Reklama

Pojechała do Paryża, a później znikła

1 maja Jerzy Bursztyński umocował na słupie lampy na żnińskim rynku tabliczkę o takiej treści. U góry znajduje się głośnik pozostawiony po rewitalizacji jako relikt epoki minionej. Według Jerzego Bursztyńskiego, na miano reliktu bardziej zasługiwałaby pompa, która jednak z rynku zniknęła na długo przed rewitalizacją. fot. Karol Gapiński

Żnin, Paryż, pompa,czerpanie wody, demontaż
     Pojechała do Paryża, a później znikła
     Jerzy Bursztyński chciałby w starej pompie do czerpania wody, która niegdyś stała na placu Wolności w Żninie, widzieć lepszy relikt przeszłości, aniżeli głośnik propagandowy PRL-u wiszący na lampie w rynku. Szkopuł w tym, że ta pompa 20 lat temu trafiła do Paryża, a później znikła i nie wiadomo, czy jeszcze gdzieś można ją odnaleźć.

     Kilka tygodni temu pisaliśmy o pozostawieniu w związku z rewitalizacją placu Wolności w Żninie starego, nieczynnego głośnika, który jest zawieszony na lampie. Odpowiedź Urzędu Miejskiego w Żninie na pytanie, dlaczego ten stary głośnik pozostawiono, była taka, że owa tuba propagandowa z czasów głębokiego PRL-u jest reliktem epoki i jako relikt właśnie ma o tej epoce przypominać mieszkańcom.

    - Jeśli oni taki relikt, z którego nadawano niegdyś ryczące przemówienia Władysława Gomółki, zostawili na naszym rynku, to ja mam pytanie, co się stało z pompą do czerpania wody, która była przed rewitalizacją na placu, z tyłu Baszty, bliżej pierzei południowej? Czy to nie jest lepszy relikt niż tuba propagandowa? I gdzie ona jest, czy na złom ją wywieźli, czy gdzieś sobie leży w magazynie, albo u któregoś z urzędników zamontowana stoi w ogródku? Jak zadzwoniłem do Urzędu Miejskiego do pani naczelnik wydziału remontów, to nie wiedziała, gdzie jest ta pompa - opowiada i pyta Jerzy Bursztyński ze Żnina.

Reklama

    Paweł Kujawski, pracownik Urzędu Miejskiego w Żninie poinformował nas, że po pierwsze ta pompa nie była zdemontowana przed rewitalizacją rynku, a na długo wcześniej. On sam tego nie pamięta, ale za to ma w pamięci datę 1993/1994 r., kiedy to będąc pracownikiem Zakładu Robót Publicznych otrzymał polecenie zabrania tej pompy, która już wtedy leżała w magazynie i zainstalowania jej w parku w Paryżu. Paweł Kujawski pamięta, że o pompę dla swojej wsi wystarał się wtedy Zdzisław Kieca, ówczesny sołtys Paryża. To stało się wtedy faktem i w kolejnych latach pompa służyła mieszkańcom tej wsi. Można było dzięki niej czerpać z jednego z najczystszych ujęć w okolicy i ludzie w Paryżu chętnie do tego zdroju przychodzili. Później jednak - co pamięta z kolei Krystyna Kieca, małżonka poprzedniego sołtysa - pękła płyta tej studni i wtedy pompa została zdemontowana. Jeszcze później nieruchomość, na której znajduje się park w Paryżu, przeszła w ręce prywatnego właściciela.

    Paweł Kujawski nie wie, co się później stało z pompą z rynku zawiezioną do Paryża. Burmistrz Żnina Leszek Jakubowski też tego nie wie. Naczelnik wydziału rozwoju, promocji i spraw społecznych w Urzędzie Miejskim w Żninie Ryszard Ulatowski przekazał, że nie udało mu się ustalić dalszych losów pompy po wywiezieniu do Paryża. - To jest jakaś kpina, że pompa z rynku znika, urzędnicy nie wiedzą, gdzie ona jest, a z drugiej strony wisi sobie na lampie głośnik, który uważają za relikt epoki i nie stanowi on dla nich żadnego problemu. No niestety, ale dla mnie to jest problem. Pompa była i jej nie ma - stwierdził Jerzy Bursztyński.

Reklama

    Regionalista Zbigniew Zwierzykowski oznajmił, że głośnik z czasów PRL-u kojarzy się nieprzyjemnie jako relikt epoki, bo przywraca wspomnienia nachalnej i bardzo głośnej indoktrynacji w czasach stalinowskich i następnie gomułkowskich - zwłaszcza podczas ówczesnych świąt państwowych. Natomiast pompa zainstalowana przez lata na rynku miała wyłącznie wartość użytkową i służyła w czasie awarii wodociągu do czerpania wody przez mieszkańców. - Wartości zabytkowej ona nie miała - powiedział Zbigniew Zwierzykowski.

    - No nie wiemy, gdzie jest ta pompa. Ja nawet nie wiedziałam, że przed laty była jakaś pompa na rynku. Wtedy jeszcze tutaj nie pracowałam. Ostatnio byłam w Mogilnie i powiem panu, że rynek żniński jest piękniejszy od ich rynku i nie ma dwóch zdań. Ale pompa w Mogilnie na rynku, choć nie działa, jeszcze stoi. I tylko stanęłam przy niej i powiedziałam: "Ty bidno pompo mogileńska jeszcze stoisz, a ty w Żninie dawno ni ma, a niektórym wciąż jej brakuje". A powiem panu, że na jakimś starym zdjęciu w Urzędzie odnaleźliśmy tę pompę, która była na rynku w Żninie. Nie wiem, może była żeliwna i jeszcze sprawna, ale wyglądała już wtedy, jakby miała się rozsypać - oznajmiła na zakończenie Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału remontów, inwestycji i dróg publicznych w Urzędzie Miejskim w Żninie.

Reklama

Karol Gapiński, 8 V 2014

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości