Klasa I LO wraz z wychowawcą Barbarą Krzyżanowską i nauczycielami: Markiem Wojciechowskim i Marcinem Lisieckim w dniu 3 października bieżącego roku wybrała się Do Czeszewa i Brdowa. Nie zabrakło również grupy uczniów klasy III LO, która ze względu na pandemię nie uczestniczyła przed dwoma laty w wycieczce.
Wieloletnią tradycją Liceum Ogólnokształcącego w Kcyni im. Karola Libelta są coroczne jednodniowe wyjazdy do miejsc na Pałukach związanych z życiem i działalnością Patrona Szkoły. Nie inaczej było w tym roku.
Do Czeszewa i Brdowa w dniu 3 października bieżącego roku wybrała się klasa I LO wraz z wychowawcą Barbarą Krzyżanowską, nauczycielami: Markiem Wojciechowskim i Marcinem Lisieckim. Nie zabrakło również grupy uczniów klasy III LO, która ze względu na pandemię nie uczestniczyła przed dwoma laty w wycieczce.

Pierwszy etap wycieczki wyznaczał kościół pw. Andrzeja Apostoła w Czeszewie, w którego podziemiach spoczywają doczesne szczątki Patrona. Tu na grupę czekał już obecny właściciel majątku Brdowo dr Marek Daniel, który z pasją opowiedział o życiu i działalności Karola Libelta. Dzięki uprzejmości Ks. Proboszcza Jana Dzierli zwiedzono podziemną kryptę kryjącą sarkofagi rodziny Libeltów. Następnie udano się w pobliże dworu, wybudowanego przez Wiktora Stabrowskiego z Kcyni, w którym mieszkał Patron Szkoły. Dziś jest to obiekt prywatny, dość mocno zdewastowany.
Kolejnym punktem wycieczki było pobliskie Brdowo, gdzie Karol Libelt spędził ostatnią część swojego życia i gdzie zmarł. Tam znajduje się pałac należący do dr Marka Daniela, który i tu czynił honory Pana Domu. Towarzyszyli mu sołtys wsi Brdowo Janusz Nowicki oraz dr Bronisław Czamański – absolwent kcyńskiego ogólniaka. Obecny Gospodarz przybliżył Uczniom ostatni okres życia Karola Libelta. Ponadto udostępnił do zwiedzenia całą swoją posiadłość. Ostatnim punktem gościnnej wizyty w Brdowie było wspólne ognisko, przy którym nie zabrakło również rozmów związanych z przeszłością naszego Liceum. Dla rozpoczynającej naukę w kcyńskiej szkole gromady Uczniów z klasy I LO była to jedna z pierwszych okazji bliższego poznania się, integracji poza murami Szkoły.
Marcin Lisiecki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze