Kcynia, mobbing, prokuratura, nauczyciele, ZSP, pracownik
Mobbing w Kcyni bada prokuratura
Nauczyciele i były pracownik Zespołu Szkół Specjalnych w Kcyni twierdzą, że wobec nich stosowany był i jest mobbing. Sprawę bada prokuratura.
Nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych w Kcyni poinformowali nas, że w stosunku do nich prowadzony jest mobbing. Przedstawiają szereg przykładów świadczących o tym, że są traktowani gorzej niż pozostali nauczyciele, mimo stażu, kwalifikacji i zajmowanych funkcji, i zaangażowania w pracę. Kamila M., nauczycielka tej placówki, która wcześniej pełniła funkcję dyrektora tej szkoły zapewnia, że stalking wobec niej rozpoczął się w grudniu 2010 r., po zmianie władzy samorządowej w Kcyni, kiedy odmówiła zatrudnienia protegowanego burmistrza, partyjnego kolegi wcześniej odwołanego przez organ prowadzący szkołę (czyli starostwo), nauczyciela. Wówczas nękana była głównie głuchymi telefonami, ciągłymi kontrolami, donosami, obraźliwymi wpisami na portale internetowe. - Prowadzono politykę izolacji w środowisku i wytwarzano nieprzychylną atmosferę. Cierpiał również na tym mąż i rodzina. Z upływem czasu ponosiłam uszczerbek na zdrowiu - mówi nauczycielka.
Mobbing - prześladowanie w miejscu pracy podwładnego lub współpracownika, poniżanie go, ośmieszenie, zaniżanie samooceny, eliminowanie, izolowanie od innych.
Po doświadczeniach w prokuraturze szubińskiej i umorzeniach podnoszonych spraw postanowiła szukać pomocy wyżej. Wystąpiła z pismem do Prokuratury Generalnej w Warszawie o rewizję i podjęcie na nowo spraw wcześniej umorzonych. Podała w nim, że stosowany od grudnia 2010 roku stalking w sierpniu 2012 przerodził się w mobbing stosowany wobec niej przez nową dyrektor szkoły. Warszawska prokuratura przekazała sprawę do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich przysłał pismo o skierowaniu sprawy do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku i wszczęciu postępowania karnego. W piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich czytamy, że Prokurator Okręgowy podzielił sugestię Rzecznika Praw Obywatelskich, że postępowanie powinno także zostać przeprowadzone w kierunku art. 231 §1 KK (funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) i polecił wszcząć postępowanie karne. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku przesłała to do Prokuratury w Żninie.
Nauczycielka, która - jak dowodzą diagnozy lekarskie - z uwagi na stan zdrowia związany z mobbingiem od kilku tygodni przebywa na długoterminowym zwolnieniu lekarskim, podaje przykłady, że mając stopień nauczyciela dyplomowanego z wykształceniem z pedagogiki specjalnej i wychowania fizycznego po 20 latach pracy, po 5 latach pełnienia funkcji dyrektora szkoły, jako jedyna nie ma żadnych nadgodzin, ani też dodatku motywacyjnego, tylko 10% dodatku trudnościowego, przy czym inni mają po 9 nadgodzin i 15% motywacyjnego oraz 30% trudnościowego. Dodaje, że była poniżana i dyskryminowana przez dyrektora szkoły na radach pedagogicznych, pomijana jest przy zastępstwach doraźnych, pomawiana przy nauczycielach o zaginięcie zdjęć szkolnych, co stawia ją jako funkcjonariusza publicznego w negatywnym świetle wobec środowiska szkolnego.
Andrzej G. zapewnia, że nierówne traktowanie jego osoby w stosunku do innych nauczycieli jest kolejnym dowodem na stosowanie mobbingu w tej placówce, który ma podłoże polityczne w stosunku do opozycji obecnego burmistrza. Dodatek motywacyjny w jego przypadku wynosi zaledwie 2%, dodatek trudnościowy 10%. - A pracuję w takich samych warunkach, jak inni, a nawet i gorszych z uwagi na stan pomieszczenia, nadgodziny, jeśli w ogóle mam, to jest to jedna nadgodzina, choć nikt do końca nie potrafi mi powiedzieć czy ona jest, bo jestem na łączonym pensum składającym się na etat - mówi nauczyciel. Nauczyciel mówi też o nieustannych zmianach rodzaju prowadzonych przez niego zajęć. Zapewnia, że jest dyskryminowany, mimo że nie czuje się gorszym pracownikiem, nie ma też niższego wykształcenia, ani też niższego poziomu zaangażowania w pracę na rzecz ucznia i szkoły.
O mobbingu w tej placówce opowiedział nam też były pracownik tej placówki, który jednak z uwagi na toczącą się sprawę sądową związaną z byłym pracodawcą nie chce, by już teraz były publikowane aspekty stosowanego wobec niego mobbingu.
O ustosunkowanie się do zarzutów mobbingu wobec pracowników poprosiliśmy panią dyrektor placówki. Po tygodniu otrzymaliśmy odpowiedź, w której dyrektor poinformowała nas, że poruszane kwestie są przedmiotem postępowań odpowiednich instytucji i w związku z powyższym do momentu prawnych rozstrzygnięć nie może udzielić żadnych informacji.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1098 (9/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze