Reklama

Decyzja wydana z naruszeniem przepisów

Wojewoda uchylił decyzję starosty nakielskiego, w której wyraził zgodę na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej w Rynarzewie. Starosta musi rozpatrzyć wniosek Polkomtelu raz jeszcze.

    Polkomtel złożył wniosek o wydanie decyzji lokalizacyjnej inwestycji celu publicznego w 2008 roku, ale burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński wydał ją dopiero w marcu 2011 roku. Inwestor mógł wystąpić do starosty o wydanie pozwolenia na budowę mając decyzję burmistrza. Miał, wystąpił o zgodę na budowę, dostał. Mieszkańcy na niwie administracyjnej podejmują intensywne działania, aby nie dopuścić do wybudowania stacji bazowej. Nie chcą jej w tym konkretnie miejscu i tłumaczą, że rozumieją konieczność realizacji takich budów, ale z dala od skupisk ludzkich.
    Tadeusz Sobol, starosta nakielski, 5 stycznia tego roku wydał pozwolenie na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej w Rynarzewie przy ul. Mickiewicza. Mieszkańcy postanowili zaskarżyć decyzję starosty, argumentując, iż nie zostali uznani za strony w toczącym się postępowaniu. Wskazywali również na to, że stacja bazowa nie tylko będzie źle wyglądać 15 metrów od zabudowań, ale przede wszystkim będzie szkodzić zdrowiu i bezpieczeństwu mieszkańców, a przede wszystkim dzieci, gdyż stacja ma powstać niedaleko szkoły. Twierdzą też, że w chwili budowy stacji bazowej wartość ich działek od razu spadnie. Decyzję starosty zaskarżyli mieszkańcy do wojewody kujawsko-pomorskiego Ewy Mes.
    W połowie marca dyrektor wydziału infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Jagodziński, z upoważnienia wojewody uchylił decyzję starosty, doszukując się nieprawidłowości w samej procedurze wydawania decyzji. Powołując się na prawo budowlane stwierdził, że starosta przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę ma obowiązek sprawdzić zgodność projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska. Powinien sprawdzić, czy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach jest potrzebna, czy nie.
    A tego - zdaniem dyrektora - starosta nie sprawdził. Ponadto po analizie akt sprawy w wydziale infrastruktury bydgoskiego Urzędu Wojewódzkiego doszli do wniosku, że starosta przed wydaniem decyzji nie zbadał zasięgu emisji pól elektromagnetycznych, a zbadanie tej emisji - według dyrektora wydziału - ma podstawowe znaczenie w ustalaniu obszaru oddziaływania obiektu. Starosta powinien wiedzieć, na ile pole może mieć wpływ na środowisko i ludzi wokół stacji mieszkających.
    Dlatego Mirosław Jagodziński w imieniu wojewody nakazał staroście zbadać czy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach jest konieczna; jeśli tak, to nakazać Polkomtelowi  jej dostarczenie. Ponadto starosta ma wezwać inwestora do przedstawienia wysokości zabudowy w odległości do 150 metrów od środka anteny w kierunku osi głównej wiązek promieniowania i do przedstawienia graficznego i opisu zasięgu pola elektromagnetycznego o gęstości pola większej lub równej 0,1 W/m2 dla poszczególnych anten. Zdaniem Urzędu Wojewódzkiego dopiero określenie wszystkich parametrów technicznych pozwoli określić, czy inwestycja może znacząco, potencjalnie znacząco czy nieznacząco oddziaływać na środowisko.
    W oparciu o uzupełnioną dokumentację starosta nakielski ma ponownie ustalić strony postępowania, a także rozpatrzyć całą procedurę wydania zgody na budowę raz jeszcze.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1051 (14/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/08/2025 11:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości