Reklama

Co założyć na plecy

Jaki wziąć plecak, w co się ubrać, jakie buty nałożyć, w czym spędzić noc? Na te i inne pytania związane z turystyką odpowiedział podróżnik i obieżyświat Szymon Springer. Spotkanie z nim odbyło się w szubińskiej książnicy.

Przypomnijmy, że Szymon Springer ma za sobą wyprawę motocyklową do Australii, przeście Cape Wrath Trail w Szkocji czy Głównego Szlaku Beskidzkiego. Teraz przemierza Pasmo Czarnohory. Doświadczeniem, jakie zebrał podczas podroży, postanowił podzielić się z gośćmi Rejonowej Biblioteki Publicznej w Szubinie. Prelekcję Szymona Springera przedstawiamy w formie wywiadu. Pytań i odpowiedzi, które przydadzą się doświadczonym i początkującym podróżnikom.

PLECAKI

Remigiusz Konieczka: - Jaki odpowiednio dobrać plecak?

Reklama

Szymon Springer: - Na początku sprecyzuję, że plecaki można podzielić na kilka kategorii i jeżeli ktoś myśli, że kupi uniwersalny plecak na każą okazję, to się myli. Gdybyśmy chcieli mieć plecaki do każdego rodzaju trekkingu, to powinniśmy mieć trzy.

- Jakie to plecaki?

- Zacznijmy od litrażu. Możemy spotkać 120 litrowe plecaki, typowo transportowe, a także 10 litrowe. W tych dużych, transportowych, prawie nie spotkamy przegródek. Są one po to, by naładować do nich jak najwięcej rzeczy. Jeżeli chodzi o plecaki transportowe, to przy zakupie, warto zwrócić uwagę z czego są wykonane, z jakich materiałów i jakiej jakości są szwy, bo to jest najważniejsze. Kiedyś, będąc na Ukrainie pękły mi szwy. Nie miałem z sobą nici, na szczęście kolega miał z sobą nić kaletniczą i mogłem to zszyć. Od tego na tego typu wyprawy zabieram nić kaletniczą. Warto sprawdzać czy plecak, zresztą nie tylko ten transportowy, jest wytrzymały.

Reklama

- A jak to wygląda z wytrzymałością na wodę, na obfite opady deszczu, śniegu, na przemoczenie?

- Nie ma czegoś takiego jak plecak wodoodporny. Trzeba zresztą rozróżnić pojęcia wodoodporny i wodoszczelny. Nie ma szans na to, żeby plecak był całkowicie wodoszczelny. Wodoodporny jak najbardziej. Są takie plecaki, ale ja i tak bagaże wrażliwe na wodę dodatkowo pakuję w worki wodoszczelne.

- To jaki plecak rekomendujesz na wyprawy?

- Ja zabieram z sobą plecak 65-litrowy z 10 litrowym kominem. Pozwala on na powiększenie pojemności plecaka. Mój plecak można otworzyć od przodu. Ważna jest ilość troków, których używamy do przytroczenia do karimaty, śpiwora, kijków trekkingowych. Nowe plecaki mają też wyjścia na camelbak, dzięki któremu możemy uzupełniać płyny bez konieczności ściągania plecaka. Jednak dla mnie najważniejsza rzecz przy wyborze plecaka, to system nośny.

Reklama

- Dlaczego?

- Dlatego, że 60-70% masy plecaka opiera się na naszych biodrach. Pasy biodrowe nie zostały wymyślone po to, żeby fajnie wyglądały. Pasy na ramię są po to, by stabilizować bagaż na plecach. Najważniejszy jest pas biodrowy. Ja lubię szerokie pasy. I tutaj mam radę. Kiedy wybieramy plecak w sklepie, nie radzę przymierzać go na pusto. Najlepiej coś do niego włożyć. Dobre sklepy turystyczne powinny mieć worki 5-6 kilogramowe, które należałoby włożyć do plecaka, by móc poczuć jak leży. Jeśli kupimy plecak, bo fajnie wygląda w lusterku, to na trasie może to skutkować przykrą niespodzianką.

Reklama

- Jak fachowo dobrać plecak?

- Jak mamy kość biodrową, to powinna się wpasować w środek pasa biodrowego. I jak poluzujemy pasy na ramionach i ciężar plecaka oprze się na pasie biodrowym, to podczas wędrówki poczuje się dużą ulgę. Zwrócę jeszcze uwagę na to, że plecaki damskie są nieco inaczej skonstruowane. Te pasy też inaczej się układają i dlatego trzeba dokładnie dopasować plecak pod daną osobę. Ponadto plecaki dla pań mogą być mniejsze. Myślę, że 45 litrów w zupełności wystarczy.

- Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Reklama

- Przy plecakach na dłuższe trasy radziłbym zwrócić uwagę na materiał. Plecak może być wtedy cięższy, ale bardziej trwały.
- Jak rozłożyć masę w plecaku?

- Tak, żeby cięższe było na dole. Bo tu jest pas biodrowy, który to trzyma. U góry najlżejsze, żeby nie opierało się to wszystko na plecach.

- W jakim sklepie kupić dobry plecak?

- To zależy kto i jak podróżuje. Jeśli ktoś wyjeżdża raz w roku, to nie musi szukać drogiego sprzętu. Wystarczy taki z popularnej sieci sklepów turystycznych. Jeżeli ma to być sprzęt typowo pod wyprawy, to polecam sklepy z towarem z drugiej ręki, który jest wystawiony na sprzedaż w sklepach internetowych typu OLX. Warto poświęcić czas na poszukanie okazji, bo można dostać dobry sprzęt, niemal niezużyty, za mniejsze pieniądze. To dotyczy nie tylko plecaków.

Reklama

 

Po spotkaniu można było z bliska obejrzeć sprzęt podróżnika fot. Remigiusz Konieczka

 

BUTY

- Przejdźmy teraz do butów. W jaki sposób je dobrać?

- To również zależy od tego do czego chcemy je używać. Buty, a zwłaszcza podeszwy, mają różną twardość. Są buty sztywne w Himalaje, ale też bardziej miękkie służące do lekkiego trekkingu. Klasyfikujemy je na półbuty, tak zwane podejściowe, których można używać nawet na co dzień, a także buty pełne.

- Z czego takie buty są wykonane?

- Są to materiały syntetyczne albo naturalne, czyli nubuk lub skóra licowa. Na lato nie warto zakładać butów skórzanych, bo będzie za ciepło i odparzy się stopa.

Reklama

- Buty turystyczne mają membrany. W jakim celu?

- Są rożne rodzaje membran. Najpopularniejsza membraną jest Gore-Tex, ale również jej jest kilka rodzajów, w zależności od warunków atmosferycznych. Membrany w butach czy ubraniach, chronią ciało przed deszczem i wiatrem, a jednocześnie umożliwiają odprowadzanie wody na zewnątrz. Przy wyborze należy zwrócić uwagę jaki to Gore-Tex, czy przewiewny na lato, czy bardziej odporny na deszcz, na jesień i zimę. Warto wiedzieć, że to nie jest tak, że Gore-Tex odprowadzi nam 100% wody z buta lub z ciała. Odprowadzi, ale nigdy stopa będzie w 100% sucha.

Reklama

- Czyli na lato, na ciepłe dni wybieramy obuwie syntetyczne z membraną bardziej oddychającą. A co z resztą roku?

- Jeśli chodzi o mnie, to preferuję buty skórzane, bo są naturalne. Łatwiej się je impregnuje, a impregnować trzeba, bo jak tego nie zrobimy, to skóra zacznie wysychać, a jak wyschnie, to będzie pękać. W moich butach skóra jest wsparta Gore-Texem i pozwala bardziej zachować suchą stopę.

- Jak prawidłowo konserwować buty?

- Polecam stronę internetową multirenowacja, tam są fajne porady dotyczące tego jakich środków używać i jak to prawidłowo konserwować. Można wysłać zdjęcie i na tej podstawie dobierany jest sposób konserwacji. Podkreślam przede wszystkim to, że po każdej wyprawie buty trzeba umyć.

Reklama

- A jak dobrać skarpety do butów?

- Polecam oczywiście wełniane. Są cieplejsze i nie wydzielają przykrego zapachu. Ja na dzień zakładam jedną parę do chodzenia, druga jest w rezerwie, gdyby pierwsza się zmoczyła, a trzecia parę zakładam do spania. Mam zawsze przygotowany komplet czystych skarpet do spania, aby nie wchodzić do śpiwora w brudnych i przepoconych ubraniach.

- Dlaczego?

- Bo ten przykry zapach zostaje w śpiworze. I nawet jak nie mam gdzie się umyć danego wieczoru, to zakładam czysty zestaw.

Reklama

ODZIEŻ

- W przypadku nowoczesnej odzieży trekkingowej również mamy do czynienia z Gore-Texem.

- Tak, ale Gore-Tex to jest produkt jednej firmy, która odsprzedaje go odzieżowym markom. Niektóre marki mają swoje rodzaje membran co nie znaczy że są gorsze, bo nie mają Gore-Texu. To, na co należy zwrócić uwagę przy wyborze odzieży, to ile milimetrów słupa wody dana odzież wytrzyma. W takim codziennym użytku te 7-8 tysięcy w zupełności wystarczy. Jeśli pod trekking, to 10.000 jest niezbędnym minimum, bo nie wiadomo czy na trasie trafi się deszcz krótkotrwały czy całodzienna ulewa.

- Co dokładnie oznacza, to 10.000?

- Chodzi o to, że powyżej tej ilości membrana przestanie być wydajna.

- To czy nie lepiej kupić zwykły płaszcz z folii?

- Można, ale jeśli jest to folia, to można łatwo podrzeć o gałęzie. Jeśli już to pałatkę z materiału. Spełni swoją rolę, ale komfort noszenia pałatki z plecakiem i całym osprzętem jest utrudniony. Na przykład ściąganie plecaka nie jest proste, a w kurtce wykonuje się tą czynność o wiele łatwiej.

- Szukając odzieży, zresztą podobnie jak butów, przegląda się różne strony internetowe, odwiedza się sklepy stacjonarne. Produktów jest dużo. Jak się w tym odnaleźć?

- Ja polecam odzież firm norweskich, albo szerzej – skandynawskich. Z tego względu, że może nie są to produkty popularne, ale bardzo dobrej jakości, z drugiej ręki i za rozsądne pieniądze.

- To wyprawowe abecadło, ale w teren ubieramy się na cebulę.

- Tak, ubieramy się warstwowo. Łatwiej nam ściągać warstwa po warstwie, dostosowując ubiór do warunków, niż mieć jedną grubą rzecz, spocić się w niej, a potem, po ściągnięciu, marznąć w mokrej podkoszulce.

- Pod tą kurtkę Gore-Texową, która chroni przed deszczem, ubieramy kolejną warstwę. Co polecić włóczykijom?

- Są dostępne kurtki puchowe. Różnią się wypełnieniem. Może to być sztuczny puch lub puch naturalny. Sztuczny trzyma ciepło podobnie jak puch naturaslny. Nad wypełnieniem naturalnym ma taką przewagę, że jeśli pobierze wilgoć, to spełnia nadal swoje warunki i łatwo go wysuszyć. Puch naturalny jest ciepły, lekki, ale kiedy jest wilgotno, to traci swoje właściwości. Dlatego używa się go tam, gdzie nie ma dużej wilgoci, powietrze jest suche i mroźne na przykład w Himalajach.

- Czyli pierwsza warstwa chroni przed wodą, wiatrem, a druga warstwa daje ciepło?

- Oczywiście. Inną odzieżą wiatroodporną jest softshell. Nie jest może za bardzo wodoodporny, ale przed wiatrem fajnie chroni i można go ubrać zamiast kurtki puchowej. Inną rzeczą jaką możemy ubrać pod te warstwy, to odzież termiczna. Ja używam odzieży z wełny merino.

- Co to znaczy?

- Jest to odzież z wełny owiec z Nowej Zelandii i Australii. Bardzo fajnie trzyma ciepło, nawet jak jesteśmy spoceni. Druga rzecz jest taka, że nie śmierdzi. Możemy w tym chodzić kilka dni i nie będziemy czuć nieprzyjemnych zapachów. Nie lobię sztucznych produktów, bo po pierwsze, szybko zaczynają nieprzyjemnie pachnieć, a po drugie nie są trwałe. Naturalne są trwalsze. Można ich używać nie tylko na wyprawy, ale nawet na co dzień.

 

Ekwipunek obieżyświata fot. Remigiusz Konieczka

 

SPANIE

- Mamy plecak. Jesteśmy ubrani w trzy warstwy. Na nogach odpowiednie buty i skarpety. Idziemy cały dzień, ale trzeba gdzieś spać. Jakie wybrać namioty?

- Tutaj też mamy duży wybór. Firm jest dużo, a przedział cenowy szeroki. Można wyróżnić namioty ekspedycyjne, kempingowe, trekkingowe. Na pewno warto zwrócić uwagę na masę, jak jest zbudowany oraz w jakich warunkach będziemy bytować. Namioty ekspedycyjne mają dużo pałąków. Są ciężkie, ale są odporne na różne warunki atmosferyczne, w szczególności na wiatr. Są też namioty tunelowe z fajnym przedsionkiem. To na co osobiście zwróciłbym uwagę, a sam kiedyś popełniłem taki błąd, to to, aby namiot nie składał się tylko z tropiku.

- Dlaczego?

- Bo na tropiku odkłada się para wodna i nie jest to przyjemne gdy rano się wstaje i coś kapie na głowę. Zwróciłbym też uwagę na wagę. Najlżejsze ważą 1,2 kg, ale coś kosztem czegoś. Na przykład odporności na wodę. Dla mnie optymalna waga, to do 3 kg.

- No tak, ale w namiocie nie śpimy na podłodze, tylko na czymś i w czymś.

- Tak. Możemy użyć karimaty. Ja mam matę samopompującą. Trzeba ją dodmuchać, ale dla mnie jest wygodniejsza. Po napompowaniu ma 3-4 cm i da przyzwoitą ochronę od gruntu. Karimaty są bardziej trwałe. Można też wybrać materace, ale są droższe. Prócz tego są lekkie, lecz mniej trwałe.

- A w czym spać?

- W śpiworach. Dzielą się, jak kurtki, na puchowe i syntetyczne. Nie różnią się niczym oprócz wypełnienia. Śpiwory syntetyczne lepiej znoszą przechowywanie w workach kompresyjnych. Ponadto nie tracą właściwości z powodu wilgoci. Minus jest taki, że są cięższe. Najlżejsze puchówki ważą ok. 400 gram. Mój syntetyczny waży 1 kg. To jest duża różnica.

- Sześćset gram, to raczej niedużo?

- To się tak wydaje. Idziemy do sklepu i kupujemy te wszystkie gadżety. Na przykład mydełka po 10 gram. I jak tych mydełek kupimy więcej, to okazuje się, że uzbierał się nam niemały ciężar. Ale praktyka jest taka, że każdy musi odczuć to na własnych plecach. Wtedy zrozumie o czym mówię. Potem, i tak jest w moim przypadku, przed każdym pakowaniem wszystko ważę. Jak jadę na dłuży trekking w trudny teren, to każde 300 gram robi dużą różnicę.

- Budowa śpiworów to jedno, ale też są przeznaczone do używania w określonych temperaturach.

- W sumie, to powinniśmy od tego zacząć. Każdy śpiwór ma zakres temperatur. Powinno się patrzeć na tę uśrednioną, a nie tę ekstremalną. Tutaj ciekawostka, bo są śpiwory dla kobiet i mężczyzn, ponieważ termika kobiet jest inna od termiki mężczyzn. Dlatego kupując śpiwór uniwersalny dla kobiet, powinno się wybrać taki, który ma 2-4 stopnie większą temperaturę użytkową.

- Co jeszcze jest ważne przy wyborze śpiwora?

- Każdy śpiwór puchowy jest inaczej zbudowany. One są pikowane, mają komory, w których znajduje się puch. O parametrach śpiwora decyduje ilość puchu oraz jego sprężystość. Ta ostatnia wyrażana jest jednostką cui (cal sześcienny) i na to trzeba zwrócić uwagę. Dla śpiworów trzysezonowych wystarczy śpiwór 650 cui. Dla zimowych jest od 700 cui wzwyż. Ilość rozmieszczenia puchu też jest inna w rożnych częściach śpiwora. Ważne jest również to, by śpiworów puchowych nie wirować, by nie pogorszyć właściwości puchu i całego śpiworka.

WYPOSAŻENIE

- Bez jakich akcesoriów podróżnik nie powinien wychodzić z domu?

- Oczywiście bez apteczki. Ja w niej mam spirytus do przeczyszczenia ran, sól fizjologiczną, bandaże, koce termiczne, nożyczki, leki na przeziębienie, krople żołądkowe, mydło. Lubie mieć dobrze wyposażoną apteczkę, bo nigdy nie wiem co po drodze może się przydarzyć. Biorę igły, nić kaletniczą, taśmę samoprzylepną, a nawet popularne trytytki. Nie całe opakowanie, ale kilka sztuk, bo po drodze mogą okazać się przydatne. Czasem biorę filtr do wody, ale w zależności od tego gdzie się udaję. W Polsce raczej nie jest to przydatne, ale w Szkocji miałem. Na wędrówki zimowe zabieram stuptuty. Latem ich nie noszę ze względu na temperaturę i komfort. Jednak każdy zakłada je lub nie według własnego uznania.

- Co jeszcze zabieramy?

- Żeby poruszać się po szlaku potrzebne są mapy. Nie powinno się polegać tylko na mapach czy nawigacji w telefonie, bo to urządzenie może się najzwyczajniej w świecie popsuć. Ja zabieram mapy tradycyjne plus nawigację Garmin.

- Zapytam jeszcze o kijki trekkingowe. Przydają się na szlaku, czy jest to zbędny ciężar?

- Każdy indywidualnie do tego podchodzi. Ja bez kijków trekkingowych nie wychodzę na trasę. Może wyglądam jak stary dziadek, ale plusem jest stan zdrowia. Kolana są mniej obciążone. Ponadto przydają się choćby podczas przekraczania rzek, bo możemy się nimi podeprzeć. Przy prawidłowym chodzeniu z kijkami naprawdę czuć różnicę.

GOTOWANIE

- Zanim zaśniemy w puchowym, miękkim i ciepłym śpiworze, trzeba zjeść kolację. Na czym gotować?

- Mamy dwa rodzaje palników. Benzynowe i gazowe. Mam palnik gazowy, lekki, waży ok. 100 gram. Używam go już 12 lat. Minusem tego jest mała stabilność i trzeba uważać, żeby się nie przewrócił. Mamy też rożnego rodzaju gazy. Są na zimę i na lato. Gaz zimą ma dużo gorsze właściwości niż latem i dlatego jest specjalnie przygotowywane na zimę. Benzynowe palniki są większe. Używane są na wyprawach arktycznych, bo są bardziej wydajne. Jeśli ktoś jedzie w miejsca bardziej odludne, to łatwiej dostanie benzynę niż gaz. Minusem jest m. in. waga i to, że trzeba po jakimś czasie je oczyścić. Teraz na Ukrainie będę używać palników benzynowych.

- A co jeść?

- O tym co jeść opowiem podczas następnego spotkania w szubińskiej bibliotece.

- Dziękuję za rozmowę.

- Ja również dziękuję.

Remigiusz Konieczka, 22 I 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości