Łabiszyn posiadł umiejętność podróży w czasie. Ważne, że nie funduje teleportacji w przeszłość tylko dla zabawy. Jeszcze przy tym uczy historii - sobotnia impreza jeszcze bardziej, niż poprzednie edycje Łabiszyńskich Spotkań z Historią. Organizatorzy tym razem nie koncentrowali się na wybranym epizodzie z II wojny światowej, a pętla czasu była znacznie rozleglejsza. Lekko licząc - tysiąc lat.
Tak w Łabiszynie niweluje się różnice międzypokoleniowe. Na zdjęciu jazda konna z XVII w., a tuż za nią ułani z XX w. fot. Karol Gapiński
W słynnej serii filmowej Roberta Zemeckisa Powrót do przyszłości bohaterowie spektakularnie podróżowali z teraźniejszości w przyszłość, by zaraz cofać się w przeszłość. Oglądający te filmy do dzisiaj mają dużo rozrywki, ale z pewnością mniej czystej edukacji. Natomiast powroty do przeszłości w Łabiszynie też mają przed sobą przyszłość. Dzięki temu, że łączą rozrywkę dla publiczności z funkcją edukacyjną, mogą się rozwijać i przez lata będą stanowiły ciekawostkę dla kolejnych osób goszczących na tej imprezie. Po prostu stanowią żywą lekcję historii.
Tegoroczne Łabiszyńskie Spotkania to był powrót do przeszłości po kilkuletniej przerwie związanej z pandemią koronawirusa, a później agresją Rosji na Ukrainę. Organizatorzy postanowili zawiesić inscenizacje wojenne z czasów II wojny światowej. Wielu uchodźców wojennych przebywających w naszych okolicach mogło mieć traumy związane z wystrzałami. W tym roku można było powrócić do Łabiszyńskich Spotkań z Historią, ale gmina Łabiszyn postanowiła odświeżyć formułę i jeszcze bardziej podkreślić jej edukacyjny charakter. Wydarzenie zaplanowano jako jednodniowe, nadając mu nazwę Pętla czasu.
Niektórzy z Łabiszyńskich Spotkań z Historią wychodzili na tarczy...ale to tylko z przyczyn edukacyjnych, nie dlatego, że zostali pokonani przez wroga fot. Karol Gapiński
I odwiedzający stare miasto i wyspę w Łabiszynie 10 czerwca rzeczywiście w takiej pętli się znaleźli. Zadbali o to rekonstruktorzy historyczni, którzy przenieśli mieszkańców miasta i turystów do różnych okresów historycznych. Według zapowiedzi Pętla czasu miała teleportować zwiedzających od czasów wikingów, a następnie Piastów, przez okres staropolski, epokę napoleońską, aż do XX w., do czasów obydwu wojen światowych i dwudziestolecia między nimi, a następnie PRL. Okazało się, że widzowie otrzymali jeszcze więcej, bo na wydarzeniu pojawił się nawet przedstawiciel starożytności, a mianowicie legionista rzymski.
[video width="854" height="480" mp4="https://palukitv.pl/wp-content/uploads/2023/06/spotkaniahistorycznelabiszyn_f.mp4"][/video]
Wydarzenie miało na celu prezentację nie tylko uzbrojenia, czy technik walki w dawnych czasach. Bardziej chodziło o przybliżenie tego, jak wyglądało życie ludzi przed wiekami i jak oni byli ubrani. Zresztą pokazy mody historycznej to już w poprzednich edycjach Łabiszyńskich Spotkań z Historią był mocny punkt ich programów.
Kulminacją sobotnich spotkań z przeszłością był przemarsz grup rekonstrukcyjnych wokół rynku w Łabiszynie. Później impreza przeniosła się na wyspę. Tutaj zaprezentowany został spektakl Husaria chluba oręża Polskiego. Na scenie i przed sceną koncertową prezentowali się zaś tancerze i wokaliści, którzy na co dzień trenują w sekcjach Łabiszyńskiego Domu Kultury. Wieczorem odbyła się zabawa taneczna.
Tygodnik Lokalny Pałuki był patronem medialnym Łabiszyńskich Spotkań z Historią.
Defilada grup rekonstrukcyjnych wokół rynku była kulminacyjnym punktem imprezy fot. Karol Gapiński
Karol Gapiński