rozwiązanie zdecydowało się tylko 18 uczniów.
      Dyrektor szkoły Grzegorz Piechowiak ubolewa nad zaistniałą sytuacją. Mówi, że próba utworzenia klasy z dwoma kierunkami technikum dawała większą szansę na jego istnienie. Szkoła przedstawiała absolwentom gimnazjum ofertę, zorganizowała też drzwi otwarte. Cieszy się renomą, wysoko wykwalifikowaną kadrą i wysokim poziomem nauczania.

     MIĘDZY GĄSAWĄ A DAMASŁAWKIEM
     Grzegorz Piechowiak widzi dwie główne przyczyny braku uczniów: niż demograficzny i problemy z komunikacją. - Kiedyś dojeżdżali do nas uczniowie z Wiewiórczyna, Rogowa teraz PKS wycofał połączenie i takiej możliwości już nie ma, a niestety pierwszoklasiści prawa jazdy nie mają, w przeciwieństwie do starszych kolegów, którzy na zajęcia dojeżdżają samochodami - mówi dyrektor. Również uczniowie z Dąbrowy, Gruntowic i innych miejscowości gminy Damasławek dojeżdżali do janowieckiego zespołu, teraz mają ofertę w Damasławku  - naukę albo w technikum  rolniczym, albo informatycznym. ZSP w Janowcu przed rokiem próbował stworzyć nowy kierunek - obsługę turystyczną. Jednak na tę ofertę odpowiedziało tylko 6 chętnych.
      Zespół Szkół w Damasławku wyszedł z ofertą do janowieckich gimnazjalistów. Dyrektor Paweł Tończyk z Damasławka mówi, że wicedyrektor tej szkoły spotkała się z gimnazjalistami w Janowcu, przedstawiła ofertę i efektem tego jest zgłoszenie się 11 uczniów z janowieckiego gimnazjum do  technikum w Damasławku. Gdyby tych 11 uczniów zdecydowało się  na naukę w Janowcu, można by utworzyć tu technikum. Jednak to ostatecznie uczeń wybiera, w jakiej szkole zamierza kontynuować naukę, a część uczniów przyciągnęła oferta technikum informatycznego w Damasławku, bo nie chcą swojej przyszłości wiązać z rolnictwem.
     Janowieckie technikum rolnicze znalazło się w trudnym położeniu pomiędzy Gąsawą, która ma internat, a Damasławkiem, a więc placówkami oferującymi ten sam kierunek. Dodatkowo na brak możliwości podjęcia nauki w Janowcu wpływa likwidacja połączeń PKS. Wcześniej, jak wspominają nauczyciele, gros uczniów dojeżdżało pociągiem z Wapna, Damasławka, ale przewozy pasażerskie też zawieszono kilkanaście lat temu.
      ZWOLNIENIA NAUCZYCIELI
      W przypadku braku nowych oddziałów konieczna jest również redukcja etatów nauczycieli.
      - Kadra nauczycielska stanowi teraz poważny problem, doskonały zespół, wysoko wykwalifikowani nauczyciele, ale z uwagi na brak godzin lekcyjnych część z nich będzie musiała odejść - mówi dyrektor, nie kryjąc zakłopotania. Czterech nauczycieli skorzystało z przysługujących im już uprawnień emerytalnych. Inni pozostaną na częściowych etatach, a dwie, a prawdopodobnie nawet trzy osoby, jak liczy dyrektor, zostaną zwolnione.
      Teresa Linetty, matka absolwentki gimnazjum, która znalazła się wśród 11 uczniów chcących kontynuować naukę w janowieckim technikum, mówi, że brak tego oddziału sprawia duże trudności. Kiedy okazało się, że w Janowcu nie będzie technikum rolniczego ani innej szkoły średniej, zgłosili się  do Gąsawy. Tam jednak nabór był zakończony i dopiero w ten wtorek otrzymali informację, że córka się zakwalifikowała.
      CZAS NA NAUKĘ, CZAS NA DOJAZDY
      - W internacie miejsc już teraz nie ma, konieczny jest dojazd, a połączenia PKS są, ale z Rogowa. Cztery razy dziennie będziemy musieli pokonywać trasę pomiędzy Posługowem a Rogowem, by dowieźć córkę na autobus i odebrać z Rogowa po zajęciach. Do Janowca ma kawałek i mogłaby dojechać rowerem - mówi matka. Dziennie do pokonania będą mieli około 40 km i dodatkowo koszt biletu autobusowego. Dochodzi też czas, jaki Kasia mogłaby poświęcić nauce zamiast dojazdom. Teresa Linetty dodaje, że szkołę w Janowcu kończył jej brat, słyszy wiele pochlebnych uwag o niej. Nauka w tej szkole była optymalnym rozwiązaniem dla jej córki.
     Ojciec jednego z absolwentów gimnazjum stwierdził, że jego dziecko zamiast do szkoły średniej będzie musiało pójść do zawodówki, bo taka jest tylko w Janowcu. - Nie stać mnie by kupować mu bilet miesięczny do Żnina czy Gniezna, tym bardziej, że szkoła zawsze była na miejscu. Skoro starostwo oszczędza i nie chce otworzyć małej klasy, niech sponsoruje przejazdy - mówi zdenerwowany rodzic. Natomiast babcia jednej z uczennic twierdzi, że jest to celowe zagranie, bo ciemnotą lepiej się rządzi: - Nie ma szkół, zostaną na etapie gimnazjum i liczyć będą mogli tylko na pracę fizyczną, a w Janowcu zostaną tylko bary - mówi starsza pani.
      Jędrzej Małecki z wydziału oświaty w żnińskim starostwie twierdzi, że starostwa nie stać na utrzymywanie tak małych oddziałów: - Mamy niż demograficzny, nie ma dzieci, dodatkowo spośród 97 absolwentów gimnazjum zaledwie kilkunastu postanowiło kontynuować naukę w szkole średniej w Janowcu - mówi Jędrzej Małecki. Przyznaje, że problemem jest brak pracy dla nauczycieli. Zapewnił, że za kilka dni przystąpią do wnikliwej analizy arkuszy szkół w poszukiwaniu  wakatów. - Nie mogę zapewnić, że wszyscy nauczyciele, którzy stracą pracę, znajdą zatrudnienie. Będziemy szukali zatrudnienia w szkołach, może będzie to po części etatu w różnych szkołach, nie wiem, okaże się po połowie lipca - mówi kierownik wydziału oświaty.
      CZAS NA PRZEMYŚLENIA
      Dyrektor szkoły Grzegorz Piechowiak mówi, że każdego roku na przełomie września i października uczniowie migrują między szkołami i zazwyczaj około pięciorga uczniów powraca kontynuować naukę w miejscowej szkole. Jeśli jednak stanie się tak i w tym roku, to w Janowcu uczniowie będą mieć do dyspozycji  jedynie szkołę zawodową, i to pod warunkiem, że uda się im znaleźć pracodawcę, który przyjmie ich na praktykę zawodową.
     Dyrektor ma nadzieję, że ten rok pozwoli zarówno uczniom, jak i rodzicom, przemyśleć wiele spraw i wyciągnąć wnioski na przyszłość, które przerodzą się w wymagany komplet uczniów do pierwszej klasy w przyszłym roku, bo nabór będzie prowadzony.

Reklama

Sylwia Wysocka, Pałuki nr 1013 (28/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości