Kcynia, dwór, zabór pruski
Obszary dworskie i gminy wiejskie w obwodzie Kcynia w okresie m iędzywojennym
Na terenie części dzisiejszej gminy Kcynia w okresie międzywojennym (obwód Kcynia) było 17 obszarów dworskich i 30 gmin wiejskich. Przeważała zdecydowanie ludność polska, jednak cechą szczególną tamtego okresu było to, iż w tej części Pałuk zamieszkiwało sporo ludności niemieckiej osiedlonej tu głównie w okresie 150 lat zaboru pruskiego. Z obszarów dworskich w obwodzie kcyńskim sześć należało do Niemców, natomiast w czterech gminach wiejskich rolnicza ludność niemiecka przeważała, a w sześciu stanowiła połowę mieszkańców (patrz tabele). Wywarło to niewątpliwie duży wpływ na przestrzenne rozplanowanie, zabudowę oraz architekturę wielu wiosek, szczególnie położonych w rejonie nadnoteckim (np. wieś Weronika).
W okresie międzywojennym w samej Kcyni Niemcy stanowili 5,5% ogółu ludności miasta. Pomimo małej liczebności odgrywali dużą rolę w życiu społecznym i gospodarczym miasta. W ich rękach było kilka kamienic w centrum miasta, mleczarnia (Pankalla), cegielnia (Winkiel), hotel i restauracja (Rosseck), kilkanaście sklepów i zakładów rzemieślniczych, bank, gospodarstwa rolne, szkoła niemiecka. Zrzeszali się we własne organizacje niemieckie.
Dzisiaj już nie ma na terenie miasta i gminy Kcynia ludności niemieckiej. Jednak jakkolwiek by na sprawę nie patrzeć, mimo iż od tamtych czasów upłynęło kilka dziesięcioleci, ślady ich bytności w tej części Pałuk są mniej lub bardziej widoczne (głównie styl i architektura).
Po II wojnie światowej obszary dworskie, zarówno polskie, jak i niemieckie, częściowo zostały rozparcelowane, a zdecydowaną większość ziem przejęło państwo tworząc państwowe gospodarstwa rolne i spółdzielnie produkcyjne. Obecnie mamy PGR Chwaliszewo z zakładami rolnymi w Chwaliszewie, Grocholinie, Tupadłach, Smoguleckiej Wsi, Słupowej i Włodzimierzewie. Od 1 IV 93 r. PGR Chwaliszewo zostało przejęte przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa.
Gminy wiejskie (1928 r.)
1. Wioski czysto polskie: Dobieszewo, Dobieszewiec, Laskownica, Łankowiczki, Miaskowo, Palmierowo, Słupowiec, Zabłocie.
2. Wioski z większością ludności polskiej: Dębogórki, Kazimierzewo.
3. Wioski z połową ludności polskiej: Iwno, Karolinowo, Malice, Mieczkowo, Nowa Wieś Nadnotecka, Rozstrzębowo.
4. Wioski o przewadze ludności niemieckiej: Dębogórzyn, Gromadno, Józefkowo, Kowalewko, Kowalewiec, Ludwikowo, Łankowice, Michalinka, Paulina, Piotrowo, Sipiory, Studzienki, Weronika, Wójcieszyn.
Miasto Kcynia (1928 r.)
Składa się z pięciu części: Kcynia - miasto, Kcynia - Kolonie i folwarki, Karmelita, Stalówka, Wydartowo. Polacy stanowią 93,5% ludności miasta, zaś Niemcy 5,5%, inni 1,0% (np. Żydzi). Stanowi centrum administracyjne, gospodarcze i usługowe dla obwodu.
Kilka uwag o niektórych właścicielach obszarów dworskich
1. Niepospolitą osobą był Michał Szulczewski (1882-1939), właściciel Chwaliszewa. Powstaniec Wielkopolski, ochotnik wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., właściciel wzorcowego gospodarstwa rolnego, działacz społeczny, m. in. prezes Powiatowego Oddziału Towarzystwa Kółek Rolniczych, członek Rady Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu, prezes Rady Powiatowej B.B.W.R (1930 r.), radny gminy Łankowice, a od 1935 r. poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Kurator Fundacji Smoguleckiej. Ten gorący patriota i prawdziwy społecznik we wrześniu 1939 r. został przez hitlerowców osadzony w obozie dla internowanych w Szubinie, a 24 XI 39 r. wraz z kilkunastoosobową grupą powstańców wielkopolskich wywieziony do Żnina i tam bestialsko zamordowany (rozpoznał go przypadkowy świadek, inżynier Nyka ze Żnina).
2. Wielkie zasługi położyła w okresie powstania wielkopolskiego rodzina Mieczkowskich - właścicieli Siernik. Ich grobowiec rodzinny (niszczejący) znajduje się na starym cmentarzu w Kcyni.
3. Wielkim patriotyzmem cechowała się rodzina Kawczyńskich - właścicieli Włodzimierzewa. To ich posiadłość zewsząd graniczyła z majątkami niemieckimi. Marian Kawczyński został w 1942 roku zamordowany w Dachau.
Hrabia Bogdan Hutten-Czapski, właściciel Smogulca i Smoguleckiej Wsi repr. Józef Marosz 4. Niepospolitą postacią był też hrabia Bogdan Hutten-Czapski (1851-1937) - właściciel Smoguleckiej Wsi i Smogulca, znajomy cesarza Wilhelma I wywierał duży wpływ na politykę Rzeszy Niemieckiej XIX wieku, członek Izby Panów, burgrabia zamku poznańskiego (1901 r.), w którym to z polecenia i w imieniu cesarza wręczył 23 XII 1914 r. buławę marszałkowską nowo mianowanemu feldmarszałkowi Hindenburgowi, uczestniczył w misjach dyplomatycznych do Watykanu i Włoch (1915). Dużą jego zasługą było zorganizowanie i otwarcie uniwersytetu i politechniki w Warszawie, gdzie został kuratorem obu tych instytucji naukowych, brał czynny udział w naradach nad utworzeniem przez władze okupacyjne państwa polskiego trwale złączonego w ścisłym związku z Niemcami (1916), komisarz rządowy przy Tymczasowej Radzie Stanu, a następnie przy Radzie Regencyjnej; radca stanu (najwyższy stopień urzędniczy w cesarstwie niemieckim), nie zdołał zapobiec aresztowaniu Piłsudskiego. Po przegranej Niemiec i rozwiązaniu Centralnego Gubernatorstwa pośredniczył w Warszawie między organami polskimi a szczątkowymi władzami niemieckimi (1918 r.), po czym wrócił do Wielkopolski i, jak pisał w pamiętnikach, po odrodzeniu się Rzeczypospolitej, "został jej obywatelem", co w nowej rzeczywistości nakładało obowiązek brania udziału w życiu publicznym. W 1924 r. z majętności Smogulec (2700 ha) utworzył fundację na rzecz Uniwersytetu i Politechniki Warszawskiej ("Fundacja Smogulecka im. Bogdana Hutten-Czapskiego), obie uczelnie nadały mu godność doktora "honoris causa" a prezydent Rzeczypospolitej odznaczył go wielką wstęgą Orderu Polonia Restituta (1930 r.). Pomimo, że społeczeństwo Wielkopolski miało mu za złe jego długoletni prusko-niemiecki serwilizm, a wielu zarzucało mu popieranie politycznych dążeń niemieckich, niezgodnych z sumieniem patrioty polskiego, B. Hutten-Czapski, zupełnie osamotniony w swoich zapatrywaniach, uparcie trzymał się wytyczonej przez siebie drogi.
Posiada własną kartę w historii ery wilhelmowskiej. Kawaler Maltański, napisał pamiętniki. Zmarł 7 IX 1937 r. w Poznaniu, pochowany obok swych rodziców w podziemiach kościoła w Smogulcu. Pogrzeb był zjazdem wielu osobistości i dygnitarzy, a w oczy rzucał się wieniec od Prezydenta Rzeczypospolitej.
5. Czwartą zaś kartę zapisali niektórzy miejscowi Niemcy pałający nienawiścią do Polaków (np. dziedzic Grocholina baron Rosen, adoptowany swego czasu przez rodzinę Treskov, Seidel z Dębogóry, czy Berg - komendant obozu dla internowanych w Szubinie 1939-1940 r.), z wyroków których zostało w pierwszych miesiącach okupacji hitlerowskiej zamordowanych ponad 300 obywateli polskich, mieszkańców Kcyni, Dębogóry, Sipior, Kowalewka i innych miejscowości tej części Pałuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze