Kcynia, GZO, oszczędności, burmistrz, szkoły
Oszczędności po likwidacji GZO
Działania sztabu ludzi pracujących w GZO zostały przekazane szkołom, które stanęły przed koniecznością zatrudnienia księgowego w wymaganym proporcjonalnie etacie pracy. Burmistrz Kcyni zapewnia, że w ślad za tym poszły przewidywane przez niego oszczędności.
W związku z pytaniami m.in radnego PSL Ryszarda Hanioszyna o wysokość oszczędności budżetowych w związku z likwidacją Gminnego Zespołu Oświaty w Kcyni po tym, jak burmistrzem został Piotr Hemmerling, przygotowano zestawienie finansowe.
Według przedstawionych wyliczeń likwidacja GZO z końcem czerwca 2011 roku po pierwszym roku od likwidacji przyniosła 250.498 zł oszczędności, po 2,5 roku wypracowane z tego tytułu oszczędności sięgnęły 626.245 zł, a do 31 grudnia 2014 roku dadzą zysk w wysokości 876.743 zł.
Burmistrz Piotr Hemmerling podkreśla, że oprócz przesłanek budżetowych ważnym elementem likwidacji GZO są również przesłanki pozabudżetowe. Wśród nich wylicza skuteczne zarządzanie środkami finansowymi przyznanymi jednostce w uchwale budżetowej, skrócenie drogi decyzyjnej, pełną odpowiedzialność dyrektora za dyscyplinę finansów publicznych. Również księgowanie dochodów i wydatków jednostki odbywają się w czasie rzeczywistym, właściwe jest też planowanie wydatków w aspekcie potrzeb i czasu realizacji. Księgowość w placówce pozwala uniknąć podwójnej księgowości i wynikających z tego kosztów.
- Dyrektor czuje się gospodarzem, zarówno środki materialne, jak i zarządzanie jest w gestii dyrektora. Zaoszczędzone na likwidacji środki nie zasiliły innej gałęzi budżetu gminy, one pozostały w procesie dydaktycznym i tam funkcjonują zgodnie z moimi wcześniejszymi zapewnieniami - mówi burmistrz Kcyni.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1135 (46/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze