Mężczyzna jest mieszkańcem powiatu wągrowieckiego. Będzie odpowiadał za jazdę bez uprawnień, spowodowanie kolizji oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanym.
Przypomnijmy, że w środę, 20 listopada o 16.35 drogą wojewódzką 251 przez Słębowo wracał autobus szkolny. Kierująca nim kobieta na łuku przy dojeździe do Słębowa w okolicy zjazdu na drogę do Świerczewa nagle ujrzała audi A4, które jechało w kierunku Żnina z na tyle dużą prędkością, że auto nie było w stanie zmieścić się na swoim pasie ruchu. Kierująca autobusem chcąc uniknąć zderzenia odbiła na pobocze. Autobus przejechał przez rów drogowy i zatrzymał się wbijając nieco przodem w grunt. Mimo reakcji kierującej autobusem nie udało się uniknąć kontaktu z audi. Ten samochód rozbity stanął na drodze. Z relacji świadków wynikało, że osobówką podróżowały oprócz kierującego mężczyzny jeszcze 2 pasażerki. Kierowca i jedna z pasażerek o własnych siłach opuścili pojazd i oddalili się w nieznanym kierunku. Pasażerka audi, która została na miejscu odniosła obrażenia i została zabrana do szpitala. Kierująca autobusem była trzeźwa.

fot. nadesłane
Policja zwróciła się z prośbą o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu kierowcy i pasażerki audi, którzy uciekli z miejsca zdarzenia. Ostatecznie, jak przekazał nam podinspektor Krzysztof Jaźwiński zastępca naczelnika wydziału prewencji i ruchu drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, miejsce pobytu kierowcy i pasażerki zostało ustalone i policjanci przeprowadzili z nimi czynności.
W piątek udało się ustalić miejsce zamieszkania tego 39-letniego mężczyzny na terenie powiatu wągrowieckiego. Policjanci i prokurator przeprowadzili z nim czynności wyjaśniające. Na szczęście nic poważnego w zdarzeniu w Słębowie nikomu się nie stało. Owszem, drugą z pasażerek, która miała obrażenia, zabrano do szpitala. Tam się okazało jednak, że nie są to obrażenia skutkujące uszczerbkiem na zdrowiu dłuższym niż 7 dni. Dziewczynka ta mogła więc opuścić szpital. Nie ucierpiał też nikt w autobusie.
Niemniej jednak kierowca audi oprócz tego, że odpowie za spowodowanie kolizji, to jeszcze usłyszał dwa zarzuty karne. Po pierwsze z artykułu 244 kodeksu karnego, ponieważ okazało się, że mężczyzna miał wcześniej zabrane decyzją sądu uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Jest to zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut jest z artykułu 162 i dotyczy nieudzielenia pomocy w sytuacji, gdy istniało ryzyko niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia innych osób, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Po przeprowadzonych czynnościach i postawionych zarzutach 39-latek został zwolniony i będzie odpowiadał z wolnej stopy, ale do czasu zakończenia postępowania przed sądem będzie nad nim sprawowany decyzją prokuratora rejonowego w Żninie dozór policyjny. Mężczyzna ma obowiązek w określonych terminach zgłaszać się na policji. Może to czynić w Komendzie Powiatowej Policji w Wągrowcu.
Prokurator na ten moment nie zdecydował jeszcze o postawieniu zarzutów kobiecie, która również uciekła z miejsca zdarzenia w Słębowie.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze