Dziewięć lat czekali kibice Noteci, aby zobaczyć swój klub na IV-ligowym poziomie. Choć nie mogli wejść na trybuny, dość licznie pojawili się na stadionie. Mimo że goli nie zobaczyli, to emocjonujących sytuacji nie brakowało, a łabiszynianie rozpoczęli sezon 2022/2023 od zdobycia punktu.
Od kilku tygodni na łabiszyńskim stadionie trwa przebudowa trybuny, dlatego w rundzie jesiennej mecze Noteci Łabiszyn u siebie będą odbywały się bez udziału publiczności. Prace potrwają około pięciu miesięcy, zatem sportowych emocji w Łabiszynie nie będą mogli przeżywać kibice rywali Noteci, ale i dla miejscowych będzie możliwość oglądania co najwyżej zza ogrodzenia boiska. Tak też było na inaugurację IV ligi 6 sierpnia, kiedy Noteć podejmowała Pomorzanina Serock, który także jest beniaminkiem na tym poziomie rozgrywek.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Bartosz Woźniak |
Początek meczu był bardzo nerwowy, co powodowało dużo strat w środku boiska i niedokładne podania w pobliżu pola karnego. Zwłaszcza łabiszynianie długo wchodzili w mecz, choć jako pierwsi mieli dogodną okazję, kiedy Piotr Ziółkowski strzelił z 10 metrów obok słupka. Goście na początku spotkania wywalczyli kilka stałych fragmentów gry, lecz po dośrodkowaniach piłka padała łupem pewnie interweniującego bramkarza Noteci Jakuba Bagińskiego.
![]() |
| Pozyskany w ostatnim tygodniu Mikołaj Błaszczyk (nr 2) był pewnym punktem łabiszyńskiej defensywy fot. Bartosz Woźniak |
Dużo groźniej było, kiedy piłkarze Pomorzanina przechwycili piłkę na własnej połowie i wyprowadzili kontrę, po której w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Damian Adamski, lecz strzelił tuż obok słupka. Łabiszynianie odpowiedzieli akcją wyprowadzoną przez Piotra Wnuka, po której Patryk Wiśniewski strzelił precyzyjnie w długi róg, ale bramkarz Łukasz Zapała zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Chwilę potem Mateusz Krajewski uderzył bardzo niecelnie zza pola karnego, a pozyskany w ostatnim tygodniu z Cuiavii Inowrocław obrońca Mikołaj Błaszczyk po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił głową nad poprzeczką. W ostatnich minutach pierwszej połowy goście wywalczyli jeszcze dwa rzuty wolne, ale Jakub Bagiński nie dał się zaskoczyć i do przerwy było 0:0.
![]() |
| Bramkarz Jakub Bagiński kilka razy uratował Noteć przed utratą bramki fot. Bartosz Woźniak |
Po zmianie stron goście znów zaatakowali z większym animuszem, czego efektem było piękne uderzenie z 20 metrów Krzysztofa Majewskiego, który trafił w poprzeczkę. Chwilę potem Damian Adamski strzelił z dystansu nad bramką. Trener Noteci Mariusz Raczkowski zareagował na te wydarzenia, wprowadzając do ataku Mikołaja Rutę, który wniósł nieco ożywienia w poczynania gospodarzy. Wypracował kilka okazji, dwukrotnie strzelał, ale piłka mijała bramkę. Najlepszą okazję po akcji Piotra Ziółkowskiego miał debiutujący w Noteci 19-letni Maksymilian Tews, po którego strzale w polu karnym piłka prześlizgnęła się po poprzeczce.
![]() |
| Był to mecz, w którym nikt nie odkładał nogi w walce o piłkę fot. Bartosz Woźniak |
W odpowiedzi ze strony gości strzelił Bartłomiej Świątek, lecz Jakub Bagiński złapał piłkę. Chwilę potem bramkarz Noteci popisał się znakomitą interwencją po strzale Kamila Bagniewskiego, kiedy odbił piłkę zmierzającą w okienko bramki. Gospodarze mieli jeszcze okazję z rzutu wolnego, lecz Mikołaj Ruta uderzył bardzo niecelnie. W ostatniej akcji meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową próbował trafić do siatki zawodnik gości Kacper Wachowski, jednak nie trafił w bramkę i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.
Noteć Łabiszyn - Pomorzanin Serock 0:0, Noteć: Bagiński, Sznajdrowski, Błaszczyk, Trepka, Orzechowski (73 min Koronowski), Wnuk, Skonieczka, Tews, Krajewski (58 min Ruta), Wiśniewski (85 min Słowiński), Ziółkowski (85 min Dąbrowski), trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.
Bartosz Woźniak, 6 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze