Wykładom towarzyszyły dyskusje, niewątpliwie kwestia przodków kcynian przybyłych z greckiego Kyzikos budziła największe kontrowersje.
Kolejnym elementem obchodów 750-lecia Kcyni była dwudniowa sesja naukowa Kcynia i ziemia kcyńska. Konferencja odbywała się w sali konferencyjnej ratusza w czwartek i piątek a prelegentami byli profesorowie polskich uczelni zajmujący się badaniem historii.

Słuchacze konferencji naukowej poświęconej dziejom Kcyni fot. Sylwia Wysocka
Wszystkich przybyłych powitał burmistrz Piotr Hemmerling, który przedstawił dzisiejszą Kcynię. Zapewnił, że czuje się zaszczycony, że może gościć tak wybitne grono naukowców, którzy przybyli by wymienić wiadomości, spostrzeżenia i przemyślenia dotyczące 750-letniego grodu. Burmistrz wyraził wdzięczność profesorowi Markowi Górnemu z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, pomysłodawcy i głównemu reżyserowi tego przedsięwzięcia.
Profesor Marek Górny wystąpił z referatem jako pierwszy, skupił się on na etymologii nazwy Kcynia. Przytoczył kilka hipotez, od fonetycznych prób wyjaśnienia nazwy, która nie ma odpowiednika, próby przejęcia nazwy od rzeczki Kcynki, po terytorialne pochodzenie mieszkańców Pałuk. W swej rozprawie stwierdził, że ujawnione są trzy miejscowości w świecie o tej samej nazwie. Badania mówią nawet o możliwości przybycia przodków - Słowian z miasta Kyzikos z pogranicza greckiego. Najbardziej racjonalnym, potwierdzanym później w kolejnych badaniach historycznych pochodzeniem nazwy jest tłumaczenie jej jako pradawnej charakterystyki miejsca obronnego, co w pełni odpowiada charakterowi kcyńskiego grodu. Kolejni historycy odnosili się do Kcyni jako do miejsca stanowiącego bezpieczne schronienie obronne.
Tomasz Jurek z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu podjął temat lokacji miasta Kcynia. Zaznaczył on, że rocznice, które z reguły są czczone, odnoszą się do zachowanych pierwszych informacjach o danej miejscowości. - Byty osadnicze istniały wcześniej, tylko nie było okazji by utrwalić o nich wieść. Powstanie miasta zawarte w dokumencie lokacyjnym może być zarówno początkiem budowy miasta, jak i jego zakończeniem. W dokumencie nie ma takiej informacji i nawet gdy mamy dokument lokacyjny, to trudno nam określić, czy miasto już było, czy też dopiero powstawało - tłumaczył Tomasz Jurek. Omówił dokument lokacyjny Kcyni z 1262 roku i drugi jako potwierdzenie praw miejskich z roku 1441. Oryginał według przypuszczeń historyków może znajdować się w zbiorach Radziwiłów, bo są w posiadaniu informacji, że w XIX wieku w antykwariacie nabyli go Radziwiłowie. Wspomniał też o położeniu Kcyni przy istotnym szlaku z Poznania na Pomorze, którego osłabienie znaczenia spowodował rozwój Bydgoszczy i obieranie kierunku na Pomorze przez Gniezno i Bydgoszcz, a to wpłynęło na zahamowanie rozwoju Kcyni.
Maurycy Kustra z Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu poświęcił swe spostrzeżenia rozplanowaniu Kcyni w XIII wieku na tle innych miast wielkopolskich. Przedstawił zarys lokacji miast XIII-wiecznych, gdzie rządziły regularne ceduły planu miasta z centralnie położonym, na ogół prostokątnym rynkiem i wokół starannie zaplanowaną zabudową.
Lech Kościelak z Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie Kcynię rozpatrywał pod kątem miejsca zjazdów książęcych. - Dowodem na to, że akt lokacyjny nie odnosi się do rozpoczęcia budowy miasta, jest fakt dwóch wcześniejszych zjazdów książęcych w Kcyni datowanych na dokumentach z 30 listopada 1223 roku i z 24 lipca 1256 r. - mówił Lech Kościelak. Dokładnie przytoczył aspekty zjazdów, ich bohaterów i miejsce - dwór Przemysław na skraju lasu - Kcynię.
Joanna Karczewska z Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego omawiała majątki szlacheckie w okolicy Kcyni w późnym średniowieczu. W swym referacie przeniosła uczestników konferencji do Kcyni i w sąsiednie tereny, zwłaszcza na majątki wiejskie, gdzie największymi potentatami byli kościół i szlachta. Sama kcyńska parafia liczyła co najmniej 21 osad. Wymieniła największe wówczas rody i ich majątki. Niewątpliwie ród Pałuków dominował na tym terenie i dziedziczył chociażby Suchoręczów, Iwno, Tupadły, Rozstrzębowo, Łonkowice, część Rzemieniewic. Znane i zamożne były też rody Nałęczów i Porajów. Profesor mówiła również o zmianach właścicieli majątków i o ich rozdrobnieniu.
Wykładom towarzyszyły dyskusje, niewątpliwie kwestia przodków kcynian przybyłych z Kyzikos budziła największe kontrowersje. Dociekano też między innymi różnić w nazewnictwie okolicznych miejscowości.
Tego jeszcze dnia po obiedzie uczestnicy zjazdu wybrali się na wycieczkę po mieście pod przewodnictwem Alojzego Szudrowicza.
Następnego dnia Jerzy Łojko z Biblioteki Publicznej w Koninie omówił zagadnienia miasta Kcyni i parafii kcyńskiej w świetle tak zwanych tabel podatkowych z XVI-XVIII w.
Marta Piber-Zbieranowska z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie wygłosiła referat na temat osadnictwa powiatu kcyńskiego w drugiej połowie XVI wieku.
Krystyna Górna z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego przybliżyła okoliczności zawierania małżeństw w parafii kcyńskiej w drugiej połowie XVIII wieku na podstawie metryk ślubów.
Joanna Dziubkowa z Muzeum Narodowego w Poznaniu omówiła temat portretu trumiennego w powiecie kcyńskim, natomiast Paweł Klint z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego zgłębił temat urzędników kancelarii grodzkiej i ziemskiej powiatu kcyńskiego w XVI-XVIII wieku.
Dariusz Karczewki z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy rozprawiał o sprawach kościelnych w Kcyni.
Michał Zbieranowski z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie mówił o Szkotach w Kcyni i na Pałukach w XVI i XVII wieku.
Ponownie po przedstawionych blokach tematycznych pojawiły się pytania, wątpliwości i spostrzeżenia, które wspólnie omówiono.
Film można zobaczyć w zakładce Filmy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1075 (38/2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze