Reklama

Optymistyczny budżet przetrwania

Uchwalony na 2011 rok
     Optymistyczny budżet przetrwania
     Radni Platformy Obywatelskiej zarzucili burmistrzowi Szubina zbyt optymistyczne założenia inwestycji. Remigiusz Kasprzak z SLD odpowiada, że właśnie z optymizmem trzeba patrzeć w przyszłość.

- „Kredyty trzeba brać, żeby inwestować” - mówił Remigiusz Kasprzak
     fot. Remigiusz Konieczka

     Burmistrz Ignacy Pogodziński rozpoczynając dyskusję o budżecie gminy Szubin na 2011 rok powiedział, że jest to budżet przetrwania. Jak wyjaśnił, wynika to ze zmiany przepisów o finansach publicznych, która od tego roku zabrania samorządom finansowania wydatków bieżących z innych źródeł niż bieżące dochody (na sfinansowanie wydatków bieżących nie można brać kredytu). Burmistrz zaznaczył, że jeśli chodzi o inwestycje, to budżet jest optymistyczny. Uda się zrobić te najważniejsze, m.in. zrewitalizować Rynek, dokończyć budowę sali gimnastycznej w Królikowie, ocieplić szkołę w Kołaczkowie itp. Dodał jednak, że trzeba będzie się mocno zastanowić nad tym, czy składać kolejne wnioski do Urzędu Marszałkowskiego, bo mogą być problemy z zapewnieniem wkładu własnego w realizacje inwestycji z udziałem środków unijnych. - Sytuacja nie jest wesoła, ale nie jest też tragiczna. Jest to budżet trudny, ale do zrealizowania - powiedział burmistrz.
     Radny Stanisław Głowacki mówił w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej. Wskazał zagrożenia wynikające z sytuacji finansowej państwa. Powiedział, że od stycznia będzie zmniejszony przydział grantów z budżetu państwa, że zmniejszona będzie pomoc finansowa na tworzenie nowych miejsc pracy, że zmniejszą się wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych, że może zmniejszyć się ilość dostępnych środków UE i że samorządy wygaszają inwestycje, aby ograniczyć swoje deficyty. PO uważa, że zaskakująco wysoko burmistrz zaplanował dochody budżetu w stosunku do 2010 roku. Ponadto w budżecie zbyt optymistycznie traktuje się inwestycje, bo przy trudnościach finansowych w kraju i Unii prawdopodobnie nie będzie można liczyć na środki przyznawane przez Urząd Marszałkowski. Stanisław Głowacki dodał, że o 13,92% wzrośnie zadłużenie gminy i wyniesie w 2011

- „Zdajemy sobie sprawę z tego, że budżet jest napięty” - powiedział Tomasz Wachowiak
    fot. Remigiusz Konieczka

roku 35,88%. Jego zdaniem jest to niebezpiecznie dużo i stanowi zagrożenie dla utrzymania płynności finansów gminy. PO zarzuciła również, że z budżetu kieruje się zbyt mało środków na kulturę: - Jeśli nasze miasto nie ma być wyłącznie sypialnią, to musi oferować mieszkańcom możliwość ciekawego spędzania czasu, a młodzieży możliwość rozwijania swoich zainteresowań. Na terenie gminy mieszka wielu wspaniałych ludzi, dzięki którym realizowanych jest wiele ciekawych inicjatyw, które muszą być wspierane finansowo - mówił Stanisław Głowacki.

Reklama
- „To jest budżet przetrwania” - przyznał burmistrz Ignacy Pogodziński
     fot. Remigiusz Konieczka

     Szef klubu radnych PO przypomniał, że w ostatnich dwóch latach władze zapowiadały mieszkańcom zbudowanie basenu, a okazuje się, że inwestycję tę przewiduje się zrealizować do 2020 roku. - Sądzimy, że należy głośno poinformować mieszkańców o tym, że składane obietnice były obietnicami bez pokrycia, aby nie powstało wrażenie, że to nowa rada jest odpowiedzialna za niedotrzymanie słowa - powiedział.
     PO uważa, że część środków pozyskanych z opłat za zezwolenie na sprzedaż alkoholu powinna być przeznaczana na szeroko rozumianą profilaktykę zdrowotną, a nie tylko na przeciwdziałanie alkoholizmowi i narkomanii oraz że powinno się podjąć działania zmierzające do zwiększenia subwencji oświatowej o kwotę, jaka wynika z konieczności wypłaty wynagrodzeń nauczycielom, którzy podnieśli swoje kwalifikacje zawodowe (chodzi o 987.854 zł).
     - Będziemy głosować za przyjęciem budżetu w wersji proponowanej, choć przedstawiony projekt budzi sporo wątpliwości i obaw, na które chcieliśmy zwrócić uwagę wysokiej rady - zakończył swoje wystąpienie Stanisław Głowacki.
     Radny Tomasz Wachowiak w imieniu klubu PSL powiedział, że radni będą głosować za, ale liczą na to, iż władze będą roztropnie pozyskiwać i wydawać pieniądze. Remigiusz Kasprzak (SLD), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, powiedział, że zadłużenie gminy Szubin w stosunku do zadłużenia gmin ościennych i dużych miast jest stosunkowo nieduże, a kredyty trzeba brać, żeby inwestować. Uważa, że optymizm przy realizacji tego budżetu jest potrzebny. Radny Zdzisław Pilarski powiedział, że 36% zadłużenie nie jest duże, a gminy Łabiszyn i Barcin mają wyższe.
     - Cieszy nas optymizm radnych Pilarskiego i Kasprzaka, ale my tylko chcieliśmy zwrócić uwagę na zagrożenia - odpowiadał Stanisław Głowacki.

- „Sądzimy, że należy głośno poinformować mieszkańców o tym, że składane obietnice były obietnicami bez pokrycia” - mówił Stanisław Głowacki
    fot. Remigiusz Konieczka

     Burmistrz Ignacy Pogodziński mówił, że budżet jest spięty tak, aby realizować politykę finansową gminy. Burmistrz będzie chciał włożyć maksymalne wysiłki w to, aby zwiększyć sprzedaż, bo w 2010 roku sprzedaże gminnych nieruchomości nie wyszły [np. sprzedaż ośrodka w Wąsoszu - przyp. rk].
     Burmistrz Szubina powiedział, że nie ucieka od budowy basenu. Dodał, że trwają rozmowy z Ministerstwem Sportu oraz Urzędem Marszałkowskim w sprawie dofinansowania inwestycji. - Jest gotowa dokumentacja

Reklama
WYCIĄG Z BUDŻETU
Dochody:                              60.677.071 zł
Wydatki:                               70.209.497 zł
Deficyt:                                 9.532.426 zł
                                        (pokryty z kredytu)
Inwestycje i zakupy               18.675.525 zł
Wydatki na programy UE      13.368.025 zł

techniczna. Mamy na to 3 lata. Jak przeżyjemy 2011 rok, to będziemy mieć jasną sytuację. Musimy być przygotowani na to, aby z jednej strony dokumentacja techniczna nie straciła ważności [trzyletniej - przyp. rk], a z drugiej musimy być przygotowani też do wydania pieniędzy na rozpoczęcie inwestycji. Kolejna sprawa. Panie Stanisławie. Jeśli znajdzie pan w okolicy gminę, która daje więcej na kulturę, to uścisnę panu rękę. Jako burmistrz jestem zadowolony z tego, co się robi w kulturze. Wiem, kto był inicjatorem tego wystąpienia i nie zgadzam się do końca z tym, co tam zostało w nim zawarte. Podobnie sprawa wygląda z oszczędnościami w oświacie. Możemy przenieść wszystkie gimnazja tutaj i „podstawówki” i oszczędności się znajdą. Ale co my tym wygramy? Na razie dajemy możliwość finansowania tego, co jest. Na takie decyzje, dla dobra społecznego, nas nie stać. Jesteśmy w stanie zrealizować ten budżet. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to na bieżąco będziemy się spotykać i rozmawiać. Proszę radnych o to, aby budżet przyjęli - zakończył burmistrz.
     Radni spełnili prośbę burmistrza i jednogłośnie przyjęli budżet.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 986 (1/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości