Radny i prezes Spółdzielni
Nie chce dać dokumentów wojewodzie
Pomimo że radni opowiedzieli się za tym, aby Henryk Popławski nadal cieszył się mandatem radnego, wojewoda kujawsko-pomorski ma wątpliwości co do tego, czy radny może pełnić jednocześnie funkcję prezesa Spółdzielni. Henryk Popławski nie chce przekazać ważnych dla tej sprawy dokumentów, o które prosił wojewoda.
Przypomnijmy: w lutym tego roku pisaliśmy o wątpliwościach niektórych radnych Rady Miejskiej w Barcinie co do tego, czy Henryk Popławski łącząc funkcję prezesa miejscowej spółdzielni mieszkaniowej z mandatem radnego Barcina, nie wykorzystuje swej pozycji do realizowania inwestycji w spółdzielni na koszt gminy. Radnym nie spodobało się, że gmina finansowała w całości inwestycje realizowane na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie, a konkretnie utwardzenie miejsc postojowych dla samochodów na osiedlu bloków w Piechcinie. Konsekwencją uwag radnych były dwa pisma na ten temat skierowane do wojewody kujawsko-pomorskiego Rafała Bruskiego, z których jedno było anonimowe. Wojewoda domagał się, aby Rada Miejska zajęła się sprawą mandatu radnego Henryka Popławskiego.
W lutym radni podjęli uchwałę w sprawie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego dla Henryka Popławskiego, a informację o tym przekazali wojewodzie. Jednak wojewoda w piśmie skierowanym do Rady Miejskiej w marcu poprosił o przesłanie informacji o terminie wyboru Henryka Popławskiego na stanowisko prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie, statutu Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie, odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego dotyczącego SM Kujawy i umów użyczenia gruntu, którego właścicielem jest Spółdzielnia, jakie zawierał Henryk Popławski z gminą Barcin.
Z kolei pismo o dostarczenie tych dokumentów skierował do Henryka Popławskiego przewodniczący Rady Miejskiej Włodzimierz Wełnowski. Prezes jednak odmówił dostarczenia tych dokumentów.
(...) nie widzę podstaw prawnych do spełnienia wysuniętych wobec mnie żądań - pisał Henryk Popławski do przewodniczącego. (...) W świetle przytoczonego przez Wojewodę przepisu prawnego, przysługuje mu prawo żądania danych dotyczących organizacji gminy. Informuję, że kierowana przeze mnie Spółdzielnia Mieszkaniowa „Kujawy” w Barcinie nie jest związkiem gminnym i funkcjonuje na podstawie innych aktów prawnych (głównie na podstawie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych) w związku z powyższym nie podlega jurysdykcji Pana Wojewody.(...)
Przewodniczący Włodzimierz Wełnowski przesłał to pismo wojewodzie wraz z kopiami czterech umów użyczenia gruntu zawartych pomiędzy gminą Barcin a SM Kujawy. Poinformował także, że Rada Miejska nie ma pozostałych dokumentów wymaganych przez wojewodę.
Sprawa została ponownie poruszona na ostatniej sesji Rady Miejskiej, kiedy radni przyznawali burmistrzowi absolutorium. Henryk Popławski uznał, że Włodzimierz Wełnowski niewłaściwie potraktował sprawę pism wojewody. Za niewłaściwe uznał potraktowanie tych pism jako skierowanych do siebie, czyli do przewodniczącego Rady, a nie do całej Rady. Henryk Popławski miał pretensje, że przewodniczący całej sprawy nie konsultował z pozostałymi radnymi, tylko działał na własną rękę.
- Przez analogię - przed chwilą rozmawialiśmy o piśmie, które złożyła pani Stankiewicz, poddał pan to pod głosowanie, można było dyskutować - mówił Henryk Popławski. - W moim przypadku kolejny raz potraktował pan sprawę per noga, załatwił pan sobie ją sam, bez konsultacji z kimkolwiek.
Radny zarzucał przewodniczącemu również to, że kiedy wpłynęło pismo wojewody w jego sprawie, to ten podał tylko nazwisko radnego, którego sprawa dotyczy, a co to za sprawa, o tym już nie poinformował.
- Można różnie domniemywać - mówił Henryk Popławski. - Jeżeli wpływa pismo w sprawie innego radnego, to dowiadujemy się, że wpłynęło pismo w sprawie zdarzenia, a nie dowiadujemy się już nazwiska radnego. Uważam, że jest to co najmniej z pańskiej strony zagranie nie fair.
Włodzimierz Wełnowski odpierał zarzuty twierdząc, że wszyscy radni nie są potrzebni do tego, żeby włożyć kilka wymaganych dokumentów do koperty i je wysłać. Stwierdził, że nie jest tu potrzebna żadna decyzja czy opinia Rady.
- Nawet nie wyobrażam sobie, żebym miał prosić was wszystkich o pomoc, żeby zebrać pięć papierków i włożyć to do jednej koperty - mówił przewodniczący.
Radny Henryk Popławski nie wysłał dokumentów wymaganych przez wojewodę i nie zamierza tego zrobić, ponieważ nie zgadza się z zarzutami. Twierdzi, że jako radnemu nie wolno mu pełnić funkcji kierowniczej w jednostce, która działa na majątku gminnym. Natomiast Spółdzielnia Mieszkaniowa, nawet jeśli działa na terenie gminy, to rządzi się innymi prawami niż jednostki działające na majątku gminnym.
Wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski wysłał 10 maja pismo do burmistrza Barcina z prośbą, aby ten spowodował przekazanie wyjaśnień odnoszących się do zarzutu dotyczącego korzystania przez Spółdzielnię Mieszkaniową Kujawy z nieruchomości gminnej, na której wzniesiony został budynek należący do tejże Spółdzielni. Proszę w szczególności o precyzyjne przedstawienie informacji pozwalającej na ustalenie charakteru i celu prowadzonej przez Spółdzielnię „Kujawy” działalności w budynku stanowiącym mienie gminy - czytamy w piśmie wojewody skierowanym do burmistrza.
Ponadto wojewoda wezwał burmistrza Barcina do dołączenia dokumentów potwierdzających składane wyjaśnienia, a w szczególności wypisu z ewidencji gruntów oraz ewentualnych umów na korzystanie Spółdzielni z budynku gminnego.
Burmistrz Michał Pęziak 18 maja nie chciał udzielać informacji w tej sprawie. Poinformował jedynie, że jest w trakcie przygotowywania odpowiedzi na pytania wojewody, a udzielanie w tym momencie odpowiedzi prasie uznał za przedwczesne.
Henryk Popławski utrzymuje, że cała sprawa to tylko gra polityczna, skoro tuż przed wyborami poruszane są kwestie decyzji i umów zawieranych dużo wcześniej. - Jestem niewygodny dla pewnych osób, które są w tej samej partii, co wojewoda. Wygląda na to, że spotkamy się w sądzie administracyjnym. Ale ja się tego nie obawiam. Myślę, że cała procedura może trwać nawet po upływie kadencji - podsumował Henryk Popławski.
Magdalena Kruszka
Pałuki 953 (20/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze