Reklama

Niezwykła pasja i niezwykły wykład o wilkach, który zapełnił salę Centrum Kultury w Kcyni

15/02/2024 21:20

Dziś z wyjątkowym wykładem w Kcyńskim Klubie Aktywnego Seniora gościł Jerzy Napierała, nauczyciel, pasjonat fotografii, członek Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, który tworzy magiczne wręcz obrazy lokalnej przyrody i od lat działa na rzecz wilków. Każda żywa istota rodzi się z silną wolą życia. Jedynym usprawiedliwieniem dla odbierania tego życia, jest instynkt przetrwania, podkreśla.

Doceniany, szanowany, ale przede wszystkim bardzo lubiany, znany doskonale mieszkańcom gminy Kcynia fotograf, zgromadził w Centrum Kultury w Kcyni prawdziwy tłum. Oprócz seniorów na wiadomość o wykładzie zareagowali znajomi, bliscy, jak również wszyscy zainteresowani tematem mieszkańcy gminy i okolicy. Jak żartował, nie spodziewał się aż takiej frekwencji, tym bardziej, że nie kandyduje na stanowisko Burmistrza Kcyni. 

Ciepłymi słowami w murach Centrum Kultury witała prelegenta Maria Kordyś. Dzisiejszy wykład zatytułowany został Po sąsiedzku z wilkami.

Reklama

- Zacznę od tego, że jestem członkiem Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Jest to taka instytucja, która zajmuje się wilkami w Polsce. Prezesem Stowarzyszenia jest pani profesor Sabina Nowak, która wraz z dr hab. inż. Robertem Mysłajek, prof. UW, zapraszana jest na wszystkie najważniejsze światowe konferencje w dziedzinie ekologii i biologii wilka. Polska przoduje w badaniach nad wilkami, a to między innymi dlatego, iż są one gatunkiem chronionym. Mamy bardzo dobre wyniki i znakomitą wiedzę. Ja również dzięki temu, że jestem członkiem stowarzyszenia mam pewne uprawnienia, które pozwalają mi zajmować się wilkami. Monitoruje okoliczne grupy rodzinne wilków. Wykorzystuje do tego m.in. foto pułapki – opowiadał Napierała.

Prelegent mówił dużo m.in. o swoich spotkaniach z wilkami, ale również o życiu i ochronie tych zwierząt w Polsce. Pokazywał filmy, nagrania z foto pułapek, wyjątkowe zdjęcia.

Reklama

- Moja główna rola w stowarzyszeniu to zbieranie odchodów wilka. Wiem, że może to brzmi dziwnie i śmiesznie, sami się śmiejemy, że idziemy na „za-kupy”, czyli zbieramy odchody wilcze, które przy dzisiejszym rozwoju genetyki, są doskonałym materiałem genetycznym. Dzięki odchodom znamy nie tylko dietę wilka, ale mamy wiedzę na temat jego rodziny i pochodzenia – opowiadał - Od 1998 roku wilk jest ściśle chroniony, wcześniej został niemal kompletnie wybity, przetrwał jedynie w rejonie Karpat. Na szczęście prof. Sabina Nowak oraz prof. Jan Szyszko, ówczesny minister środowiska, przygotowali ustawę, która miała wilki chronić. W roku 1995 wilki zostały objęte ochroną w części Polski, a od 1998 są chronione w całym kraju. W uzasadnieniu do tej decyzji, podkreślono pozytywną rolę drapieżników w utrzymaniu równowagi ekologicznej w lasach - dodał.

Obecny status prawny wilka reguluje Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody oraz Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Zgodnie z nimi wilki objęte są ochroną ścisłą. Zabronione jest ich zabijanie, okaleczanie, chwytanie, przetrzymywanie, niszczenie nor i wybieranie z nich szczeniąt, a także przechowywanie i sprzedaż skór i innych fragmentów martwych osobników, bez odpowiedniego zezwolenia. Ponadto można tworzyć dla nich strefy ochronne wokół miejsc rozrodu (nor) w okresie od 1 kwietnia do 31 sierpnia. Nierespektowanie zapisów ustawy podlega karze aresztu lub grzywny.

Reklama

Wilk chroniony jest też zapisami Dyrektywy Siedliskowej UE, polska populacja tego gatunku znajduje się w załączniku II oraz V. Umieszczenie wilka w Załączniku II oznacza, to że jest gatunkiem wyznacznikowym dla typowania obszarów Natura 2000 – ma on tu status gatunku priorytetowego. Chroniony jest również przez Konwencję Berneńską.

- W 2020 roku, dzięki wprowadzonym przepisom prawnym, wilk zaczął występować we wszystkich większych kompleksach w całej Polsce. Określenia taki, jak stado nie są trafne w odniesieniu do terytorialnych grup wilków, gdyż nie oddają natury tej formacji. Z uwagi na pokrewieństwo jej członków powinna być ona określana mianem rodzina. Nieprawidłowe są też określenia: para alfa, samica alfa, samiec alfa, gdyż osobniki kierujące życiem grupy wilków to po prostu rodzice lub para rodzicielska. W grupie rodzinnej nie ma obcych wilków. Są osobniki z trzech lat np. tegoroczne potomstwo oraz rodzeństwo z ostatnich 2 lat. Tak wygląda wilcza rodzina. Rodzice polują. Starsze potomstwo opiekuje się młodszym – mówił wykładowca. 

Reklama

Uczestnicy spotkania dowiedzieli się wiele o roli terytorium w życiu wilka, o spotkaniach z wilkami, jak również o budowie, zachowaniu, chorobach, które dotykają te dzikie zwierzęta. Uzyskali odpowiedzi na pytania czy wilki wyją do księżyca i czy hybrydy są niebezpieczne, dlaczego psy będące udomowionymi potomkami wilków są wiecznie głodne oraz dlaczego wilki zabijają psy?

-Wilki obchodzą swoje terytorium obsikując, drapiąc, dając znak – tu jest mój dom. Jedna wilcza rodzina potrafi posiadać olbrzymie terytorium. Jest to ogranicznik terytorialny, który w naturalny sposób powoduje, że wilków nigdy nie będzie zbyt wiele. Oczywiście terytoria rodzin mogą się zacieśnić, ale nigdy nie pokrywają się ze sobą całkowicie. Ponadto wilki są monogamiczne. Rozmnaża się tylko mama z tatą. Łączą się na całe życie. Rodzą raz w roku. W połowie lutego, akurat teraz my świętujemy walentynki a wilki się rozmnażają. Są więc zabezpieczenia biologiczne regulujące liczbę wilków.

Reklama

Jedną z ciekawostek, którą usłyszeli uczestnicy wykładu była komunikacja wilków.

Kiedyś myślano i wierzono, że wilki wyją do księżyca. Niestety tak nie jest. Wycie wilków jest jednym z najbardziej tajemniczych dźwięków, jakie możemy usłyszeć w przyrodzie. Najważniejszą funkcją wycia jest komunikacja pomiędzy członkami grupy rodzinnej. Stanowi ona blisko 90% wokalnej aktywności drapieżników. Z tego ponad połowa to komunikacja pomiędzy wilkami w obrębie grupy, gdy wyły po to, by zlokalizować się w lesie i spotkać po polowaniu. Człowiek w sprzyjających warunkach jest w stanie usłyszeć wyjące wilki z odległości około 4 km, podczas gdy one same słyszą się nawet z 10 km. Wilki nawołują się wyjąc, odstraszają inną grupę rodzinną swoim wyciem.

Reklama

Prelegent pokazał zgromadzonym na spotkaniu m.in. fladry. Jest to podstawowe zabezpieczanie przed wilkami dla inwentarza. Wilki zabijają zwierzęta gospodarskie dlatego, że są one niedostatecznie chronione przez właścicieli podkreślał. Jedyną metodą ograniczenia ataków wilków jest lepsza ochrona inwentarza. O tym jakie metody są przydatne dla zabezpieczenia owiec, kóz, krów i innych zwierząt gospodarskich, można przeczytać w darmowym Poradniku ochrony zwierząt hodowlanych przed wilkami.

Jerzy Napierała opowiadał historię dwóch wilków Hardej i Miko, które zostały uratowane przez Stowarzyszenie. Oba wilki w 2028 roku zostały przetransportowane w okolice Solca Kujawskiego i wypuszczone w Puszczy Bydgoskiej. Zaopatrzono je w obroże telemetryczne, dzięki którym możliwe było śledzenie ich dalszych losów. Miko trafił na leczenie do Napromka na początku lutego 2018, po tym jak został potrącony przez samochód na drodze krajowej nr 91 w woj. kujawsko-pomorskim. Poturbowanego drapieżnika uratowali miłośnicy zwierząt, którzy wezwali specjalistów ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”.  Około 10-miesięczna Harda była pensjonariuszką ośrodka od końca listopada 2017 roku. Młodą wilczycę przyprowadził na smyczy do siedziby Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku anonimowy mieszkaniec tego miasta. Twierdził, że znalazł ją na ulicy podczas spaceru z psem. Zwierzę trafiło do Napromka, bo jest to jedyny w północnej Polsce ośrodek dysponujący wolierami do rehabilitacji wilków.

Reklama

- Wypuszczone na wolność wilki cztery dni chodziły razem. Potem ich drogi się rozeszły. Harda chodziła po Parku Dinozaurów w Solcu Kujawskim wzbudzając zainteresowanie turystów. Została odłowiona i przebywa już niestety w niewoli. Miko wzdłuż Brdy doszedł do Bydgoszczy, trzykrotnie przechodził przez centrum miasta, jak pokazały zapisy z obroży. Jak ustalili członkowie stowarzyszenia, wilk ostatecznie został zabity, a jego obroża została zakopana po odcięciu mu głowy - mówił wyraźnie poruszony. 

Z sali padały m.in. pytania o zachowaniu przy spotkaniu z wilkiem. Jak powiedział pan Jerzy, przy spotkaniu z wilkiem wystarczy się nie ruszać a obserwować. Jeśli się boimy, możemy wilka odgonić np. przy użyciu gałęzi.

Reklama

- Podczas przypadkowego spotkania z  wilkami w  lesie nie ma potrzeby podejmowania działań odstraszających; zwierzęta zorientowawszy się, że w  pobliżu są ludzie, same odchodzą. Ponieważ jednak nie każda osoba czuje się w takiej sytuacji komfortowo, można wykonać kilka prostych czynności, które skłonią wilki do szybszej ucieczki. Jeśli uważamy, że wilki są zbyt blisko lub przyglądają się zbyt długo, należy unieść ręce do góry i machać nimi szeroko w  powietrzu. To sprawia, że nasza sylwetka będzie lepiej widoczna, a zapach szeroko się rozprzestrzeni. Wilki zorientują się, że mają do czynienia z  człowiekiem, który jest dla nich zagrożeniem - 

- My ludzie, przez nasz rozwój cywilizacyjny ograniczamy życie dzikich zwierząt. Polujemy, budujemy autostrady, zaburzamy świat zwierząt. Byłem świadkiem tylu przykrych zdarzeń i ruchów wykonywanych w kierunku dzikich zwierząt – podsumował prelegent - Każda żywa istota rodzi się z silną wolą życia. Jedynym usprawiedliwieniem dla odbierania tego życia, jest instynkt przetrwania.

Reklama

Z tym pięknym przesłaniem i burzą oklasków oraz podziękowań, zostawił uczestników spotkania Jerzy Napierała.

Był to bez wątpienia wieczór magiczny, pouczający, wypełniony fantastyczną atmosferą, jaką stworzyć może tylko prawdziwy pasjonat, miłośnik zwierząt i przyrody. Wykładowca obiecał, że powróci do Centrum Kultury z prelekcją dotyczącą jeleni. Z pewnością wykład ponownie zapewni całą salę.

Jerzy Napierała jest członkiem Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i uczestniczy w zbieraniu materiału do badań nad czynnikami śmiertelności wilków oraz nad strukturą genetycznych wilków, odbył stosowne przeszkolenie przeprowadzone przez specjalistów. Ponadto jest pasjonatem przyrody i fotografii. Zdjęcia Jerzego podziwiać można na wystawach, w mediach społecznościowych. Od kilku lat publikuje w sieci montaż filmowo – zdjęciowy z rykowiska.

Reklama

Wielokrotnie gościł w TVP Bydgoszcz, gdzie w programie NA ŻYWO Region Pełen Lata opowiadał o swojej pasji jaką jest fotografowanie leśnej zwierzyny. Mieszkaniec Gminy Kcynia swoimi opowieściami nie tylko promuje bogactwo przyrody w lasach w naszym regionie, ale i ciekawie opowiada o swoich doświadczeniach w kontaktach z jeleniami, dzikami czy wilkami.

W 2016 roku z powodu pana Jerzego w gminie Kcynia gościli reporterzy telewizji informacyjnej TVN24. Materiał filmowy powstawał w miejscu zamieszkania fotografa oraz w lasach. Fotograf opowiadał przed kamerami o swojej wielkiej pasji do zwierząt i lasu. Opowiadał o spotkanych i nagranych wilkach, jeleniach, o kulisach wyjątkowego spotkania orła bielika z lisem, które udało się uchwycić na genialnych wręcz zdjęciach.

Jerzy Napierała to także laureat wielu prestiżowych nagród z dziedziny fotografii przyrody. W 2019 r. zajął II miejsce w konkursie fotograficznym ogłoszonym przez Wojewodę Kujawsko-Pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza „Przyroda województwa kujawsko-pomorskiego”. W 2021 r. otrzymał wyróżnienie w tym prestiżowym konkursie.

Ewa Hałas

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości