Zagospodarowanie północno-zachodniej części miasta
Co po cegielni w Szubinie
Szubinianie mieszkający w pobliżu wyrobiska cegielni obawiają się, że właściciele cegielni będą chcieli uruchomić na swoim terenie działalność przemysłową. Współwłaścicielka tych terenów - Sylwia Garbińska - zapewnia, że grunt chce przeznaczyć pod działalność handlowo-usługową.
Paweł Łukowicz, który zaprojektował plan zagospodarowania północno-zachodniej części Szubina, wyjaśniał mieszkańcom wszelkie niejasności W Urzędzie Miejskim w Szubinie odbyło się spotkanie dotyczące opracowywanego projektu planu zagospodarowania przestrzennego dla północno-zachodniej części miasta. W spotkaniu wzięli udział mieszkańcy Szubina, którzy mogli wnieść do planu swoje uwagi i zastrzeżenia. Teren, który był przedmiotem zebrania, jest przeznaczony pod budownictwo wielorodzinne i jednorodzinne. Przewidywana jest tam również działalność handlowo-usługowa. Paweł Łukowicz, autor projektu planu przyznał, że w północno-zachodniej części Szubina spornym miejscem jest teren po byłej cegielni. - Nie wiadomo od paru lat, jak ten teren ugryźć. Jest to w rękach prywatnych. Gdyby gmina to miała, to można by to jakoś pogodzić - przyznał Paweł Łukowicz.
Wyrobisko cegielni to głęboki wykop, który obecnie porośnięty jest drzewami i krzewami. Na drugiej, płaskiej części nieruchomości znajdują się budynki po dawnej cegielni. Zdaniem mieszkańców wyrobisko cegielniane wkomponowało się już w krajobraz Szubina. Twierdzą, że w wykopach porośniętych zielenią można spotkać sarny i zające. I obawiają się, że w miejscu, na którym pozostały budynki po cegielni, powstanie fabryka.
Mieszkańcy i wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski wyrazili swoje opinie na temat projektu planu Współwłaścicielka wyrobiska Sylwia Garbińska powiedziała, że zamierza zasypać wykopy ziemią, ponieważ chce wykorzystać ten teren pod zabudowę. Paweł Łukowicz nie dziwi się, że właścicielom terenu cegielni zależy na jego zagospodarowaniu, ponieważ w obecnej formie nie przynosi on żadnych dochodów. Dodał, że nawet gdyby zrekultywowano wykopy poprzez zasypanie ich ziemią, nie można w tym miejscu nic budować. - Propozycja dla tego terenu to teren rekreacji i sportu. Teren ten nie będzie geologicznie możliwy do zabudowy po rekultywacji - wyjaśnił projektant. Mieszkańcy pytali, jaką władzę ma gmina, żeby wyrobisko stało się terenem rekreacyjnym. Paweł Łukowicz odpowiedział, że gmina ma władzę w postaci planu zagospodarowania przestrzennego. Jego zdaniem, na terenie wyrobiska może powstać mała architektura, tor sportowy lub crossowy.
Obawy mieszkańców budzi również zły stan budynku cegielni. W ich opinii obiekt może się zawalić. Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski uważa, że część płaska wyrobiska powinna zostać przeznaczona na zabudowę mieszkaniową, ponieważ taki jest charakter całego terenu. Dodał, że na pewno znajdą się chętni, którzy na części płaskiej będą chcieli wybudować dom. - Wprowadzenie przemysłu spowoduje tam konfliktowość - uważa wiceburmistrz.
Sylwia Garbińska zapewnia, że teren po cegielni chce przeznaczyć na handel i usługi Sylwia Garbińska wyjaśniła, że nie jest jedyną właścicielką terenu po cegielni. Drugim właścicielem jest jej brat. Zapewniła, że rozważy propozycję wiceburmistrza. Paweł Łukowicz również proponował Sylwii Garbińskiej potencjalne wykorzystanie terenu.
- Najlepiej zrezygnować z przemysłu i teren przeznaczyć na sklep lub fitness dla pań - powiedział projektant. Mieszkańcy zadeklarowali, że jeśli na terenie po cegielni rozpocznie się budowa zakładu przemysłowego, będą protestować. Sylwia Garbińska powiedziała Pałukom, że proponowane koncepcje zagospodarowania terenu omówi z bratem. Zapewniła nas, że teren chce przeznaczyć pod usługi i handel.
- Produkcja w żadnym wypadku - mówi współwłaścicielka terenu po cegielni.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 903 (22/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze