Reklama

Niespełniona obietnica pożyczki na 5,3 mln zł

Prawie 5,3 mln zł na budowę parku zieleni w Barcinie miała otrzymać gmina Barcin w formie pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Prace nad parkiem osiągnęły już 70% zaawansowania. Jednak na początku sierpnia burmistrz Barcina otrzymał informację, że gmina tej pożyczki nie otrzyma, a czas na rozliczenie się z większością wykonawców minie pod koniec listopada.

Włodzimierz Bestrzyński, właściciel firmy „Prebud“ dogląda robót prowadzonych na terenie parku zieleni w Barcinie fot. Magdalena Kruszka

     Burmistrz Barcina Michał Pęziak przypomniał, że projekt parku miejskiego powstał już w 1997 roku. Został on jednak przeprojektowany. W styczniu tego roku gmina złożyła wniosek do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu o udzielenie pożyczki na budowę tego parku. W lipcu Zarząd WFOŚiGW w Toruniu wydał zarządzenie, w myśl którego postanowił udzielić gminie Barcin pomocy finansowej na budowę parku zieleni w Barcinie w formie pożyczki w wysokości do 5.291.406,88 zł, z czego 4.403.487,81 zł miało być wypłacone jeszcze w tym roku, a 887.919,07 zł miało trafić na konto gminy w roku 2018. Realizacja tej inwestycji jest rozłożona na dwa lata.
     W tym roku rozpoczęły się prace budowlane, a w przyszłym prowadzone będą prace związane z nasadzeniami zieleni i sianiem trawy. Spłata pożyczki miała nastąpić w latach 2020-2028 z bieżących dochodów własnych. Na jednym z posiedzeń komisji skarbnik gminy Bernadeta Chojnacka zaznaczyła, że przy pożyczkach obowiązuje zasada, że przy 70% spłaty rat kapitałowych występuje się o umorzenie kolejnych rat, przy czym to umorzenie nie może być większe niż 1.000.000 zł.
     - Otrzymaliśmy promesę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, który nam tę pożyczkę obiecywał - podkreślił burmistrz Michał Pęziak. - Oczywiście trzeba spełnić pewne warunki, które są w regulaminie, czyli po uzyskaniu tej promesy musieliśmy dostarczyć szereg dokumentów, a wśród nich także podpisane umowy z wykonawcami na realizację tego zadania. Rozmawiałem w tej sprawie z wieloma wójtami i burmistrzami, którzy są znacznie dłużej na tych stanowiskach niż ja i do tej pory bywało tak, że promesa to jest rzecz święta, tym bardziej że na podstawie tej promesy samorządy zaciągają już zobowiązania. No i jakież było moje zdziwienie mówiąc delikatnie, kiedy wróciłem z urlopu i dostałem na biurko pismo od wiceprezesa, że Rada Nadzorcza w sierpniu cofnęła nam promesę.
     Umowy z wykonawcami zostały podpisane na przełomie maja i czerwca i 26 czerwca dotarły do WFOŚ. Wykonawcy przystąpili do robót. W tym czasie nastąpiła zmiana rady nadzorczej WFOŚ. Jeszcze w lipcu decyzja zarządu była taka, żeby udzielić gminie Barcin pomocy finansowej, a nowa rada nadzorcza spotkała się w sierpniu i zdecydowała, żeby tej pomocy jednak nie udzielać. 17 sierpnia odmowa trafiła do barcińskiego Urzędu. W uzasadnieniu odmowy podano, że w trakcie analizy zakresu przedsięwzięcia członkowie rady nadzorczej zwrócili uwagę, iż realizacja niektórych obiektów typu skate-park, pumptrack i boiska może niekorzystnie oddziaływać na zlokalizowane na terenie zamierzenia lub w obszarze jego oddziaływania ekosystemy naturalne i półnaturalne, w szczególności na siedliska i ostoje objęte ochroną prawną, bądź na chronione gatunki roślin i zwierząt. Zwrócono także uwagę, że gmina nie przedstawiła prognozy skutków oddziaływania.
     Burmistrz Michał Pęziak zaznacza, że przed wydaniem decyzji odmownej nie proszono go o złożenie jakichkolwiek wyjaśnień, co do wątpliwości zawartych w uzasadnieniu odmowy czy dostarczenie dodatkowych dokumentów. Podkreśla, że prognoza skutków oddziaływania nie jest dokumentem wymaganym przepisami prawa.
     - Nikt nas o nic nie pytał - powiedział burmistrz. - To są argumenty wyssane z palca. Nikt nie wziął pod uwagę tego, że mamy zaawansowanie robót na poziomie 70%. Za chwilę wykonawcy skończą roboty i przyjdą do nas po pieniądze. My mamy opinię wojewódzkiego konserwatora przyrody, że ten park ma być otuliną dla użytku ekologicznego, który tam się znajduje. Zresztą nie wiem, kiedy ostatnio mewę śmieszkę w Barcinie widziano. Kiedyś, jak było tam wysypisko śmieci, to mewa śmieszka żerowała. Ona tam gniazdowała na części tych bagien, więc zasadne było utworzenie użytku ekologicznego. Wysypiska śmieci tam nie ma i tej mewy śmieszki też nie ma, bo ona nie ma na czym żerować. W ocenie ludzi, którzy się na ochronie środowiska znają, wybudowanie parku spowoduje, że przestaną zacierać się granice między terenem zielonym, który tam kiedyś był, a użytkiem ekologicznym. My mamy w planach wybudowanie tam wysokiej roślinności, która ma oddzielać park od użytku ekologicznego. Mamy wyznaczone punkty widokowe, z których będzie można zobaczyć użytek ekologiczny. To jest pozytywne. Mamy opinię RDOŚ, że tam nie ma żadnego negatywnego oddziaływania na otaczającą przyrodę.
     We wtorek z burmistrzem Barcina spotkał się Ireneusz Stachowiak, prezes Zarządu WFOŚ, aby omówić sytuację. - Oni nie mieli świadomości, że roboty są tak zaawansowane, nie mieli świadomości, że ten użytek ekologiczny to już właściwie tylko z nazwy został i nie mieli świadomości tego, że ta kwota, którą mają nam pożyczyć, to tylko część kwoty, bo pozostałe ponad 1,5 mln zł to nasz wkład własny - oznajmił burmistrz Michał Pęziak i przypomniał, że wcześniej przedstawiciele WFOŚ odwiedzali Barcin i mówili, że ewenementem na skalę kraju jest to, że w tak małym miasteczku realizowane jest takie przedsięwzięcie. Prezes Ireneusz Stachowiak był za tym, żeby udzielić pożyczki gminie Barcin i sam był zaskoczony rozwojem sytuacji.
     Gmina Barcin przygotowała już wniosek do rady nadzorczej o ponowne rozpatrzenie sprawy i domaga się uchylenia uchwały w całości i ponownego przyznania dofinansowania w formie pożyczki w wysokości 5.291.406,88 zł. Zaznaczono w nim m.in., że w piśmie informującym o odmowie pożyczki nie wskazano, jakich wymagań nie spełniła gmina, które przemawiałyby za odmową dofinansowania przedsięwzięcia, które wcześniej już było oceniane i którego realizacja, dzięki przyznanemu dofinansowaniu została już rozpoczęta, dlatego już tylko z tych powodów prawidłowość podjętej uchwały budzi olbrzymie wątpliwości.
     - Jeśli tego dofinansowania nie dostaniemy, to będziemy dochodzić swoich praw w Sądzie Administracyjnym, a potem w sądach cywilnych będziemy się domagać odszkodowania - zapowiedział burmistrz Barcina. - Będziemy musieli zaciągnąć zobowiązanie gdzie indziej, a kosztami oczywiście będziemy chcieli obciążyć Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.
     Obecnie roboty na terenie parku zieleni są na poziomie zaawansowania sięgającym 70%. Budowa parku zostanie zakończona do 15 listopada. Kwestie związane z zielenią będą realizowane wiosną przyszłego roku. Gmina ma czas do połowy listopada na rozliczenie się z większością wykonawców. Jest ich w sumie sześciu, łącznie z inspektorem nadzoru budowlanego.
     Rada Nadzorcza ma 30 dni na ustosunkowanie się do pisma skierowanego przez gminę Barcin. Po upływie tego terminu, w przypadku nie uznania oczekiwań gminy, zgłosi ona sprawę do Sądu Administracyjnego.
     Najbliższe posiedzenie Rady Nadzorczej ma się odbyć 8 września. Burmistrz Michał Pęziak wniósł o umożliwienie udziału w posiedzeniu, na którym rozpatrywany będzie wniosek.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1333 (35/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości