Jolka, Jolka, pamiętasz? To już 40 lat - taki był tytuł półtoragodzinnego koncertu Felicjana Andrzejczaka. Artysta wykonał utwory stanowiące przegląd całej jego drogi artystycznej. Najczęściej Felicjan Andrzejczak kojarzony jest z Budką Suflera, ale wokalista ma też na swoim koncie inne dokonania muzyczne. Jego najwięksi fani, także w Barcinie znają nie tylko "Jolkę", czy "Peron łez". Mniej zagorzali, którzy jeszcze tych utworów nie słyszeli, dostali taką możliwość w sobotni wieczór w MDK w Barcinie.
W 2022 r. minęło 40 lat od wydania jednego z najważniejszych utworów w historii polskiej muzyki, którym jest rockowa ballada "Jolka, Jolka, pamiętasz". Nagrał ją i wylansował z "Budką Suflera" obdarzony niezwykłym, charakterystycznym tembrem głosu, wokalista Felicjan Andrzejczak. Na przełomie 2021/2022 słynna Jolka doczekała się dzięki inicjatywie tego artysty pierwszego teledysku. Wcześniej bowiem istniała tylko na zapisach video z koncertów. Teledysk do uwielbianej przez pokolenia Polaków piosenki został nagrany na Pałukach. Zdjęcia zrealizowano we wnętrzach Cukrowni Żnin, a materiał dźwiękowy w studio nagraniowym w Studzienkach w gminie Kcynia.
![]() |
| Koncert był związany z jubileuszem 40-lecia powstania utworu Jolka, Jolka, pamiętasz fot. Karol Gapiński |
Ponad rok od tamtej realizacji Felicjan Adrzejczak wrócił w nasze strony. Tym razem w towarzystwie swego zespołu instrumentalnego, z którym zagrał 11 lutego koncert w Miejskim Domu Kultury w Barcinie. Koncert nawiązywał w samym swoim tytule do 40. rocznicy powstania "Jolki". Stanowił przegląd najpiękniejszych utworów, które powstały na przestrzeni całej kariery muzycznej Felicjana Andrzejczaka. Począwszy od "Peronu łez", który był w 1978 r. pierwszą piosenką, którą artysta zdobył popularność w całym kraju.Był ten koncert także hołdem dla nieżyjących muzyków, twórców tekstów, którzy byli związani z karierą Felicjana Andrzejczaka. A byli to m.in. Romuald Lipko, Romuald Czystaw, czy Agnieszka Osiecka.
Symbolicznego związku z Barcinem można było doszukiwać się słuchając piosenek z wydanej w 1997 r. płyty Świat miłości. Otóż materiał na tej płycie był związany z uroczystościami milenijnymi, rocznicą śmierci Św. Wojciecha patrona Europy, przyjazdem papieża Jana Pawła II do Polski. A tak się przecież składa, że legendarne początki Barcina wywodzone są od przejazdu św. Wojciecha przez teren dzisiejszego miasteczka nad Notecią, gdy był on w drodze na misję do Prusów.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Karol Gapiński |
Oczywiście nie zabrakło na scenie MDK w ten sobotni wieczór także legendarnych przebojów wyśpiewanych przez Felicjana Andrzejczaka z "Budką Suflera". Oprócz "Jolki", był to też "Czas ołowiu", czy "Noc komety" (polska wersja angielskojęzycznego utworu niemieckiej grupy rockowej "Eloy"). Ten ostatni hit zresztą został wykonany na koncercie w Barcinie dwukrotnie, bo także na bis. Wówczas cześć publiczności przeniosła się już z foteli, pod samą scenę, by tańczyć, śpiewać, nagrywać filmiki i po prostu, być bliżej Felicjana Andrzejczaka.
Tak, czy inaczej po koncercie była jeszcze okazja, by podejść do artysty, porozmawiać z nim, zdobyć autograf, z czego też publiczność skwapliwie korzystała.
Karol Gapiński, 12 II 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze