Reklama

Kiedy rowerem ze Żnina do Szubina

Za ile i...
     Kiedy rowerem ze Żnina do Szubina
     Samorządy Szubina i Żnina przez kilka lat nie zdołały porozumieć się z Polskimi Kolejami Państwowymi, przez co nadal nie ma ścieżki rowerowej między Szubinem i Żninem. PKP chcą się pozbyć większego terenu niż potrzebuje gmina Żnin na zbudowanie ścieżki, a działka, przez którą miałaby biec ścieżka w gminie Szubin, ma nieuregulowane sprawy własnościowe. Gminy chciały przejąć te tereny za zaległości podatkowe PKP, ale PKP tych zaległości wobec gmin już nie ma.

    Uruchomienia ścieżki rowerowej na dawnym torowisku domagali się mieszkańcy Kowalewa. Na ostatnim zebraniu wiejskim prosili wiceburmistrza Mariusza Piotrkowskiego i naczelnika wydziału gospodarki komunalnej Edmunda Karnowskiego, aby doprowadzili do uporządkowania terenu po torowisku. Naczelnik wydziału gospodarki komunalnej powiedział, że gminie nie wolno wchodzić na grunt, którego właścicielem jest inny podmiot. Dodał, że to Polskie Koleje Państwowe mają nieuporządkowane sprawy gruntowe i to one w pierwszej kolejności muszą zrobić porządek u siebie. Dopiero potem gmina Szubin będzie mogła to przejąć. - Nie możemy wkładać w to pieniędzy, skoro to nie jest nasze - stwierdził naczelnik.
    Zbudowaniem ścieżki rowerowej zainteresowane są gminy Szubin i Żnin. Oba samorządy przyjęły tę samą strategię, chociaż z PKP kontaktowały się oddzielnie. Plan zakładał przejęcie gruntu, na którym były tory, za zaległości podatkowe, jakie miały wobec gmin PKP.
    BURMISTRZ DOTYKA PKP
    Osiem lat temu pisaliśmy o ambitnych planach wytyczenia ścieżki rowerowej, która prowadziłaby dawnym torowiskiem między Żninem a Szubinem. Plany nie zostały zrealizowane. Nieruchomość nadal pozostaje we władaniu Polskich Kolei Państwowych. W Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami w Bydgoszczy dowiedzieliśmy się, że 5 listopada ubiegłego roku miało nastąpić podpisanie aktu notarialnego, dotyczącego przekazania nieruchomości pod ścieżkę rowerową gminie Żnin.
    - Dwa dni przed podpisaniem aktu burmistrz Żnina Leszek Jakubowski zrezygnował z podpisu, podając jako powód w późniejszym piśmie brak funduszy na 2009 rok - informuje Eugeniusz Badziongowski, dyrektor do spraw ekonomiczno-finansowych oddziału.
    Burmistrz Żnina Leszek Jakubowski wyjaśnił, że PKP chciały gminie przekazać nie tylko teren po torowisku, ale również duże nieruchomości wokół dawnych stacji. Tego gmina na swoje barki nie chciała brać i stąd rezygnacja z podpisania aktu notarialnego.
    Bydgoski Oddział PKP jest zaskoczony wypowiedzią burmistrza Żnina. Także tym, że gmina odstąpiła od podpisała umowy i zrezygnowała z przejęcia działek. Jak się dowiedzieliśmy, z gminą Żnin były prowadzone rozmowy, a wymiana pism trwała od dwóch lat. PKP informuje, że to burmistrz zwrócił się do PKP o przekazanie gruntów w Sobiejuchach i Jaroszewie, aby wybudować ścieżkę rowerową.    

    W czerwcu ubiegłego roku przedstawiciele Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Bydgoszczy i gminy Żnin podpisali protokół uzgodnień. Dotyczył on przekazania terenów w zamian za zaległości podatkowe. Po podpisaniu protokołu Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Bydgoszczy zaczął przygotowywać akt notarialny, ponosząc przy tym koszty finansowe.
    - PKP SA Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Bydgoszczy czuje się dotknięty decyzją pana burmistrza, ponieważ oprócz poniesienia wartości pieniężnych, także zaangażowanie wydziału współdziałania z samorządami było niebagatelne i czasochłonne - powiedział Dominik Furman, dyrektor Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Bydgoszczy.
    NIE WIEDZĄ KIEDY
    - Natomiast działki, którymi zainteresowana była gmina Szubin pod budowę ścieżki, posiadają nieuregulowany stan prawny. To znaczy są nieuwłaszczone i na dzień dzisiejszy nie mogą być przekazane. W chwili obecnej zarówno burmistrz Żnina, jak i Szubina nie są zainteresowani przejęciem jakichkolwiek działek - dodaje dyrektor Eugeniusz Badziongowski.
    Wiceburmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski powiedział, że nie jest prawdą, iż gmina Szubin nie jest zainteresowana przejęciem działek. Rozmowy trwają i sprawa nadal jest otwarta.
    - Uwłaszczenie nieruchomości jest procesem długotrwałym i skomplikowanym, wynikającym z wielu uwarunkowań. Ze strony PKP zostały poczynione wszelkie czynności zmierzające do regulacji tego stanu - informuje Dominik Furman. - Musimy poczekać na wydanie decyzji uwłaszczeniowej przez wojewodę kujawsko-pomorskiego. Nie wiemy, ile to jeszcze potrwa.
    PKP twierdzą, że proponowały gminie Szubin przejęcie praw własności chociaż jednej z działek wchodzących w skład ścieżki rowerowej za zaległości podatkowe - Niestety gmina Szubin odmówiła jej przejęcia - dodaje dyrektor.
    ZA CO
    Również burmistrz Żnina stwierdził, że gmina chce przejąć nieruchomości od PKP. Ale nie tyle. Koleje chcą przekazać gminom więcej terenu niż jest im potrzebne do wytyczenia ścieżki rowerowej. Samorządy zaś nie chcą brać na swoje barki niepotrzebnych im nieruchomości, np. terenów wokół dawnych dworców.
    Leszek Jakubowski dodał, że przedmiotem negocjacji jest również cena. PKP proponują około 20.000 zł za hektar. - Kiedyś PKP oddawały to za zaległości podatkowe, a teraz chcą pieniądze. Jak chcieliśmy przejąć teren według starych zasad, to nie mogliśmy się doprosić od nich niczego. Jak im się pieniądze skończyły, to występują. Uważam, że za tereny, które są zaniedbane i będą wymagały doinwestowania, cena powinna być niższa - twierdzi Leszek Jakubowski.
    Podobny problem może mieć gmina Szubin. Wiceburmistrz powiedział nam, że w tej chwili PKP nie mają żadnych zaległości podatkowych wobec gminy. Plan zakładał, że grunty po torowisku zostaną przejęte za zaległości podatkowe. - Najlepiej byłoby, aby gmina przejęła ten teren za darmo. PKP chciałyby pieniądze. Nie możemy wykładać żywej gotówki. Dla gminy są inne priorytety, chociażby wykup gruntów pod drogi na terenach, gdzie przygotowywany jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Chcielibyśmy dostać je bez konieczności angażowania środków pieniężnych - uważa wiceburmistrz Piotrkowski.
    Na razie nie jest znany termin rozwiązania problemu. Samorządy czekają aż PKP uporają się z podziałem gruntów, uporządkowaniem ksiąg wieczystych i wyceną nieruchomości.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 953 (20/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości