W ramach XX kolejki klasy okręgowej Pałuczanka podejmowała na sztucznej nawierzchni w Barcinie zespół Gopła Kruszwica. Oba zespoły wpadły w delikatny dołek i zanotowały 2 porażki z rzędu. W tabeli lepiej wygląda sytuacja Gopła, które zajmuje 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 39 pkt. Pałuczanka z dorobkiem 22 pkt plasuje się na 11. miejscu.
Żninianie do meczu przystąpili w mocno okrojonym składzie. Z różnych przyczyn zabrakło Jacka Judka, Michała Marczyńskiego, Michała Margasa, Sebastiana Rymarkiewicza i Adama Wesołka. Pierwsze 30 minut spotkania to gra głównie w środkowej części boiska. Potem przewagę w polu uzyskali gospodarze, którzy częściej bywali blisko pola karnego rywali. ale jednak zdyscyplinowana defensywa Gopła nie pozwalała im na zbyt wiele. W 38 minucie bliski prowadzenia był Mikołaj Kruczyński, kiedy to po jego strzale piłka wylądowała na słupku bramki Rzepki. Jednak to goście w 41 minucie objęli prowadzenie. Kolejnego pecha miał nie po raz pierwszy kapitan drużyny Jakub Bagrowski, który za zagranie ręką w polu karnym zarobił rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Hubert Burdziński, który pokonał Tomasza Kozłowskiego. Wprawdzie bramkarz Pałuczanki wyczuł intencję strzelającego, ale strzał był na tyle precyzyjny, że piłka zatrzepotał w siatce bramki.
Po przerwie gra się wyrównała. Pomimo kilku sytuacji bramkowych tak z jednej, jak i z drugiej strony bramki nie padały. Dobrze w bramce sprawował się Kozłowski, który między innymi w 52 minucie meczu obronił strzał z 10 metrów Białka. Kiedy wydawało się, że trzy punkty pojadą z Barcina do Kruszwicy szczęście uśmiechnęło się do Żninian..Mianowicie sędzia do podstawowego czasu doliczył jeszcze 4 minuty. W tym czasie rozgrywający dobre spotkanie wszędobylski Patryk Paluszkiewicz, który pracował na całej długości boiska w ataku i w obronie, prostopadłym podaniem obsłużył Radosława Nitkę, a ten nie miał problemu z ulokowaniem piłki w bramce Gopła. W ten sposób oba zespoły podzieliły się punktami.
Po meczu trener Pałuczanki Marcin Tarnowski powiedział: - Pomimo że graliśmy bez pięciu zawodników z podstawowego składu to uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie. Po porażkach z drużynami z czołówki tabeli uważam, że my potrafimy grać w piłkę. Mamy sporo problemów, o czym nie wszyscy wiedzą. Obecnie gramy młodym zespołem. Ubyło nam doświadczonych zawodników, takich jak Pastuszyn, Stypczyński czy Kowalski. Do tego dochodzą kontuzje czy kary za kartki oraz to, że gramy i trenujemy na obczyźnie, nie na swoim boisku. Do tego dochodzą problemy z treningami, gdyż niektórzy zawodnicy w tym czasie pracuję i mają trudności w nich uczestniczyć .Przed nami wyjazdowe spotkanie do Cukrownika Tuczno. Ten remis to trochę niedosyt, oczywiście z całym szacunkiem dla przeciwnika, który przyjechał tutaj po punkty. Przez większość meczu kontrowaliśmy jego przebieg, szczególnie w pierwszej połowie, powinniśmy byli udokumentować to co najmniej dwoma bramkami. Brakuje nam trochę tego szczęścia piłkarskiego. Do końca rozgrywek jeszcze trochę spotkań. Nie załamujemy się i gramy do końca.
MKS Pałuczanka Żnin - KP Gopło Kruszwica 1:1 (0:1), bramki: Radosław Nitka (92 min) oraz Hubert Burdziński (41 min,.z rzutu karnego); Pałuczanka: Kozłowski, Kowalik (70 min Pierzyński), Bagrowski, Chutek, Rymer, Lebert, Janusz Judek (70 min Aleksandrowicz), Czerwiński, Kruczyński (55 min Nitka), Głowski, Paluszkiewicz, trener M. Tarnowski, kierownik M. Jamróg. Na ławce pozostał Utecht.
Grzegorz Berdysz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze