Wyobraźnia uczniów żnińskiej "jedynki" nie zna granic. Dzieci udowodniły to przy tworzeniu modeli komórek.
Część autorów prac z jedną z pomysłodawczyń wystawy modeli komórek Beatą Ziółkowską-Naliwajską fot. Karol Gapiński W związku z reformą oświatową zmienił się program nauczania w szkołach podstawowych. Także i to stało się przyczynkiem dla pomysłu, na który wpadły nauczycielki biologii w SP nr 1 w Żninie - Anna Margas i Beata Ziółkowska-Naliwajska.
Uczniowie klas piątych otrzymali propozycję wykonania dodatkowej pracy na lekcji biologii. Chodziło o wykonanie modelu komórki - najmniejszej strukturalnej i funkcjonalnej jednostki organizmów żywych zdolnej do przeprowadzania wszystkich podstawowych procesów życiowych. Tak głosi definicja. Chodziło o to, aby teorię przedstawić wizualnie.
W piątek (16 listopada) w holu szkoły można było podziwiać pomysłowość i trud pracy wielu uczniów na wystawie. Były komórki roślinne, zwierzęce, grzybowe i bakteryjne. Pojawiły się prace płaskie i przestrzenne, z plasteliny i sznurka, styropianu i galaretki. Błony i ściany komórkowe wykonane były z misek lub wydrążonych skórek owoców. Organella zrobiono nawet z makaronu i cebuli zatopionych w żelatynie i galaretce. Wystawę można było oglądać jeszcze na początku tego tygodnia. Niestety żywot wystawy był krótki ze względu na użycie materiałów organicznych do stworzenia modeli.
Karol Gapiński, 21 XI 2018
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze