Szubin, rozliczenia, woda, mieszkaniec, blok
Lokator nie chce średniej
Mieszkaniec bloku przy ul. Bema w Szubinie po roku od naszej interwencji znów skarży się, że spółdzielnia mieszkaniowa zamiast podawać rzeczywiste zużycie wody na koniec okresu rozliczeniowego, podaje zużycie średnie. Twierdzi, że to poświadczenie nieprawdy i naciąganie lokatorów.
Dokładnie rok temu pisaliśmy o problemach jednego z lokatorów bloku w Szubinie przy ul. Bema. Problem, zdaniem mieszkańca bloku, polegał na niedokładnym rozliczeniu lokatorów za zużycie wody. Diabeł tkwi w szczegółach, a szczegół w Szubinie związany jest z uśrednianiem zużycia. A tak to wygląda.
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Szubinie rozlicza się z lokatorami za wodę co kwartał. Zatem co trzy miesiące 31 marca, 30 czerwca, 30 września i 31 grudnia pracownik firmy Metrona Polska Oddział w Toruniu odczytuje stan wodomierzy w blokach spółdzielczych. Aby uzyskać miesięczny stan zużycia wody spółdzielnia dzieli kwartalne zużycie przez trzy. I jeśli w kwartale zużycie wody wynosiło na przykład 9 m3, to według metody zastosowanej przez spółdzielnię w każdym miesiącu zużycie wynosić będzie po 3 m3. Ale faktycznie mogło się układać różnie, np. 2 m3 w jednym miesiącu, 4 m3 w drugim i 2 m3 w trzecim. Aby jeszcze bardziej skomplikować sytuację dodajmy, że w trzecim kwartale następuje zmiana taryfy za wodę. Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie wprowadza nowe ceny za wodę co roku od 1 września. A zatem w trakcie kwartału. Stąd postulat mieszkańca bloku przy ul. Bema, aby nie uśredniać miesięcznego zużycia wody przynajmniej w trzecim kwartale. Jego zdaniem, uśrednianie miesięcznego zużycia wody w trzecim kwartale może bić lokatorów po kieszeni. Wyjaśnił, że jedni zapłacą zbyt dużo, inni za mało.
Rok temu prezes spółdzielni mieszkaniowej w Szubinie Remigiusz Kasprzak powiedział, że lokator ten jest jedynym, na całą spółdzielnię, który ma problem z systemem rozliczania. Dodał też, że jeśli taki postulat jest, to zacznie tego lokatora rozliczać indywidualnie.
Minął rok i lokator z ul. Bema znów skontaktował się z naszą redakcją. Powiedział, że przez ten czas nic się nie zmieniło i spółdzielnia mieszkaniowa nadal uśrednia miesięczne zużycie wody. W tym roku po zakończeniu trzeciego kwartału otrzymał rozliczenie kosztów mieszkania i zobaczył, że na 31 sierpnia stan licznika na zimną wodę wskazywał 131,28 m3. Lokator, nie wiedząc jeszcze co będzie w rozliczeniu, 1 września rano sprawdził stan wodomierza, który wskazywał 123,631 m3. Różnica wynosiła 7,649 m3. Po przeliczeniu okazało się, że jego rachunek jest zawyżony o 3,52 zł na jednym metrze sześciennym. Dodał, że jest to może nie duża suma, ale chodzi mu o to, że spółdzielnia poświadczyła nieprawdę wydając dokument, w którym wskazała stan licznika na 31 sierpnia, który odbiegał od tego, co było w rzeczywistości. Wzięło się to stąd, że mając odczyt z 30 września zużycie kwartalne zostało podzielona na trzy, a zużycie miesięczne uśrednione.
- Łatwo sprawdzić, czy rzeczywiście stan wodomierzy był odczytywany 31 sierpnia, czy nie. Wystarczy zadzwonić do operatora - powiedział nasz rozmówca.
Zadzwoniliśmy. Wiesław Klusek, dyrektor toruńskiego oddziału firmy Metrona Polska powiedział, że 31 sierpnia odczytu nie było. Dodał, że umowa ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Szubinie przewiduje odczyty co kwartał. Wyjaśnił, że odczyty w innych terminach na prośbę spółdzielni są możliwe, ale spółdzielnia musi za nie dodatkowo zapłacić. Ten koszt to kilka złotych. Wiesław Klusek nie chciał powiedzieć ile, ale mniej niż 5 zł od wodomierza.
Mieszkaniec bloku stwierdził wprost, że dla niego to, co zrobiła spółdzielnia, jest poświadczeniem nieprawdy w rozumieniu artykułu 286 kodeksu karnego. - Napisano, że dokonano odczytu, a odczytu nie było - stwierdził. - W takim razie po co nam fundowano nowe wodomierze za nasze pieniądze do elektronicznego odczytu, skoro nie stosuje się go wtedy, gdy jest potrzebny. Prezes wie lepiej, jakie jest zużycie. Myślę, że nie jestem osamotniony w twierdzeniu, iż zarząd poprzez zaniechanie odczytu na koniec obowiązywania starej taryfy wodnej ewidentnie działa na szkodę spółdzielni i stratę tę nadrabia poprzez obciążanie kosztami tych członków spółdzielni, którym poprzez uśrednianie dolicza nienależne opłaty.
Zdaniem członka spółdzielni, trzeci kwartał można byłoby rozliczać w systemie dwumiesięcznym (lipiec i sierpień), a czwarty w czteromiesięcznym (wrzesień - grudzień), aby nowa taryfa nie wypaczała rzeczywistych kosztów zużycia wody.
- Niech nie robią ludziom wody z mózgu wmawiając, że odczytują
31 sierpnia. Rada nadzorcza w ubiegłym roku miała artykuł i nie zrobiła nic. Zarząd działa z premedytacją. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu organy ścigania powinny z urzędu wszcząć postępowanie - dodał lokator, który uważa, że celowe działanie spółdzielni wypełnia znamiona oszustwa.
Prezes Remigiusz Kasprzak przyznaje, że zużycie wody na miesiąc jest uśredniane, bo taki jest program komputerowy, który potem na tej podstawie oblicza czynsz. Prezes przypomina, że system się sprawdza, a ów lokator jest jedynym, który ma zastrzeżenia. Dodatkowego odczytu stanu wodomierzy nie było, ponieważ to kosztuje. Koszt dodatkowego odczytu jednego licznika na wodę to 1,50 zł, a każdy ma dwa liczniki i automatycznie koszty rosną.
- Jedni lokatorzy chcą dodatkowych odczytów, a inni domagają się oszczędności. Jako prezes muszę dbać o pieniądze spółdzielni i pilnować kosztów - tłumaczy prezes. - Wszyscy te zasady znają i akceptują. A jeśli zaczniemy odczytywać wodę co miesiąc, to lokatorzy i tak zapłacą więcej, bo za ten odczyt ktoś będzie musiał zapłacić.
Remigiusz Kasprzak dodał, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest ponowne wystąpienie do Krzysztofa Badury, prezesa KPWiK w Szubinie, aby rozważył w przyszłym roku wprowadzenie nowych taryf za zużycie wody z początkiem kwartału. - Jeśli nie może na początku trzeciego, to na początku drugiego. Jesteśmy dużym klientem i dlatego chciałbym, aby prezes to poważnie rozważył.
Co do sprawy lokatora z ul. Bema, prezes zapowiedział, że sprawdzi, jakie są możliwości rozliczenia go indywidualnie. - Jak się uda, to zrobię to - powiedział.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1134 (45/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze