Reklama

Burmistrz Żnina doznał zawału serca. Karetka zabrała go do szpitala w Gnieźnie

25/05/2026 16:01

Łukasz Kwiatkowski, burmistrz Żnina w czasie wolnym od obowiązków w niedzielne popołudnie, gdy oddawał się życiu rodzinnemu na swej posesji w Czewujewie, doznał poważnego zawału serca. Pomogli strażak - ochotnik z gminy Mogilno, który przypadkowo jechał prywatnie z partnerką drogą w sąsiedztwie domu włodarza Żnina. Łukasz Kwiatkowski został zabrany do szpitala. Jego stan jest teraz stabilny. Włodarz poświęcił nam kilka minut na rozmowę telefoniczną i uspokaja mieszkańców, co do obecnego stanu swego zdrowia.

Burmistrz Żnina Łukasz Kwiatkowski, 43-letni mężczyzna w sile wieku, nie zaniedbujący na co dzień ruchu, zapalony rowerzysta. Nie mniej jednak urząd, który sprawuje wiąże się z ogromnym stresem. Od wielu miesięcy musiał też mierzyć się z hejterskimi postami, które publikowano w internecie na jednym z profili społecznościowych. Otoczenie burmistrza Żnina nie ukrywało, że rozmawiają z nim na ten temat. Takie dyskusje,  jak reagować, jak się z tym hejtem mierzyć włodarz miał między innymi z przewodniczącym Rady Miejskiej w Żninie, Idzim Mądrym. Obydwaj panowie reprezentują to samo ugrupowanie polityczne, czyli Forum Samorządowe Pałuki.

Mimo przypadków hejtu, z którym musi się borykać, włodarz Żnina ma jednak stabilną większość w Radzie Miejskiej w Żninie. W piątek 22 maja Łukasz Kwiatkowski otrzymał wotum zaufania i absolutorium za wykonanie budżetu od Rady na sesji absolutoryjnej. W sobotę uczestniczył w uroczystości zaprzysiężenia żołnierzy WOT na żnińskim rynku.

Reklama

W niedzielne popołudnie w Czewujewie, gdzie mieszka, był z bliskimi przed domem. Rodzina burmistrza oddawała się wypoczynkowi. Niestety, w pewnym momencie Łukasz Kwiatkowski źle się poczuł. Nie było pod ręką telefonu, by zawiadomić pogotowie. Na szczęście drogą między Żninem a Rogowem - dawną DK5 podróżowali akurat prywatnie, strażak - ochotnik z gminy Mogilno ze swoją partnerką jako kierowcą Jak nam opowiadział strażak, żona burmistrza poprosiła o pomoc, więc zadzwonił o 16.59 na nr alarmowy 112. Bardzo szybko, bo już po około 7 - 8 minutach na miejsce dotarła karetka z ratownikami. Wstępne badanie wykazało, że burmistrz Żnina doznał zawału serca. Do tego czasu burmistrz pozostawał pod opieką strażaka i swojej żony. Włodarz stolicy Pałuk był cały czas przytomny.

Ostatecznie Łukasz Kwiatkowski został zabrany do szpitala w Gnieźnie, gdzie leży do teraz. Udało nam się z nim skontaktować telefonicznie. Stan burmistrza znacznie się w nocy poprawił po podaniu leków. Włodarz Żnina jest pełen dobrej myśli, głos miał pewny i silny. Podejrzewa, że przynajmniej do końca tygodnia może zostać w szpitalu. - Mam jednak jeszcze wiele do zrobienia dla naszych mieszkańców i dla Gminy Żnin, więc zamierzam szybko wrócić do pracy, oczywiście stosując się do zaleceń lekarskich. Co do hejtu, to myślę, że za redagowaniem i publikowaniem tych materiałów stoją pojedyncze osoby, nie jest to coś, co mogłoby mnie złamać, bo czuję wsparcie radnych, współpracowników i większości mieszkańców. Zapewne jakiś wpływ na to, co się stało wczoraj miały moje problemy zdrowotne sprzed dwudziestu lat. Przebyte wówczas leczenie mogło nie pozostać bez wpływu na mój organizm. Teraz czuję się jednak dobrze - powiedział nam Łukasz Kwiatkowski.

Reklama

Karol Gapiński

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 09:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości