Władze Gąsawy będą podejmować działania, by Marcinkowo Górne i Gąsawa wróciły na Szlak Piastowski.
Przypomnijmy, iż 4 września marszałkowie Piotr Całbecki i Piotr Woźniak podpisali w Gnieźnie list intencyjny w sprawie wspólnych działań na rzecz lepszego wykorzystania potencjału Szlaku Piastowskiego. Wedle projektu na trasie zmodyfikowanego Szlaku Piastowskiego nie będzie Gąsawy i Marcinkowa. Problemowi przyjrzeli się gąsawscy radni na ostatniej sesji.
Przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie Marek Maciejewski zwrócił uwagę, iż po pierwszych sygnałach, że Gąsawa i Marcinkowo mają znaleźć się poza trasą szlaku, z apelem do Rady Programowo-Naukowej ds. Szlaku Piastowskiego wystąpili gąsawscy radni oraz Rada Powiatu w Żninie. Zdaniem przewodniczącego, trzeba jeszcze raz wystąpić z apelem, lecz tym razem nie do Rady Programowej, tylko marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. - Chcemy jeszcze podjąć stosowane działania. Ja poruszę tę sprawę podczas rozmów z marszałkiem Całbeckim. Myślę, że nie powinno być wielką przeszkodą, żeby nasze miejscowości znalazły się na tym szlaku, biorąc pod uwagę fakt, że wiele lat na nim były - uważa Marek Maciejewski.
Radny Wiesław Zajączkowski, równocześnie członek Rady Programowo-Naukowej wyjaśnił, że 4 grudnia w sprawie trasy Szlaku Piastowskiego Rada Programowa spotka się w Biskupinie. Dodał, iż można składać wnioski o umieszczenie na szlaku danych obiektów. - Jest to trochę śmieszne, że nas wykreślono, a teraz mamy się ponownie ubiegać, żeby na tym szlaku się znaleźć. Wnioski o ponowne wpisanie powinny pójść jak najszybciej do komisji - zaznaczył radny. I dodał, że trzeba się starać, by znaleźć się na trasie Szlaku Piastowskiego. Podał przykład rynku w Gąsawie, na którym nie ma żadnej informacji. Tablicy informacyjnej brakuje też przy pomniku Leszka Białego w Marcinkowie.
Wójt Zdzisław Kuczma wyjaśnił, że na problem pominięcia na Szlaku Piastowskim Gąsawy i Marcinkowa zwrócił uwagę marszałkowi województwa. - Marszałek Całbecki nie zna do końca zagadnień, jakie mu przedstawiają i które podpisuje - uważa wójt. I dodaje, że Szlak Piastowski mający przebiegać drogą krajową nr 5 będzie pustynią piastowską. - Celowo się puszcza Szlak Piastowski "piątką" bez żadnych argumentów. Tak czy inaczej powinno pójść pismo w tej sprawie do marszałka - uważa wójt.
W opinii Wiesława Zajączkowskiego chodzi o pieniądze. Wedle projektowanej trasy szlaku umniejsza się region Pałuk, a zwiększa tereny między Poznaniem a Gnieznem, by pozyskiwać turystów.
Arkadiusz Majszak, 26 IX 2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze