Szkolnictwo polskie co jakiś czas podlega innowacjom. Nam zafundowano taką na początku 1957 roku. Kiedy nastawieni byliśmy na czekającą nas w Liceum Pedagogicznym w Bydgoszczy maturę, zaskoczyła nas informacja, że naukę przedłuża się nam o rok i maturę zdawać będziemy wiosną 1958 roku. Przyjęliśmy tę wiadomość z mieszanymi uczuciami. Nie wiadomo było czy cieszyć się, czy smucić.
Niezależnie od naszych odczuć decyzja stała się faktem, a konsekwencje odczuliśmy w klasie piątej - jesienią 1957 roku. Zlikwidowano nam specjalizację języka rosyjskiego. Ze względu na oszczędności z czterech klas utworzono trzy klasy piąte, przenosząc wszystkich chłopców do naszej klasy. W ten sposób po czterech latach staliśmy się klasą koedukacyjną.
Do naszej klasy uczęszczał jeden uczeń niewidomy i to dzięki niemu zapoznaliśmy się ze specyfiką pracy Ośrodka Wychowawczego dla Niedowidzących i Niewidomych. Stefan stracił wzrok jako uczeń szkoły średniej wykonując doświadczenie chemiczne w warunkach domowych. Do szkoły przyprowadzał go uczeń szkoły ćwiczeń.
Prawie wszyscy uczniowie naszej klasy mieszkali w internacie, więc na czas nauki własnej przydzielono nam dodatkowe pomieszczenie, prowadziliśmy wtedy bardziej urozmaicony tryb życia. W obrębie klasy tworzyły się nowe sympatie, przyjaźnie.
Ponieważ przez cztery lata został przerobiony materiał programowy, więc w ostatniej klasie były częste powtórki. W ten sposób lepiej przygotowaliśmy się do matury a poprzeczkę na niej stawiano wysoko. Jeśli więc nie powiodło się na pisemnej części, nie było można kontynuować ustnej. Nie było poprawek. Trzeba było powtórzyć cały rok. Szczególną uwagę zwracano na ortografię, wychodząc z założenia, że nauczyciel nie może robić błędów i powinien pisać kaligraficznie. Owocowało to w przyszłości.

Klasa maturalna Liceum Pedagogicznego w Bydgoszczy na krótko przed maturą, fot. z archiwum Teresy Śliwa-Lisieckiej
Odsiew na maturze była stosunkowo duży, szczególnie z języka polskiego. Nasza klasa na maturę otrzymała specjalne błogosławieństwo ponieważ w roku 1957 wbrew woli dyrekcji szkoły i wychowawcy poprosiliśmy księdza na kolędę do internatu. Z tego powodu wiele nieprzyjemności miał dyrektor szkoły i wychowawca, a my czułyśmy się w pewnym stopniu “bohaterkami”.
W naszej klasie wszyscy przebrnęliśmy przez egzamin pisemny, na ustnym powinęła się noga koledze i to z przedmiotu do wyboru. Z grupy rozpoczynającej edukację w 1953 roku, liczącej ponad 40 osób maturę zdały 22 osoby.

Rozdanie świadectw dojrzałości w Liceum Pedagogicznym w Bydgoszczy, fot. z archiwum Teresy Śliwa-Lisieckiej
Egzamin rozpoczynał się 18 maja. 14 czerwca miała miejsce uroczystość rozdania świadectw dojrzałości. Po raz pierwszy w historii szkoły na tej uroczystości każdy absolwent otrzymał książkę z dedykacją, ufundowaną przez Kuratorium Oświaty z siedzibą w Toruniu. Na zakończenie odbył się bal, po którym drogi kolegów i koleżanek z klasy rozeszły się na zawsze.
Teresa Śliwa-Lisiecka
ciąg dalszy nastąpi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze