Poprzedni burmistrz Kcyni pytał radnych, czy zapoznani zostali z jego wnioskiem o ponowne omówienie prezentacji dotyczącej budowy kanalizacji przez kierownika budowy. Radni zapewnili, że o wniosku nie wiedzą, przewodnicząca Rady początkowo twierdziła, że nic nie jest zamiatane pod dywan, później przeprosiła, że pismo nie trafiło do radnych.
Na styczniowej sesji Rady Miejskiej w Kcyni przedstawiona została prezentacja multimedialna, która porównywała przebieg kanalizacji sanitarnej pobudowanej w Kcyni oraz wcześniejszy projekt.
Projekcję multimedialną omawianą przez pracownika Urzędu Tomasza Hałasa i uzupełnianą przez burmistrza Piotra Hemmerlinga poprzedni burmistrz Tomasz Szczepaniak nazwał szopką noworoczną o złośliwym i tendencyjnym charakterze.

Tomasz Szczepaniak udowadniał, że jego pismo trafiło pod dywan fot. Sylwia Wysocka
Piotr Hemmerling zaprezentował projekcję, by pokazać rozbieżności, jakie powstały w trakcie budowy pomiędzy dokumentacją a stanem faktycznym. Kontrola budowy kanalizacji wykazała zmiany (przesunięcia czy zaniechania) na niektórych wykonanych odcinkach w stosunku do planu. Konsekwencją grożącą gminie za rozbieżności może być zwrot ponad 2,5 mln zł dofinansowania. Burmistrz zapewnił, że gmina ustosunkowała się do zastrzeżeń komisji kontrolującej i przekazała wyjaśnienia, a on sam czyni starania, by wynegocjować część zwrotu dotacji, bo obciążenie w wysokości 2,5 mln zł stanowi poważny problem dla gminy.
Tomasz Szczepaniak, pod rządami którego realizowana była ta inwestycja skontrolowana w 2011 przez dotujący Urząd Marszałkowski, tłumaczył na łamach Pałuk, dlaczego doszło do przesunięć. Mówił, że powstała Biedronka, Zarząd Dróg Wojewódzkich pobudował chodnik, a inwestycja ta nie była wcześniej uzgadniana z projektem budowy kanalizacji. Zapowiadał, że złoży do przewodniczącej Rady wniosek o omówienie prezentacji przez kierownika budowy, bo pokaz na sesji zaprezentowany został przez historyków, a powinien się tu wypowiedzieć kierownik budowy, który twierdzi, że dokonano nieistotnych zmian podczas budowy.
Tomasz Szczepaniak na ręce przewodniczącej Rady Miejskiej w Kcyni złożył wniosek 18 stycznia. 25 stycznia przewodnicząca Gabriela Repczyńska udzieliła odpowiedzi w sprawie ponownego przedstawienia prezentacji budowy kanalizacji sanitarnej w Kcyni etap III, IV, IVa, VII i VIII, w której poinformowała, że brak jest podstaw do pozytywnego rozpatrzenia powyższego wniosku Tomasza Szczepaniaka. Poinformowała również, że sesja Rady Miejskiej nie jest miejscem do rozpatrywania indywidualnych wątpliwości każdego mieszkańca gminy, co do sposobu realizacji poszczególnych inwestycji.
- Wynika z tego, że władza samorządowa może obrzucić błotem mieszkańca, wykonawców na sesji, ale pomówieni nie mają prawa głosu i możliwości fachowej odpowiedzi na zarzuty, czy też omówienia tematu przez fachowca w danej dziedzinie - dziwił się poprzedni burmistrz. Przyszedł on na ostatnią sesję, by dowiedzieć się, czy radni rozpatrywali jego wniosek o ponowne przedstawienie prezentacji budowy kanalizacji sanitarnej przez osobę kompetentną, jaką jest kierownik budowy Piotr Kledzik. - Prezentacja omówiona na sesji przez burmistrza Piotra Hemmerlinga była tendencyjna, złośliwa i nie uwzględniała wszystkich aspektów mających miejsce w czasie realizacji tej inwestycji. Ponowne przedstawienie tej samej prezentacji przez osobę kierująca tą inwestycją wyjaśni wiele powstałych niedomówień. Mam nadzieję, że ta manipulacja wyjdzie na jaw i zapobiegnie podobnym w przyszłości - przytoczył na sesji argumentację swego wniosku Szczepaniak. Zwracając się do radnych pytał, czy dotarła do nich treść jego pisma, na co dostał zapewnienie, że radni nie wiedzieli o piśmie skierowanym do Rady za pośrednictwem przewodniczącej. Gabriela Repczyńska, przerywając wystąpienie poprzedniego burmistrza, zapewniała, że każde pismo kierowane do Rady Miejskiej w Kcyni jest prezentowane radnym. - Nic nie jest zamiatane pod dywan, dysponujemy protokołami - zapewniała Gabriela Repczyńska wbrew zapewnieniom części radnych, że o piśmie Szczepaniak nie wiedzieli. - Uważam, pani przewodnicząca, że nie przystoi tak traktować sprawy, ludzi i mojej osoby, która była bezpośrednio związana z realizacją tej inwestycji obecnie pomawianej. Ponawiam mój wniosek, by kierownik, który kierował tą inwestycją mógł tę samą prezentację omówić na kolejnej sesji - wnioskował Tomasz Szczepaniak.
Po konsultacjach z pracownikiem obsługi Rady Gabriela Repczyńska ponownie zapewniła, że pisma kierowane na adres przewodniczącej Rady i Rady Miejskiej w Kcyni są konsultowane z radnymi. - Przyznaję się do błędu i chciałam pana, panie Tomaszu Szczepaniak, przeprosić, gdyż z niewiedzy, wydawało mnie się, że było, a okazuje się, że nie było pana pismo przedstawione radnym. Nie wiem, jak to się stało. Przepraszam pana bardzo i zapewniam, że wniosek wniosę na poszczególne komisje, każdy radny będzie mógł się zapoznać z tym wnioskiem i nad nim rozmawiać i głosować. Przepraszam jeszcze raz, byłam przekonana, że był on przedstawiony - mówiła Gabriela Repczyńska.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1048 (11/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze