Ewa Stankiewicz bez praw wyborczych
Jakub Jurek nadal sołtysem
Po zebraniu sołeckim w Mamliczu część mieszkańców zapowiadała, że wyśle pismo do burmistrza Barcina w sprawie unieważnienia zebrania. Według nich Ewa Stankiewicz nie powinna być pozbawiona prawa głosowania we własnej wsi.
Ewa Stankiewicz od 4 lat posiada stałe zameldowanie w Mamliczu. Pod koniec stycznia br. została jednak podjęta uchwała Rady Miejskiej, że z powodu braku wybieralności w dniu wyborów samorządowych mandat ten wygasł. Ewa Stankiewicz nie zamieszkiwała bowiem stale w Mamliczu, a jej sprawy życiowe koncentrowały się, według większości radnych, w Inowrocławiu. Mimo wygaśnięcia mandatu radnej, nie został jednak jeszcze wyczerpany tryb odwoławczy, z którego korzysta usunięta z Rady. Dlatego radna nie tylko jeszcze uczestniczy w sesjach z prawem głosu, ale bierze też udział w spotkaniach komisji Rady Miejskiej. Tymczasem uchwała o wygaśnięciu mandatu stała się dla Urzędu Miejskiego w Barcinie argumentem do skreślenia Ewy Stankiewicz z listy wyborczej podczas wyborów sołtysa Mamlicza.
- Jako argument podaje się uchwałę, która przecież dotyczyła rzekomej utraty wybieralności przeze mnie w dniu wyborów do Rady Miejskiej, czyli w listopadzie ub.r., a nie w dniu wyborów sołeckich w marcu br. Poza tym uchwała o wygaśnięciu mandatu jeszcze się nie uprawomocniła. Pan burmistrz z panem sołtysem zrobili wszystko, by mnie wyeliminować z życia publicznego w miejscowości, w której mieszkam. Zwłaszcza teraz. W dniu wyborów sołeckich w Mamliczu byłam już skreślona z ewidencji w Inowrocławiu, jako tymczasowo tam zameldowana, gdyż wymeldowałam się - mówi Ewa Stankiewicz.
Listy wyborcze stworzone zostały kilka tygodni wcześniej. Jedynym powodem wykreślenia Ewy Stankiewicz była uchwała w sprawie wygaśnięcia jej mandatu. Radna wymeldowana z Inowrocławia i zameldowana w Mamliczu, ale tam niezamieszkała, może w ten sposób jeszcze głosować np. w sprawie budżetu gminy Barcin, ale już nie w sprawie wyboru sołtysa Mamlicza. Uważa, że to nielogiczne, gdyż na liście wyborczej była jej córka Barbara, która studiuje i mieszka na co dzień w Toruniu, a w Mamliczu nie bywa na pewno tak często, jak mama, a mimo to córka z listy nie została wykreślona, a mama tak. Jednocześnie Ewa Stankiewicz podkreśla, że nie chciała kandydować na sołtysa, a tylko głosować. Być może zdecydowałaby się ubiegać o mandat w radzie sołeckiej, gdyby sołtysem został kandydat Marek Koliński.
Mogła ona sprawdzić, czy jest na liście wyborczej wcześniej u sołtysa Jakuba Jurka, z którym jednak nie chce utrzymywać żadnych kontaktów, bądź w Urzędzie Miejskim. Nie zrobiła tego i o skreśleniu z listy dowiedziała się dopiero przed zebraniem sołeckim. - Poinformował mnie o tym ustnie pan burmistrz. Robi on niestety wszystko, by mnie wyeliminować z życia publicznego. Ja oczywiście na pewno będę, tak jak i byłam i jestem stuprocentową mamliczanką, wbrew temu, co chciałby pan burmistrz i pan Jakub Jurek, ale nie zamierzam współpracować z sołtysem, gdyż nie dorósł do tej roli - mówi Ewa Stankiewicz.
Ostatecznie w wyborach Jakub Jurek uzyskał 35 głosów i został sołtysem na nową kadencję. Marek Koliński otrzymał 26 głosów, a Grażyna Przybysz 12. Uprawnionych do głosowania było 445 osób, a w sali w dniu wyborów pojawiło się 70. Stało się tak - zdaniem Marka Kolińskiego - dlatego, że zebranie odbyło się o 14:00, a nie w godzinach popołudniowych. - Tak odbywa się to w innych sołectwach, nie tylko naszej gminy, aby umożliwić głosowanie osobom czynnym zawodowo - zwraca uwagę Marek Koliński. Dodajmy, że zebrania w gminie Barcin odbywały się w niektórych sołectwach o 14:00 i 14:30 (w drugich terminach) a w niektórych 2 godziny później.
Marek Koliński powiedział nam, że to, czy Ewa Stankiewicz powinna być na liście wyborców, czy nie, jest w tej sprawie nieistotne. Jest bowiem w Mamliczu grupa osób, która uważa, że sołtys Jakub Jurek nie jest tak skutecznym sołtysem, jakim mógłby być. Mieszkańcy ci uważają ponadto, że dobrą kandydatką na tę funkcję nie jest też Ewa Stankiewicz. Chodzi jedynie o pewną alternatywę. - Nie jest tak, że ten, kto jest przeciwko Jakubowi Jurkowi jest też przeciwko burmistrzowi, a po stronie Ewy Stankiewicz, gdyż nie o to tutaj chodzi, a o inne spojrzenie na swoje sołectwo. Mamliczowi wreszcie potrzebna jest zmiana - uważa pokonany w wyborach sołtysa Marek Koliński
Marek Koliński przyznał, że były zbierane podpisy pod petycją do burmistrza Michała Pęziaka w celu unieważnienia zebrania sołeckiego w Mamliczu i powtórzenia wyborów. Niemniej jednak to nie Marek Koliński jest autorem tego pisma. Sprawę zainicjowali niezadowoleni mieszkańcy wsi, których jest bardzo wielu. W Urzędzie Miejskim nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pismo w sprawie unieważnienia zebrania w Mamliczu faktycznie wpłynęło. Oficjalnego potwierdzenia tego faktu w Urzędzie Miejskim jednak nie uzyskaliśmy.
Do Rady Sołeckiej Mamlicza wybrano Dorotę Plewkę, Grzegorza Ciszaka, Agnieszkę Sulecką, Joannę Rucińską i Dariusza Wielgórkę.
Karol Gapiński
Pałuki nr 995 (10/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze