Reklama

Prezes na dwa lata

Noteć Łabiszyn, prezes, zebranie, Grzegorz Dobrowolski
     Prezes na dwa lata
     - Z pieca na łeb leciało - ocenił stan klubu nowy wiceprezes Marek Putz. - Do dwóch lat będzie nowy zarząd, a ja wrócę na swoje dawne, honorowe miejsce - zapewniał po wyborze na prezesa Grzegorz Dobrowolski podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego MLKS Noteć Łabiszyn. W zebraniu nie uczestniczyli dotychczasowy prezes Marcin Kowalski ani wiceprezes Sławomir Seifert.

     Zebranie, które odbyło się w ubiegły czwartek w Łabiszyńskim Domu Kultury, otworzył sekretarz Noteci Michał Nowak, który zaproponował na przewodniczącego obrad Marka Putza, co zostało przyjęte w głosowaniu przez członków klubu.
     Marek Putz przedstawił porządek obrad, po czym dokonano wyboru członków do poszczególnych komisji: skrutacyjna - Krzysztof Piela, Roman Kokociński, mandatowa - Paweł Witwicki, Mariusz Wąsikowski, Krystian Krueger, uchwał i wniosków - Bartosz Kubiak, Bartosz Kubiak (tak samo się nazywają). Na sekretarza zebrania wybrano Krzysztofa Juchniewicza.
     ZARZUTY KOMISJI REWIZYJNEJ
     - Przez półtora roku klub był zarządzany jednoosobowo. Finansowo wszystko zostało jakoś dopięte, ale działalności zarządu nie było wcale. Zaproszeń na zebrania nie było. Płyta boiska została zmarnowana, trzeba było szukać ludzi na mecze przed wyjazdem. Z pieca na łeb leciało. Teraz trzeba wszystko postawić na nogi. Byliśmy przez jakiś czas wzorem dla innych. Liczyliśmy, że na jubileusz 40-lecia będzie to rok chluby i chwały, a wyszło jak wyszło. Trzy lata temu trenowało 100 osób a dziś jest 60. Nikt nie zasilił klubu z działalności „orlika”, gdzie pracują ludzie z dyplomami AWF. Wszystko zawdzięczamy własnym trenerom - przedstawił stan klubu Marek Putz, który uderzał się też we własne piersi, gdyż był członkiem ustępującego zarządu. Zaznaczył, że jego wystąpienie to rodzaj sprawozdania wobec nieobecności prezesa Marcina Kowalskiego.
     Następnie głos zabrał przewodniczący komisji rewizyjnej Jan Męczyński. - Po raz pierwszy się spotykam z tym, żeby nie było sprawozdania za rok działalności. Prezes Kowalski zwrócił się do mnie, żebym sporządził sprawozdanie. Nie mogłem jednak przeprowadzić kontroli za rok 2013, bo dokumenty dotyczące wykorzystania dotacji trafiły do Urzędu. Burmistrz mnie wezwał, bo najważniejsze są papierki. Żeby mógł dać pieniądze, musi mieć wszystko na papierze. W ubiegłym roku nie było żadnych sprawozdań, na kolanie się coś tam robiło. Klub mógł być nawet rozwiązany. Prezes dostarczył mi dokumentację finansową, ale takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Może to być przestroga, żeby w przyszłości tych błędów nie popełniać. Za pierwsze półrocze 2014 roku nie otrzymałem wszystkich faktur i dokumentów księgowych, dlatego nie mogłem tego sprawdzić, w związku z tym komisja rewizyjna wnioskuje o nieudzielenie absolutorium zarządowi.
     Jan Męczyński wśród nieprawidłowości wymienił m.in. różnicę w kwocie między raportem kasowym na koniec lutego (kwota 421,71 zł) a otwarciem marca (kwota 534,01 zł). Nie wie, skąd ta różnica (112,30 zł). Z miesiąca maj na czerwiec było podobnie, przy czym kwota ta została prawdopodobnie wyrównana, ale źle obliczona, bo różniła się o 7 groszy (112,23 zł). Poza tym wskazał na kwotę minusową w stanie kasy za marzec, co jest nieprawidłowe, gdyż kwota ta powinna figurować w zobowiązaniach. Kwota minusowa w stanie kasy była też podana za kwiecień. Wątpliwości wzbudziły także kwoty za dojazdy wypłacane bramkarzowi Marcinowi Piesikowi. Różniły się one w stosunku do przedstawianych przez niego faktur, raz na minus, raz na plus.
     - Gdyby za rok 2013 były nieprawidłowości, to nie otrzymałbym dotacji. Na początku roku 2014 wiele spraw związanych z klubem finansowałem ze swoich pieniędzy i dopiero później po otrzymaniu dotacji było to regulowane. Jeśli chodzi o zwrot za dojazdy, bramkarzowi był wypłacany stały ryczałt, a faktury przez niego przedstawiane były jedynie dowodem na to, że dojeżdża. W kwestiach szczegółowych należałoby rozmawiać z księgową - wyjaśnia były już prezes Marcin Kowalski, któremu należy oddać, iż uporządkował sprawy po swoim poprzedniku Rafale Mazurkiewiczu, załatwiając między innymi formalności związane z Krajowym Rejestrem Sądowym.
     W głosowaniu 28 osób głosowało za wnioskiem komisji, czyli za nieudzielaniem absolutorium, przy jednym głosie wstrzymującym byłego, długoletniego prezesa Noteci Grzegorza Dobrowolskiego, który powiedział: - Jedziemy dalej. Jeśli to był zarząd, który źle działał, nie idźmy złośliwościami. Trzeba to poprawić.
     NOWY ZARZĄD NA TRUDNY CZAS
     Następnie zgłoszono kandydatury do nowego zarządu, które zostały jednogłośnie przegłosowane. Na wewnętrznym, pierwszym zebraniu ukonstytuował się zarząd klubu, który od 28 sierpnia tworzą Grzegorz Dobrowolski (prezes), Marek Putz (wiceprezes), Michał Nowak (skarbnik), Krzysztof Piela (sekretarz) oraz Roman Kokociński i Dawid Ruciński (członkowie). W składzie komisji rewizyjnej znaleźli się: Jan Męczyński, Krzysztof Juchniewicz i Arkadiusz Broda.
     - Postaram się młodych ludzi szybko wciągnąć, żeby oddać im władzę w klubie. Układów się nie zmienia. Trzeba z każdym współpracować. Do dwóch lat będzie nowy zarząd, a ja wrócę na swoje dawne, honorowe miejsce. Postaramy się wrócić do ligi okręgowej, bo tam jest nasze miejsce - zapewniał Grzegorz Dobrowolski.
     Nowy prezes przedstawił aktualny stan finansów klubu, w którym do końca roku pozostało 15.000 zł z dotacji miasta. W ostatnim miesiącu zostało bowiem wydane na bieżące sprawy około 5.000 zł, z pozostałych na drugie półrocze 20.000 zł. W sumie na rok 2014 burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek przyznał 50 tys. zł.
     Zarząd klubu liczy jednak jeszcze w bieżącym roku na wsparcie od władz miasta. - Na razie mam sprawy związane z wojewódzkimi dożynkami, ale po nich przyjdzie czas na spotkanie z nowym zarządem. Jeśli chodzi o finansowanie klubów, to obliguje nas ustawa i musimy pomyśleć jak to zrobić, żeby pomóc klubowi, a nie złamać prawa - podkreślił burmistrz Łabiszyna.
     SPÓR O MATEUSZA GRYGLEWICZA
     Roman Kokociński w wolnych głosach poruszył kwestię wypożyczenia przed sezonem do Notecianki Pakość najlepszego zawodnika Mateusza Gryglewicza. Był tym zbulwersowany już przed kilku tygodniami, gdy tylko się o tym dowiedział. Zgodę na wypożyczenie podpisali piłkarzowi wiceprezes poprzedniego zarządu Sławomir Seifert i skarbnik Michał Nowak. Wykazali się oni dobrą wolą wobec zawodnika, argumentując później swoją decyzję tym, iż nie zamierzał on grać już w Noteci, a po rocznej przerwie bez gry mógłby odejść bez żadnych problemów do każdego klubu.
     - Wniosek o wypożyczenie powinien wpłynąć z Pakości do klubu i do związku. Nie wiadomo, czy tak było. Decyzję w takich sprawach powinien podejmować cały zarząd, a nie pojedyncze osoby. Jeśli tak nie było, wygląda na to, że chciano rozwalić klub - stwierdził Roman Kokociński, dodając, iż będzie jeszcze badał tę sprawę pod względem formalnym na szczeblu K-PZPN w Bydgoszczy.
     Kontrowersje wzbudził fakt, iż Mateusz Gryglewicz został wypożyczony za darmo. Roman Kokociński przypomniał, że kilka lat temu, gdy z Noteci do Notecianki wypożyczany był Kamil Kala, to klub z Pakości zapłacił 3.000 zł, a za wykup zawodnika dołożył jeszcze 7.000 zł.
     Z podjętej decyzji o wypożyczeniu za zarząd tłumaczył się Marek Putz: - Nikt nie kwestionował, bo nie odbywały się zebrania. Było to nie fair wobec kolegów z boiska i pozostałych członków zarządu. Doświadczenie starych plus wzmocnienie młodymi powinno teraz procentować.
     Na koniec prezes Dobrowolski w kontekście utalentowanych zawodników wyraził pretensję, co do pracy z młodzieżą na łabiszyńskim orliku. - My dzisiaj nie widzimy wsparcia żadnego nauczyciela. Biorą pieniądze, a nie zajmują się trenowaniem młodzieży na „orlikach”. Po co jest ten „orlik”, nie ma piłkarskiego UKS-u jak w innych miejscowościach. Nauczyciele z „orlików” powinni się zająć młodzikami czy trampkarzami, żeby wesprzeć klub w trenowaniu najmłodszych piłkarzy. Nie dostarczają do klubu żadnych zawodników - mówił nowy prezes.

Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1177 (36/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości