Reklama

Podatek rolny drastycznie w dół, opłata targowa w górę

- Niedługo przedstawimy zbilansowanie budżetu. Będziemy jednak dyskutować na temat zmniejszenia, a nie zwiększenia wydatków. Przewyższenie wydatków nad dochodami jest duże - mówi burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski.

Szubińscy radni 19 głosami, przy sprzeciwie Tomasza Kaszewskiego i pod nieobecność Marka Gajewskiego, podjęli uchwałę dotyczącą opłaty targowej. Wcześniej dyskutowali na ten temat członkowie Komisji Budżetu, Finansów i Rozwoju Gospodarczego, a jej przewodnicząca Teresa Stachowiak przekazała pozytywną opinię o ustalonej wysokości stawki.
- Myślę, że opłatę podnosimy nieznacznie i raczej na poziomie inflacyjnym. Mam nadzieję, że prowadzący działalność gospodarczą to zrozumieją. Po doświadczeniach rady, mieszkańców i urzędników wiemy, że niepodnoszenie, a później wyrównywanie z różnych powodów daje fałszywy obraz sytuacji. Mieszkańcy nie widzą, że podwyżek nie było tylko zauważają ostatnią. Wychodzimy zatem z założenia, że lepiej zmienić stawki do limitu inflacyjnego co roku, ponieważ nie jest to tak bardzo odczuwalne i można się do tego przyzwyczaić - wyjaśnia burmistrz Piotrkowski. 

COŚ OD SIEBIE

Podwyżki każdego rodzaju opłat oraz wydatki zawsze są problematyczne i budzą dyskusję. W tym roku radny Waldemar Baszak składał interpelację dotyczącą budynku znajdującego się na szubińskim targowisku. Wniosek budżetowy dotyczył przywrócenia funkcji tego budynku i oczywiście zabezpieczenia w budżetowych planach odpowiednich pieniędzy. Jest to potrzebne między innymi dlatego, że może służyć jako zaplecze sanitarne dla przyszłej infrastruktury przy zamku. - Jest to duża inwestycja i może służyć wszystkim jako zaplecze sanitarno-techniczne. Podnosimy opłaty, a nie dajemy od siebie nic konkretnego. Komisja Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska ma informacje, że dochody z targowiska regularnie spadają. Przyczyną jest coraz mniejsza liczba osób, które chcą tam targować. Nie ma na rynku odpowiednio przygotowanej infrastruktury dobrej na obecne czasy, a nie wyglądającej jak relikt przeszłości. Wprowadzając wyższe opłaty należy pamiętać o zapewnieniu większego komfortu korzystającym z targowiska - sugeruje Baszak.
Radnych zainteresowały również wpływy do miejsko-gminnego budżetu z targowej opłaty w stosunku do kosztów utrzymania obiektu łącznie z usuwaniem pozostawianych tam śmieci. Zdaniem Artura Krajewskiego niektórzy handlowcy wykorzystują dla różnych celów kruczki prawne w celach oszczędnościowych. Do tej pory z opłaty targowej wpłynęło do gminnej kasy 57.501 zł, a w planie do końca roku jest 64.700. Rok wcześniej było to mniej więcej 80.000 zł. Regres jest widoczny.
 - Na to wszystko mają wpływ różne czynniki. Wśród nich fakt, że rolnicy ze statusem „krusowca” mają prawo sprzedawać bez opłat, co zresztą jest wskazane. Bywa tak, że ktoś prowadzący działalność gospodarczą już handluje na rynku. Jednak nowych ludzi i przedsiębiorców, którzy pójdą taką drogą nie przybywa. Moje podejście dotyczące budynku znajdującego się na rynku jest niezmienne. Nie chcę go reanimować, bo wiem z doświadczenia, że ratowanie czegoś co i tak się do niczego nie nadaje nie pomoże i nic na przyszłość się nie zmieni. Budynek i tak wymogów nie spełni. Przymierzamy się do przyszłorocznego budżetu i mam nadzieję, że zaproponujemy wysokiej radzie rozwiązanie dla niej do przyjęcia - informuje burmistrz Mariusz Piotrkowski.

PODATKOWE KOŁO SIĘ ZAMYKA

Podatki od nieruchomości szubińska gmina w tym roku podnosi w przedziale między 4,5, a 5 procent tzn. inflacyjnie. Według burmistrza to tylko kwestia regulacji. W tym zakresie samorządowcy mają stawki maksymalne od wielu lat. Podnoszą je o ministerialny wskaźnik, więc tylko utrzymują ich poziom inflacyjny. Tam gdzie są niższe niż wyznaczona górna granica, to podnosząc o tenże wskaźnik, nawet z możliwością zaokrąglenia, nie doprowadzają ich do maksimum. Inflacja wzrasta to wyższe są koszty utrzymania, więc według opinii burmistrza zachowana jest tylko równowaga.
- Nie ma i nie będzie propozycji obniżki podatku rolnego opartej na cenie żyta. Wcześniej co roku taka obniżająca uchwała była podejmowana w stosunku do sugerowanej przez nas stawki. Przed rokiem cena rozporządzeniowa była na poziomie 86 zł w zaokrągleniu. My zmniejszyliśmy ją do 79 zł. W tym roku cena wyjściowa z rozporządzenia spadła do 66,42 zł. Z automatu zatem ten podatek obniży się dla rolników w przyszłym roku w porównaniu z naszą 79-złotową stawką. Wynika to po prostu z ceny skupu żyta, która obowiązuje na rynku - tłumaczy Piotrkowski. Podatek rolny jest równowartością wartości określonej przez ustawodawcę liczby kwintali żyta za hektar przeliczeniowy. Zależy od rodzaju gruntów. Dla gospodarstwa rolnego równa się 2,5 kwintala żyta. Dla pozostałych to 5 kwintali.
Niska cena wyjściowa żyta skutkuje tym, że podatek rolny w przyszłym roku będzie niższy o mniej więcej 375.000 zł. Zmniejszy to już na starcie wpływy do miejsko-gminnego budżetu. Jego dochody się trochę zwiększą jeżeli zostanie zaakceptowana nowa propozycja podatku od nieruchomości. Od osób fizycznych jest to wyższy wpływ rzędu 555.000 zł w skali roku. Od osób prawnych to 275.000. Prosta matematyka pokazuje po dodaniu 830.000. Po odjęciu straty wygenerowanej przez podatek rolny zostaje 455.000 na plusie.

SKUTKI

Zachodzi pytanie jak to wygląda biorąc pod uwagę inwestycje. - Możemy budować i remontować w skali tego ile nasi mieszkańcy wpłacą do budżetu. Wniosków zgłoszonych do realizacji jest bardzo dużo, a dokładnie w przedziale od 150.000.000 do 200.000.000 zł. Trzeba zatem wybrać najpilniejsze z pilnych. Niedługo przedstawimy zbilansowanie budżetu. Będziemy jednak dyskutować na temat zmniejszenia, a nie zwiększenia wydatków w celu ich zbilansowania. Przewyższenie wydatków nad dochodami jest duże. Jakie będzie ostatecznie zobaczymy po podjęciu podatkowych decyzji przez radnych - podsumowuje sytuację szubiński włodarz.
Po zakończeniu dyskusji wywołanej na październikowej sesji wynika, że w rękach radnych było zwiększenie bądź niezwiększenie budżetu o niespełna 500.000. W jej efekcie szubińscy radni przyjęli propozycję podwyżek, ale niejednogłośnie. Uchwała została przyjęta, ponieważ poparło ją 13 osób. Odmiennego zdania byli Patryk Dzikowski, Mikołaj Kalinowski, Tomasz Kaszewski, Artur Krajewski, Ryszard Synakiewicz oraz Kamila Szczepaniak. Od głosu wstrzymał się wiceprzewodniczący Roman Danielewski. Nieobecny tego dnia był Marek Gajewski.

Cezary Kucharski

 

Reklama

Pałuki 45/2025 [1760]

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/12/2025 22:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości