Reklama

Krzyczeli: gdzie jest kartka!??? Sprawiedliwy remis Pałuczanki z Włocłavią, choć oczekiwania były większe (fotogaleria)

24/05/2026 13:35

Jak zwykle w tej rundzie do Barcina przyjechali ze stolicy Pałuk wierni kibice. Po porażce w ostatniej kolejce z ostatnią drużyną w tabeli V ligi Żninianie chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością w meczu z rywalem ze środka tabeli, jakim jest Włocłavia Włocławek - tym bardziej, że jesienią Pałuczanka wygrała pierwszy mecz tych zespołów, grając na wyjeździe.

W sobotnie popołudnie 23 maja drużyna Pałuczanki Żnin rozegrała kolejne spotkanie ligowe na stadionie w Barcinie. 

Mecz w Barcinie rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Było to spowodowane oczekiwaniem na przyjazd sędziów, którzy bezpośrednio przed tym meczem sędziowali jedno ze spotkań w bydgoskim Fordonie. Po pierwszym gwizdku w Barcinie kontrolę nad wydarzeniami na boisku niespodziewanie przejęli Włocławianie. Ich skuteczny pressing zakładany zaraz przed polem karnym Pałuczanki powodował, że Żninianie nie mogli skonstruować żadnej, klarownej sytuacji. Gości z rytmu nie wybiła nawet wymuszona zmiana jednego z zawodników, której musieli dokonać w pierwszych minutach spotkania z powodu kontuzji. Ta przewaga Włocłavii przyniosła efekt w postaci bramki dla gości, która padła w 11. minucie.

Reklama

Ten gol otrzeźwił Żninian i zaczęli powoli dochodzić do głosu. Efektem był gol wyrównujący, autorstwa jednego z najbardziej doświadczonych zawodników gospodarzy, Patryka Paluszkiewicza, który padł w minucie 32.

Po przerwie podopieczni Marcina Tarnowskiego optycznie prezentowali się lepiej. Mieli większe posiadanie piłki, rywal nie potrafił ich już tak pressować. Co z tego jednak, skoro nie przełożyło się to w wykonaniu Pałuczanki na wiele pod bramką Włocłavii. W zasadzie to grający z kontry goście mieli lepsze sytuacje na strzelenie zwycięskiego gola. Fantastycznie jednak w dwóch takich sytuacjach interweniował w bramce Pałuczanki Tomasz Kozłowski.

Reklama

Pod koniec gra się dość mocno zaostrzyła, a sędziowie nie żałowali żółtych kartek. Mimo to kibice jednych i drugich także przy innych faulach, nie wycenionych na kary indywidualne wykrzykiwali do arbitra: "gdzie jest kartka".

Pałuczanka Żnin - Włocłavia Włocławek 1:1 (1:1). Bramka dla Pałuczanki Patryk Paluszkiewicz (32 minuta).

Pałuczanka: Tomasz Kozłowski, Jakub Bagrowski, Michał Marczyński, Mateusz Mikoś, Kewin Lebert, Michał Margas, Jan Czerwiński, Jacek Judek, Mikołaj Kruczyński, Patryk Paluszkiewicz, Alan Pierzyński; rezerwowi: Filip Utecht, Eryk Kowalik, Radosław Nitka, Jakub Małecki, Bartłomiej Aleksandrowicz, Hubert Głowski; trener Marcin Tarnowski; kierownik drużyny Maciej Jamróg.

Reklama

Remis w meczu Pałuczanki z Włocłavią należy uznać za sprawiedliwy, choć oczekiwania kibiców ze Żnina z pewnością były większe.

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/05/2026 09:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości