Gmina Żnin, nabór, szkoła, rodzice, uczniowie
Podstawówka i gimnazjum według woli rodziców
Rodzice przyszłych pierwszoklasistów w najbliższym czasie będą otrzymywać pocztą informacje o tym, że ich dzieci objęte są obowiązkiem nauczania i przypisane do konkretnej szkoły publicznej. Jednak nie oznacza to, że dzieci mogą pobierać naukę tylko i wyłącznie w tej szkole. W rzeczywistości wybór między szkołami publicznymi i niepublicznymi jest dowolny.
Wojciech Lisiecki, prezes Stowarzyszenia My Ruch Społeczny, które prowadzi Zespół Szkół Społecznych Trójka w Żninie, powiedział, że ich szkoła nie ma możliwości wysyłania pism do rodziców dzieci, które rozpocząć mają edukację. Szkoła niepubliczna bowiem nie otrzymuje listy takich osób z ewidencji ludności. - Nie otrzymamy takiej listy z uwagi na ochronę danych osobowych. Te listy otrzymują z Urzędu tylko szkoły publiczne. To powoduje, że nie możemy dotrzeć do wszystkich, którzy mieszkają w tej części miasta i gminy, którą zwyczajowo obsługiwała w przeszłości nasza szkoła. Chodzi o to, że w tej części miasta i gminy jest duża migracja ludności. Osiedlają się tutaj ludzie z zewnątrz, którzy w czasach swego dzieciństwa nie chodzili do naszej szkoły, więc niekoniecznie muszą wiedzieć, że ona prężnie działa i zaprasza każdego ucznia. Wybór szkoły jest dowolny - oznajmił Wojciech Lisiecki.
Potwierdza to Wojciech Karabasz, specjalista ds. oświaty w Urzędzie Miejskim w Żninie: rodzice mogą wybierać szkołę dla swoich dzieci, ale pod pewnymi warunkami. Otóż dowolną szkołę publiczną, czyli taką, dla której organem prowadzącym jest gmina Żnin, można sobie wybrać tylko wtedy, jeśli w klasie będzie tam jeszcze miejsce. W pierwszej kolejności dyrektorzy mają obowiązek przyjmować do szkoły dzieci ze swojego obwodu. Cała gmina jest objęta obwodami nauczania. Jeśli dziecko mieszka, dajmy na to, na starówce, to w pierwszej kolejności musi być przyjęte w poczet uczniów jedynki, jeśli mieszka na osiedlu - dwójki. Dopiero, gdy dyrektor ma już pewność, że wszystkie dzieci zamieszkałe w jego obwodzie realizują obowiązek nauki, może zapisywać do szkoły dzieci spoza obwodu. Oczywiście pod warunkiem, że nadal ma miejsce w klasach.
Jak tłumaczy Wojciech Karabasz, to właśnie na dyrektorach publicznej oświaty ciąży obowiązek sprawdzania, czy każdy uczeń realizuje ustawowy obowiązek pobierania nauki. - Stąd to właśnie tylko dyrektorzy publicznych szkół otrzymują na podstawie ewidencji ludności dane dotyczące potencjalnych uczniów zamieszkałych w ich obwodzie. Dla celów sprawdzających te dane mogą wykorzystywać. Dyrektorom szkół niepublicznych takie dane nie mogą być podawane. Wszystko to jest zapisane w przepisach ustawy o systemie oświaty. Oczywiście rodzice mają dowolność wyboru szkoły wśród tych niepublicznych, ale szkoła publiczna w ich obwodzie musi też dać gwarancję przyjęcia ucznia, gdy rodzice nie zdecydują się szukać mu innej placówki - wyjaśnił Wojciech Karabasz. Do końca lutego dyrektorzy szkół publicznych mają obowiązek ogłosić do wiadomości publicznej (w Internecie, na tablicy ogłoszeń) nabór do klas pierwszych.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1149 (8/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze