Problemy Janikosody: zapowiadane zamrożenie produkcji, zwolnienia pracowników, może likwidacja zakładu nie wpłyną na sytuację kopalni wapienia. Tak zapewnia firma Holcim. Może natomiast zniknąć z krajobrazu tego terenu zabytkowa, stanowiąca atrakcję turystyczną kolejka linowa do przewozu kruszywa z Piechcina do Janikowa.
W zeszłym tygodniu ogłoszono plan hibernacji zakładów sodowych w Janikowie. Zakłady te przeżywają obecnie ogromne kłopoty związane z kryzysem w przemyśle sodowym w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Jest to spowodowane wzrostem cen energii oraz zalewem tańszej sody z Turcji. Zakłady w Janikowie należą do spółki Qemetica Soda Polska. Drugi zakład produkcyjny tej spółki mieści się w Inowrocławiu. Prace może stracić kilkaset osób. Będą to nie tylko indywidualne problemy ludzkie, rodzinne, ale też kłopot dla samego miasta Janikowa.
Problemy zakładów sodowych odczuwalne są od początku br. Obecnie trwają rozmowy na szczeblu ministerialnym z udziałem posłów, ale póki co sytuacja jest taka, że zakład w Janikowie może przestać istnieć. Qemetica Soda Polska jest jednym z największych pracodawców w naszym województwie i czołowym w powiecie inowrocławskim. Problemy spółki mogą mieć też jednak wpływ na sytuację Zakładów Cementowo-Wapienniczych Holcim Kujawy w Bielawach, czyli już w powiecie żnińskim.
Otóż Janikosoda jest dużym odbiorcą kruszywa wapiennego potrzebnego do produkcji w tym zakładzie. Gdyby ów zakład upadł, to i Holcim Kujawy straciłby poważnego kontrahenta. Czy będzie to skutkowało zwolnieniami z pracy również w zakładach w Bielawach?
- W związku z pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi zamknięcia zakładu Qemetica Soda Polska w Janikowie, pragniemy podkreślić, że choć firma ta jest odbiorcą naszego kruszywa, nie przewidujemy, aby zmiana ta miała istotny wpływ na długofalową działalność naszej firmy, w tym na zakład w Piechcinie. Holcim aktywnie poszukuje nowych odbiorców, aby zapewnić optymalne wykorzystanie tego surowca i utrzymać stabilność operacyjną. Holcim Polska konsekwentnie rozwija swoją działalność i zatrudnia blisko 2 tys. pracowników w całym kraju, inwestując w innowacyjne i zrównoważone rozwiązania budowlane. Naszym priorytetem jest dalszy rozwój i umacnianie pozycji lidera w branży - przekazał w odpowiedzi w imieniu Holcim Polska Marcin Bagiński.
Zatem Holcim nie zapowiada żadnych zwolnień w zakładach Kujawy. Mniej optymistyczne perspektywy rysują się natomiast przed zabytkową, unikatową kolejką linową do przewożenia kruszywa z Piechcina do Janikowa. Kolejka ta bowiem należy do Janikosody i jeśli ten zakład zostanie zlikwidowany, to prawdopodobnie zostanie ona rozebrana.
Kolejka ta budowana była w latach 1959 - 1960. Funkcjonuje nieprzerwanie od 65 lat. Jak opowiada nam były, długoletni sołtys Piechcina Aleksander Kabaciński, ta kolejka w zasadzie wygląda tak, jak wyglądała zaraz po jej oddaniu do użytku. Zaczyna się ona na bazie przeładunkowej K-1 w Piechcinie (w sąsiedztwie drogi do Szerokiego Kamienia). Kruszywo do tej bazy przeładunkowej dowożone jest po torach kolei szynowej, w specjalnych wagonach. Kolej nadziemna ma długość 7 kilometrów i 180 metrów. Przebiega nad polami w Radłowie, również nad drogami, nad którymi są skonstruowane pomosty dla bezpieczeństwa. Zdarzało się bowiem, że wagoniki z kruszywem zrywały się z liny. Pomosty chroniły drogi i ich użytkowników. Jeśli wagonik oberwał się nad polem, to była kwestia posprzątania terenu. Tego typu sytuacje jednak były sporadyczne. Kolejka linowa wiedzie też oczywiście nad Jeziorem Pakoskim, umocowana jest na słupach postawionych w tym akwenie. Zarówno obsługa załadunku na bazie załadunkowej w Piechcinie, jak i wyładunku w Janikosodzie to pracownicy właśnie zakładów sodowych, nie zaś Holcim Kujawy.
Kolejka nadziemna składa się ze 164 wózków. Stanowi też atrakcję turystyczną. Szczególnie pięknie prezentuje się np. w maju, gdy można obserwować jej ruch nad polami kwitnącego rzepaku. Swój urok ma jednak o każdej porze roku, a okoliczni mieszkańcy darzą ją sentymentem, bo przez 65 lat funkcjonowania na stałe wpisała się w krajobraz tej okolicy.
21 marca wczesnym popołudniem, gdy odwiedziliśmy Piechcin i Radłowo kolejka działała. Wagoniki z kruszywem kursowały, choć chyba z przerwami, bo po kilkunastu minutach obserwacji tego ruchu, zauważyliśmy, że na moment stanęły. Póki co nie wiadomo, czy nadal oraz jak długo ruch tych wózków będziemy mogli jeszcze podziwiać.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze