Przez całe popołudnie aż do wieczora trwała w hali żnińskiej dwójki znakomita impreza dedykowana całym rodzinom, a zorganizowana przez Fundację Melodię Życia. Były to onko-mikołajki, czyli festyn charytatywny na rzecz dzieci leczonych na oddziałach onkologicznych. Można było świetnie spędzić czas,pomóc finansowo a także zarejestrować jako potencjalny dawca szpiku.
Onko-mikołajki z Leą zorganizowane 2 grudnia w hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2 w Żninie to historyczne wydarzenie. Oczywiście akcji charytatywnych w Żninie jest wiele, gdyż tutejsi mieszkańcy mają dobre serca, chcą i lubią pomagać. W tym przypadku nazwanie wydarzenia historycznym jest uzasadnione tym, że onko-mikołajki zainaugurowały oficjalnie działalność Fundacji Melodia Życia z siedzibą w Białożewinie.

W przygotowanie festynu, w tym słodkości różnego rodzaju zaangażowało się wiele osób fot. Karol Gapiński
Imprezę poprowadzili Iwona Wawrzyniak i prezes fundacji Jarek Jarutek Górski. Podczas onko-mikołajek zbierane były pieniądze na wsparcie dzieci chorych na nowotwory, i które czas bożonarodzeniowy będą spędzały na oddziałach onkologicznych szpitali.
Twarzą onko-mikołajek jest Lea, jedna z młodych pacjentek. Natomiast twarzą Melodii Życia została Julia Pawelec z Rypina, która w ostatnich tygodniach odeszła z tego świata po ciężkiej walce z rakiem. Miała zaledwie 18 lat. To od niej zaczęła się jednak Fundacja Melodia życia. To bowiem ją poznał bliżej jako pierwszą na oddziale onkologicznym Jarosław Górski. W trakcie festynu w Żninie licytowano m.in. portrety Julii. Ale gadżetów, fantów, voucherów do zlicytowania było dużo więcej. Festyn wsparło bowiem mnóstwo osób, firm i instytucji.

Iwona Wawrzyniak i Jarek Jarutek Górski licytują portret Julii, która będzie twarzą "Melodii Życia" fot. Karol Gapiński
Atrakcji też było co niemiara. Na hali przy dwójce pojawiły się dmuchańce, byli animatorzy zabawy, dziewczęta wykonujące zmywalne tatuaże na rączkach dzieci. Były gry i zabawy sportowe, zumba. Działała kawiarenka, było wiele rodzajów ciast i pierników, ale serwowano również za wpłaty do puszek dania wytrawne, jak bigos, czy grochówka. Były też pajdy chleba ze smalcem. Zabawa była więc przednia i przy tym smaczna. Frekwencja dopisała. Przyszły całe rodziny. Co więcej, przy okazji festynu można było jeszcze zaopatrzyć się w oryginalne ozdoby świąteczne, które zdecydowanie pomogą w wystroju domów i stołów na zbliżające się Boże Narodzenie. Można się było także zarejestrować jako dawca szpiku.
AKTUALIZACJA: Wieczorem 3 grudnia pieniądze uzbierane podczas kwesty i licytacji zostały już przeliczone. Iwona Wawrzyniak poinformowała, że jest to 7.855,20 zł.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze