Reklama

Maciej Meller i Live After Zenith. Żniniok zagrał Żninioka (wideo + zdjęcia)

Żeby oglądać ekstraklasę nie trzeba jechać na stadion piłkarski. W sobotę wystarczyło przyjść do Żnińskiego Domu Kultury na koncert Live After Zenith. Utwory ze swojej solowej płyty, w ciekawych aranżacjach, zagrał Maciej Meller z zespołem. Nie zabrakło niespodzianek i gości.

Bartosz Kossowicz zaśpiewał "Alone Together" fot. Remigiusz Konieczka

Muzyka rockowa starzeje się razem ze swoimi fanami i słuchaczami. Jeśli rock przyciąga stadionowe tłumy, to najczęściej w osobach gwiazd mainstreamu, które zdobyły popularność wiele lat temu albo mieszają rock z popem i elektroniką tworząc coś co polubi więcej osób. Klasyczny rock stał się, co często powtarzam, gatunkiem dla koneserów, a rock progresywny - z pewnością takowym jest. Wypełnić stadion fanami li tylko progrocka nie jest łatwo, ale sale koncertowe już tak. Robi to regularnie najbardziej obecnie znany i popularny Riverside, w którym od kilku lat z powodzeniem gra pochodzący ze Żnina Maciej Meller. Gitarzysta zanim zadomowił się na dobre w Riverside, przez dwadzieścia lat był członkiem innego znanego zespołu rocka progresywnego - Quidam, który zresztą wspólnie z kolegami i koleżankami zakładał.

Krzysztof Borek fot. Remigiusz Konieczka

Maciej Meller, oprócz grania w Riverside, umiejętnie buduje swoja karierę solową. We wrześniu 2020 roku ukazał się pierwszy solowy album gitarzysty pt. Zenith. Wydawnictwo, utrzymane w duchu szeroko pojętego rocka progresywnego, zebrało bardzo dobre recenzje. W parze z nimi szła popularność albumu wśród fanów twórczości pochodzącego ze Żnina gitarzysty. W 2021 roku wydana została akustyczna wersja fonograficznego debiutu Macieja Mellera. Co prawda uboższa o jeden utwór w porównaniu z pierwowzorem, ale za to bogatsza pod kątem aranżacji i instrumentarium. Ona również spotkała się z ciepłym przyjęciem publiczności i krytyków.

Łukasz Oliwkowski fot. Remigiusz Konieczka

W styczniu tego roku w Inowrocławiu miało miejsce wydarzenie muzyczne pod nazwą Live After Zenith. Pierwotnie, zapowiadane jako jednorazowe, zgromadziło na scenie ekipę, która nagrywała Zenith Acoustic oraz gości. Koncert z jednej promował akustyczne wydawnictwo gitarzysty, a z drugiej było okazją do zaprezentowania utworów w ciekawych aranżacjach. Oprócz repertuaru z Zenith Acoustic muzycy zagrali kilka coverów. Już wczesną wiosną Maciej Meller zapowiedział trzy kolejne koncerty Live After Zenith, w tym jeden żniński. Odbył się w sobotę 20 maja w Żnińskim Domu Kultury.

[video width="854" height="480" mp4="https://palukitv.pl/wp-content/uploads/2023/05/mellerpomniejszony_f.mp4"][/video]

Na scenie ŻDK pojawili się  Krzysztof Borek – śpiew, Zbigniew Florek – instrumenty klawiszowe, Jacek Mazurkiewicz – kontrabas, Łukasz Oliwkowski – perkusja, Sebastian Niemiec – saksofon, Paweł Hulisz – trąbka, Jacek Zasada – flet. Utwór z repertuaru Quidam pt. Alone Together, zaśpiewał Bartosz Kossowicz, wokalista tej formacji, a obecnie Collage.

Po koncercie była okazja do wykonania pamiątkowej fotografii fot. Remigiusz Konieczka

Na koncercie publiczność usłyszała, jak wspomnieliśmy, piosenki, które znalazły się na płycie Zenith Acoustic. Powiedzmy jasno, to one stanowiły kręgosłup jaki trzymał cały koncert. I dodajmy - solidny kręgosłup. Ale Maciej Meller jeszcze przed koncertem zapowiadał niespodzianki. Jedną z nich był cover utworu Nights in White Satin z repertuaru The Moody Blues, przygotowany przez muzyków specjalnie na koncert w Żninie. Drugi cover, to grany już w Inowrocławiu Krakowski spleen zespołu Maanam. Utwór został zagrany tak, jakby wyszedł spod pióra Macieja Mellera i spółki. Wykonali go z szacunkiem dla oryginału odciskając na nim własne dłonie. Zabrzmiało to rewelacyjnie, a końcowy dialog gitary Macieje i trąbki Pawła, to koncertowy majstersztyk. Na bis wybrzmiał utwór Davida Bowiego pt. Heroes.

Jednak nie był to koniec niespodzianek. Na sam koniec Maciej Meler zagrał drobiażdżek, melodię, którą rozpozna niemal każdy mieszkaniec Żnina, który był ukłonem muzyka w stronę miasta, w którym się wychował - to Żniniok. na widowni zasiadła rodzina, przyjaciele, koledzy i koleżanki gitarzysty. Oczywiście bis poderwał publiczność z miejsc, która zgotowała całej ekipie owacje na stojąco. To był koncert - palce lizać.

To był koncert - palce lizać fot. Remigiusz Konieczka

 

Reklama

 

 

Remigiusz Konieczka

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości