Reklama

Noteć przepłynęła przez Gopło

W ostatnim meczu rundy jesiennej 13 listopada łabiszynianie z trudem pokonali gości z Kruszwicy, dzięki czemu utrzymali się w ścisłej czołówce ligi okręgowej. Wiosnę rozpoczną od sześciu spotkań u siebie, więc szanse na awans są całkiem realne.

Mecz odbył się niespełna dwa dni po XIV kolejce rozgrywanej w Święto Niepodległości (Noteć przegrała w Kruszynie 0:1), więc obydwa zespoły miały prawo czuć zmęczenie, co było widać na boisku. Łabiszyński zespół zagrał bez snajpera Piotr Ziółkowskiego, który boryka się z kontuzją pleców. Było to zresztą jedyne spotkanie z ostatniej kolejki rozgrywane w sobotę, gdyż pozostałe drużyny finisz jesieni zaplanowały z dłuższym odpoczynkiem na niedzielę 14 listopada.

Od pierwszych minut zaznaczyła się optyczna przewaga Noteci, która szybko chciała objąć prowadzenie i kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Już w 4 minucie po akcji Michała Sznajdrowskiego, w polu bramkowym Gopła zrobiło się zamieszanie, ale żaden z napastników nie zdołał wepchnąć piłki do bramki i w końcu szczęśliwie znalazła się ona w rękach bramkarza Jakuba Ciesielskiego. W kolejnych minutach łabiszynianie atakowali skrzydłami, ale nie wiele z tego wynikało. Z dystansu próbował strzelać Marcin Słowiński, ale najpierw został zablokowany, a w drugim przypadku dobrze interweniował bramkarz gości. W pierwszej połowie po dośrodkowaniu Michała Sznajdrowskiego najbliżej szczęścia był Kamil Skonieczka, ale z kilku metrów strzelił głową tuż obok słupka. Goście ograniczali się do sporadycznych kontr i zbliżali się do pola karnego Noteci tylko po stałych fragmentach gry, jednak w tych sytuacjach pewnie interweniował bramkarz Jakub Bagiński i do przerwy gole nie padły.

Reklama

 

Goście mieli duże kłopoty z zatrzymaniem Joachima Nowackiego (nr 10) fot. Bartosz Woźniak

 

Po przerwie gra była bardziej wyrównana, a piłkarze Gopła częściej przedostawali się pod pole karne Noteci, lecz bez efektu strzeleckiego. Z czasem do głosu ponownie doszli łabiszynianie, którzy po akcji Marcina Słowińskiego, który był faulowany, w 59 minucie wywalczyli rzut karny. Do piłki podszedł niezawodny do tej pory w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła Łukasz Retlewski, lecz Jakub Ciesielski wyczuł jego intencje i obronił strzał. W kolejnych minutach bramkarz gości obronił jeszcze dwa groźne uderzenia z rzutów wolnych z okolic pola karnego w wykonaniu Marcina Słowińskiego i Oskara Raczkowskiego. Ten drugi kilka minut później strzelał jeszcze raz, ale tym razem obok bramki. Wreszcie w 78 minucie po indywidualnej akcji wprowadzony po przerwie Kamil Koronowski pokonał Jakuba Ciesielskiego i zrobiło się 1:0. Chwilę potem Koronowski strzelał głową, lecz obok słupka. W odpowiedzi okazję mieli goście, jednak piłka po groźnym strzale Michała Kruszczyńskiego po rykoszecie przeleciała obok słupka. W doliczonym czasie gry kruszwiczanie po rzucie z autu w pole karne mieli jeszcze okazję do wyrównania, lecz Mateusz Kurtysiak trafił w słupek. Drużyna Gopła kończyła mecz w dziesięciu, gdyż w ostatniej minucie po kontrze Noteci i taktycznym faulu czerwoną kartką został ukarany Patryk Jurkiewicz. Strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Remigiusza Wisza był niecelny i mecz zakończył się wynikiem 1:0.

Reklama

 

Marcin Słowiński (nr 11) wiele razy uciekł obrońcom i wywalczył rzut karny fot. Bartosz Woźniak

 

Dzięki zwycięstwu łabiszynianie zachowali kontakt ze ścisłą czołówką tabeli i realnie mogą myśleć o awansie do IV ligi, zwłaszcza że wiosną będą w komfortowej sytuacji, gdyż pierwsze sześć meczów zagrają u siebie. Renowacja boiska w Łabiszynie sprawiła bowiem, że mecze z początku sezonu, zaplanowane w terminarzu jako na własnym stadionie, rozgrywali na wyjazdach. Tym bardziej warto docenić dorobek punktowy Noteci i miejsce w tabeli po rundzie jesiennej.

Noteć Łabiszyn - Gopło Kruszwica 1:0 (0:0), bramka: Kamil Koronowski (78 min), żółte kartki: Eryk Rocławski, Kamil Koronowski; Noteć: Bagiński, Orzechowski, Wisz, Trepka, Rocławski, Sznajdrowski (60 min Koronowski), Skonieczka, Nowacki (84 min Brzykcy), Raczkowski, Słowiński (79 min K. Zajdlewicz), Retlewski (60 min Krajewski), trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.

Reklama

Bartosz Woźniak, 13 XI 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości