Na placu Wolności w Żninie znów nie widać robotników pracujących przy rewitalizacji żnińskiej starówki. Mieszkańcy nie wytrzymują psychicznie, widząc nieróbstwo i naigrywanie się z ludzkiej cierpliwości. Pytają się jak długo jeszcze potrwają prace.
Rewitalizacja starej części Żnina daje się wszystkim we znaki. Narzekają kierowcy, którzy muszą korzystać z objazdów, narzekają handlowcy, którzy ponoszą straty, narzekają kupujący. Poruszanie się po Żninie samochodem wymaga czasu i pokonywania dużych odcinków piechotą. Zamknięty rynek powoduje, że na wyznaczonych objazdach tworzą się gigantyczne korki. Łatwego życia nie mają też mieszkańcy kamienic w obrębie rynku oraz przechadzający się tam piesi. Często, by dotrzeć do wyznaczonego celu, trzeba pokonać kilkanaście metrów po rozsypanym piasku.
Mieszkańcy rynku wnikliwie przypatrujący się postępowi robót dziwią się, że centrum jest rozkopane, a pracowników nie ma na placu budowy. Jeden z mieszkańców uważnie przyglądający się intensywności wykonywanych prac odnotował, że w ciągu ostatnich 10 dni robotnicy spędzili na placu budowy na rynku 2 godziny. Mieszkańcy boją się, że przy takim tempie robót wykonawca nie wykona prac w wyznaczonym terminie i pytają, czy ktoś w ogóle kontroluje postęp prac.
Ryszard Parjaska z Urzędu Miejskiego w Żninie uspokaja, że prace zostaną wykonane w terminie. - Nawet gdyby nie pracowali ani jednej godziny, to terminy są tutaj terminami - zaznacza Ryszard Parjaska. I dodaje: - Kontrolę nad pracownikami ma nasz inspektor nadzoru i bezpośredni wykonawca, czyli firma „El-Kajo”.
Ryszard Parjaska dementuje, by wykonawca występował z wnioskiem o przesunięcie terminu robót. - To nieprawda - mówi. I podkreśla, że termin prac zostanie zachowany. Firma El-Kajo ma zakończyć prace przy rewitalizacji starówki do połowy października. - Jesteśmy przekonani, że prace zostaną zakończone dużo wcześniej - zapewnia Ryszard Parjaska. Przypomnijmy, że - jak pisaliśmy - wykonawca zadeklarował, że wykona wszystkie prace do końca lipca.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1055 (18/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze