Piłkarze Pałuczanki w pełni zrewanżowali się za poniesioną porażkę jesienią na swoim boisku pokonując pod tężniami Zdrój Ciechocinek.
Początek spotkania nie zapowiadał się ciekawie, gdyż już po 15 minutach gospodarze prowadzili 2:0. Najpierw w 6 minucie po rzucie rożnym piłkę z bramki musiał wyjąć Filip Utecht, zastąpił on w bramce Tomasza Kozłowskiego, który pauzował za czerwoną kartkę w meczu inauguracyjnym rundę wiosenną w Białych Błotach za zagranie ręką poza polem karnym. Za ten incydent decyzją Wydział Gier i Dyscypliny K-PZPN w Bydgoszczy otrzymał karę jednego meczu. Potem w 15 minucie po błędzie dwóch obrońców (którym zabrakło komunikacji) goście stracili drugą bramkę .Za utracone gole nie ponosi winy Utecht, który zresztą dobrze spisywał się w tym spotkaniu. W 28 minucie padł gol samobójczy, kiedy to obrońca Kacper Bokota wpakował piłkę do swojej bramki obok zdezorientowanego bramkarza Puzio. Tym sposobem padł gol kontaktowy. Pierwsza część spotkania ogólnie była słaba w wykonaniu gości i zakończyła się prowadzeniem 2:1 Zdroju.
Po przerwie z minuty na minutę rosła przewaga Pałuczanki. Jednak pomimo kilku składnych akcji do zdobycia bramki nie udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Piłkarz Zdroju od 60 minuty grali w osłabieniu, gdyż sędzia wyrzucił z boiska jednego z zawodników za dyskusję. Dopiero w 69 minucie w dogodnej sytuacji bramkowej znalazł się Jan Czerwiński, który doprowadził do wyrównania. Na cztery minuty przed zakończenia meczu Patryk Paluszkiewicz popisał się plasowanym strzałem z lewej nogi, wyprowadzając Żninian na prowadzenie 3:2. Wynik spotkania na 2:4 w doliczonym czasie ustalił Michał Marczyński, wykonując pewnie rzut karny po faulu na Czerwińskim. Trzeba zaznaczyć,że Marczyński tę bramkę zdobył w swoim debiucie jako kapitan drużyny.
Podsumowując przebieg spotkania można powiedzieć, że sytuacja się zmieniała jak z piekła do nieba. Po meczu trener Pałuczanki Marcin Tarnowski powiedział: - Zagraliśmy słabo w pierwszej części spotkania. Druga połowa należała całkowicie do nas. Mecz wygraliśmy determinacją, walką na całej szerokości boiska i za to podziękowałem swoim piłkarzom. Jestem zadowolony z gry Patryka Paluszkiewicza, który powrócił do "Pałuczanki" i szybko się wkomponował do drużyny.
Zdrój Ciechocinek - Pałuczanka Żnin 2:4 (1:2), bramki: Jarosław Krzyżanowski (6 min), Jacek Magdziński (15 min) oraz Kacper Bokota (28 min, samobójcza), Jan Czerwiński (69 min), Patryk Paluszkiewicz (87 min), Michał Marczyński (95 min z rzutu karnego); Pałuczanka: Utecht, Kowalik (61 min Głowski), Marczyński, Chutek, Lebert, Janusz Judek, Czerwiński, Kruczyński (61 min Jacek Judek, 70 min Małecki), Wesołek (70 min Rymer), Paluszkiewicz, Pierzyński, rezerwa: Braciszewski, Margas, trener M. Tarnowski, kierownik drużyny M. Jamróg.
Grzegorz Berdysz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze