Reklama

Łabiszyńscy radni nie chcą obywatelskiego budżetu. Rządzić musi jedna osoba

Brak pieniędzy, niepewny budżet gminny i zaspokajanie ważniejszych potrzeb to kilka argumentów przeciwko zgłoszonemu projektowi.

Mieszkaniec łabiszyńskiej gminy Mateusz Sznajdrowski wysłał w lutym do radnego Marcina Cięgotury pismo w sprawie projektu Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej ze stycznia 2024 roku w temacie wprowadzenia na terenie gminy obywatelskiego budżetu. „W wypowiedziach radnych były jednogłośne sugestie, że sprawą budżetu powinna zająć się nowa miejska rada. […] Zatem uprzejmie proszę o skorzystanie z przysługującego panu uprawnienia do wniesienia projektu uchwały pod obrady najbliższej sesji rady. […] Jako mieszkaniec gminy i osoba współpracująca podczas przygotowania projektu deklaruję gotowość udzielenia wszelkich dodatkowych informacji oraz uczestnictwa w posiedzeniach komisji jeżeli uzna pan to za potrzebne” oto wyjątek z pisma wysłanego przez Sznajdrowskiego do radnego Cięgotury.

Ten przekazał projekt przewodniczącemu Maciejowi Banasiowi. Szef rady wezwał do usunięcia braków formalnych. Kiedy to się stało Sznajdrowski pomimo obietnicy zaproszenia na komisje nigdy nie otrzymał. 12 radnych nie zgodziło się na zabranie głosu przez niego pomimo, że na kwietniowej sesji był obecny. Nie dali zgody chociaż na początku kadencji zdaniem Cięgotury deklarowali, że byli, są i będą otwarci na współpracę z sołectwami, szkołami bądź organizacjami pozarządowymi. Deklarowali także walkę o lepsze jutro małej ojczyzny jaką jest łabiszyńska gmina. Większość członków rady jest z komitetu wyborczego o nazwie „Mała Ojczyzna” związanego z burmistrzem stąd wypowiedź Cięgotury – Pokazaliście państwo jak te słowa mają się do praktyki .

Reklama

BUDŻET

Projekt uchwały o budżecie obywatelskim radni jednak rozpatrywali  w punkcie siódmym kwietniowych obrad. Po złożeniu został pozytywnie zaopiniowany 24 lutego, a opinię wydał mecenas Adam Muller. Zgodnie z intencją do podziału w sołectwach ma zostać przekazane 0,5 % wydatków zawartych w ostatnim sprawozdaniu z wykonania gminnego budżetu. Zamienia się to na mniej więcej 400.000 zł przy 80 milionowych wydatkach łabiszyńskiej gminy. Jeżeli uchwała zostałaby podjęta radni mają wskazać sposób przeprowadzenia akcji informacyjnej w tej sprawie. W ciągu trzech miesięcy od chwili głosowania należy określić jak budżet ma wyglądać żeby być w zgodzie z art. 5a ust. 7 ustawy o samorządzie gminnym. Wprowadzenie budżetu pomoże mieszkańcom kontrolować podział tychże pieniędzy. To oni, a nie bezpośrednio radni będą decydować na jakie zadania je wydadzą.

Reklama

ZA

Radny Cięgotura jest zdecydowanym zwolennikiem wprowadzenia budżetu obywatelskiego. Argumentuje swoją postawę między innymi słowami: – To piękna inicjatywa. Daje mieszkańcom możliwość bezpośredniego wpływania na co pójdą pieniądze, ponieważ zadecydują jakie projekty będą zgłaszane i wprowadzane w życie. To szczególna forma społecznych konsultacji i w mojej ocenie powinniśmy ją wprowadzić. Panie przewodniczący, od 24 lutego było dużo czasu, aby zwołać komisje. Tak się nie stało, a mogliśmy zmienić coś np. ustalić niższy procent chociażby 160.000 zł zamiast 400.000. Mogliśmy dyskutować i współdziałać jako radni w celu wprowadzenia projektu w życie. Pan burmistrz zaznaczał, że 320 na 2.500 gmin w Polsce wprowadziło obywatelski fundusz. Sprawdziłem ile gmin w Polsce wprowadziło fundusz sołecki. Jest to 1.668 gmin. Argumentacja, że skoro tylko 320 gmin [12 procent - przyp. red.] ma budżet obywatelski to nie jest super nie trafia do mnie, ponieważ odnosząc do słów burmistrza jeżeli aż 1.668 gminnych samorządów ma sołecki fundusz to u nas także być powinien. On obowiązuje w gminach Barcin, Janowiec Wielkopolski, Gąsawa, Osielsko, czy Nowa Wieś Wielka.

Reklama

PRZECIW

Trochę inaczej widzi projekt wiceprzewodniczący rady. Jego zdaniem fundusze obywatelskie były, są i będą bardziej sensowne w dużych i bogatych miastach bądź powiatowych powyżej 50.000 mieszkańców. – Są i w małych miasteczkach, ale takich ze strategicznymi podatnikami np. w Nakle, Mogilnie, Barcinie gdzie takim podatnikiem jest cementownia. Łatwo się rządzi jak się ma dużo pieniędzy. Trudno to robić przy bardzo skromnym budżecie. Nasza finansowa kołderka jest bardzo cienka. Jak każdy zacznie ciągnąć w swoją stronę to się rozerwie. Nic dobrego na pewno z tego nie wyniknie. My jako gmina nie możemy się porównywać do dużych, bogatych miast. Nie dorównamy im nigdy. Jest żelazna zasada w finansach, że skromnego funduszu nie wolno rozdrabniać. To jest zła droga. Wprowadzanie na siłę zachwieje finansami gminy. Burmistrz naprawia, remontuje na tyle na ile pozwalają fundusze, a ustawa nie zmusza gmin do tworzenia takiego funduszu. Wnoszę o wycofanie i nie procedowanie wniosku  – zbijał argumenty poprzednika Eugeniusz Rzymyszkiewicz i dodał, że rządzić musi jedna osoba, ponieważ swoje żądania mogą wyrazić inne grupy społeczne prosząc o fundusze dla siebie. Przy niewysokim budżecie osłabia to między innymi działania inwestycyjne gminy. Padł zatem wniosek formalny, do którego należy się odnieść.

Reklama

Zdaniem innego radnego wprowadzenie budżetu obywatelskiego w tak małej gminie wprowadzi chaos i skłóci społeczeństwo. Podzieli na tych z miasta i wioski, a jeszcze należy policzyć koszty związane z obsługą budżetu. – Burmistrz rządzi już tyle lat, że wie czego chcą mieszkańcy. Rozmawia przecież z nimi – poparł wniosek Rzymyszkiewicza Paweł Kubiak.

 - Ten budżet tak naprawdę się nie spina w wydatkach bieżących. W związku z bardzo niskim wskaźnikiem dochodowości gmina dostała prawie 3.700.000 zł środków uzupełniających. Bez nich nie dopięlibyśmy bieżących wydatków, które z roku na rok rosną, a musimy je konstytucyjnie spełniać. Tylko w przypadku nauczycieli wydajemy kilkaset tysięcy złotych więcej chociażby na podwojone odprawy. Są jeszcze dzieci specjalnej troski wymagające dodatkowego wspomagania. Mamy ich 70 ze wzrostową tendencją. Decyzji sędziowskich przybywa, a są to dla nas dodatkowe koszty. Nawet jeżeli ten budżet obywatelski powstanie to uwierzcie, że nie będzie go z czego znaleźć w przyszłym roku. My mamy symulację i to widzimy. Ja jestem przeciwny przedłożonemu projektowi – ocenił sytuację burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. Poza tym na emerytury odchodzi kilkanaście osób spośród samorządowców. Ich odprawy trzeba wypłacić w pierwszej kolejności. Jeżeli gmina ponownie nie otrzyma uzupełniających pieniędzy to zdaniem Kaczmarka będzie problem ze spięciem bieżących wydatków, które wpływają na wysokość obywatelskiego odpisu. Pod takim kątem ocenia przecież przedkładany jej co roku projekt budżetu gminy Regionalna Izba Obrachunkowa.

Reklama

Obawy przed proponowanymi konsultacjami społecznymi ma również przewodniczący Banaś twierdząc, że będą to znaczone pieniądze. Budżet gminy jest bardzo często zmieniany. Kiedy pojawi się obywatelski stanie się nienaruszalny, co dobre nie jest.

KOMITET INICJATYWY UCHWAŁODAWCZEJ

Stanowisko w sprawie projektu budżetu obywatelskiego przekazał naszemu portalowi jego przedstawiciel, którego nie dopuszczono podczas sesji do głosu. „Mieszkańcy składają projekt, zbierają podpisy, przychodzą na sesję i nie mogą się odezwać. To jest ta „demokracja”? Przypominamy, że projekt został sprawdzony i zatwierdzony przez radcę prawnego, a popiera go przynajmniej kilkaset osób. Radny Rzymyszkiewicz wprost powiedział, że „rządzić powinna jedna osoba”. To nie jest rada, która słucha mieszkańców. Finał debaty jest taki, że radny Rzymyszkiewicz składa wniosek, który ma zablokować projekt. Nie potrafi go poprawnie sformułować. Radca prawny musi poprawiać i dopytywać, co właściwie jest przedmiotem głosowania. Wniosek powstaje na bieżąco, na kolanie, bez przygotowania” napisał Krzysztof Panek.

Reklama

SKUTEK

Zgodnie z procedurą odbyło się głosowanie dotyczące wniosku dalej idącego tzn. tego zgłoszonego przez radnego Rzymyszkiewicza.  Związany był z odrzuceniem zgłoszonego przez radnego Cięgoturę projektu budżetu obywatelskiego. Tym samym przejęcie go przez radę kończy dyskusję nad łabiszyńskim budżetem obywatelskim. Tak też się stało, gdyż na 14 radnych 12 poparło wiceprzewodniczącego Rzymyszkiewicza. Sprzeciwili się Marcin Cięgotura oraz Paweł Marciniak. Nieobecna tego dnia była Magdalena Siluk.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/04/2026 12:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości