Wprawdzie Ewa Podgórska, rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiego Kuratorium Oświaty uważa, że pojawienie się nazwiska nauczyciela w Centralnym Rejestrze Orzeczeń Dyscyplinarnych jest wskazówką dla organu prowadzącego, czy można budować zaufanie do niego, jednak wójt Dąbrowy nie ma żadnej formalnej informacji o umieszczeniu w tym rejestrze dyrektora SP w Szczepanowie. Pani wójt nie ma też żadnych uwag i skarg ze strony środowiska SP w Szczepanowie.
W ostatni czwartek Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Kujawsko-Pomorskim, która pracuje w Kuratorium Oświaty, na posiedzeniu niejawnym postanowiła ostatecznie wszcząć postępowanie w sprawie dotyczącej potencjalnych uwag seksistowskich kierowanych wobec uczennic w Szkole Podstawowej w Dąbrowie przez nauczyciela Roberta Luchowskiego, który w obecnej kadencji samorządu sprawuje mandat radnego Rady Miejskiej w Żninie, a przez dwie poprzednie kadencje był burmistrzem Żnina.
Jak poinformowała przewodnicząca tej komisji, Iwona Andrzejewska, Komisja Dyscyplinarna wprawdzie zawiesiła od razu to postępowanie, ale jedyną przyczyną jest oczekiwanie na wyniki postępowania w tej samej sprawie w Prokuraturze Rejonowej w Mogilnie (chodzi o to, by nie narażać dzieci koniecznością poddawania dublowanym przesłuchaniom), która wszczęła je w styczniu br. Rita Kubiak, szefowa mogileńskiej prokuratury poinformowała, że to dochodzenie może potrwać do późnej wiosny br.
Jednocześnie Robert Luchowski w związku ze wszczęciem postępowania przez Komisję trafił do Centralnego Rejestru Orzeczeń Dyscyplinarnych, z którego może być wykreślony tylko w przypadku, gdy prokuratura i komisja dyscyplinarna umorzą postępowania w tej sprawie. Ponadto pozostaje on w zawieszeniu jako nauczyciel w SP w Dąbrowie w związku z wszczęciem postępowania dyscyplinarnego przez Komisję.
Czy w tych okolicznościach Robert Luchowski nadal cieszy się zaufaniem pani wójt Dąbrowy, Agnieszki Ziółkowskiej jako dyrektor Szkoły Podstawowej w Szczepanowie? Ponad trzy miesiące temu bowiem został on zawieszony wyłącznie jako nauczyciel SP w Dąbrowie, a pełni też stanowisko dyrektora drugiej ze szkół będących jednostkami organizacyjnymi Gminy Dąbrowa, czyli tej w Szczepanowie. Skierowaliśmy w tej sprawie w miniony piątek pytania do pani wójt Dąbrowy. Dzisiaj otrzymaliśmy odpowiedź.
(...) W kwestii wydarzeń z Zespołu Szkół w Dąbrowie, o których podejrzeniu pisze Pan Redaktor, oczekiwaniem rodziców części dzieci klasy VIII było niezwłoczne odsunięcie zainteresowanego nauczyciela od prowadzenia zajęć w ich grupie oraz zgłoszenie sprawy przez dyrektora do odpowiednich organów. W trosce o dobro dzieci, które jest tutaj najważniejsze, oczekiwanie to zostało zrealizowane jeszcze w listopadzie 2025 r. Po zaopiekowaniu się dziećmi nadszedł etap wyjaśniania sprawy, na co niecierpliwie czekają zarówno rodzice, jak i dyrektor, a także organ prowadzący.
Od momentu udzielenia poprzedniej odpowiedzi nie pojawiły się nowe fakty lub zwroty akcji. Ani nie nastąpiło prawomocne ukaranie ani oczyszczenie nauczyciela z zarzutów, w związku z tym na ten moment nie będzie dodatkowego komentarza lub zapowiedzi. Będziemy opierać się na tym, co prawomocnie rozstrzygną odpowiednie służby i organy.
Jeśli natomiast chodzi o SP Szczepanowo: ze strony środowiska Szkoły Podstawowej w Szczepanowie nie otrzymałam uwag i skarg, wskazujących na nieprawidłowości w prowadzeniu placówki przez dyrektora (ani ze strony uczniów, ani Rady Rodziców lub Rady Pedagogicznej). Stąd decyzja o oczekiwaniu na ustalenia, o których mowa wcześniej. Część informacji, o których mowa w zapytaniu, gmina Dąbrowa poznaje od Pana Redaktora. Jako wójt gminy otrzymałam wprawdzie kopię pisma o skierowaniu sprawy przez rzecznika dyscyplinarnego do komisji, natomiast o trwającym postępowaniu w prokuratorze oraz o ewentualnym umieszczeniu nauczyciela w CROD formalnej informacji mi nie przekazano.
Pamiętajmy, że ważniejsze od tego, jakie postępowania się toczą, jest to, jak one się zakończą – co prawomocnie rozstrzygnie komisja, a także ewentualnie sąd (gdyby prokuratura wystosowała akt oskarżenia). Najważniejsze, że dobro dzieci z klasy VIII zostało zabezpieczone, więc teraz cierpliwie poczekajmy na to, co w tej sprawie ustalą stosowne organy i służby - przysłała w odpowiedzi wójt Agnieszka Ziółkowska.
Wyjaśnijmy, że dostęp do CROD mają zalogowani dyrektorzy szkół (wójtowie i burmistrzowie - nie mają). Iwona Andrzejewska, przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej przekazała nam, że pani wójt otrzyma oficjalną korespondencję o wszczęciu postępowania przez komisję, która to decyzja zapadła na posiedzeniu niejawnym. W tej korespondencji będzie też informacja o umieszczeniu nauczyciela w CROD.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze