Boże Ciało to jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu liturgicznym kościoła katolickiego. Nic zatem dziwnego, że w dwóch procesjach w Żninie uczestniczyło bardzo wielu wiernych wyznających w ten sposób swoją wiarę. Jest to święto, w którego obchody angażują się całe rodziny, więc w procesjach nie zabrakło dziewczynek sypiących kwiaty i chłopców ze służby liturgicznej oraz niosących największy w Żninie różaniec. Ta największa z dwóch procesji przeszła z kościoła mariackiego do fary.
Boże Ciało, czyli uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) to nakazane święto ruchome w Kościele katolickim, obchodzone w czwartek po uroczystości Trójcy Przenajświętszej (dokładnie 60 dni po Wielkanocy). W tym roku przypadło one 4 czerwca.
Wierni kościoła rzymsko-katolickiego publicznie wyznają tego dnia wiarę, uczestnicząc w procesjach eucharystycznych, które przechodzą ulicami parafii do czterech ołtarzy. Ołtarze symbolizują cztery strony świata i nawiązują do czterech Ewangelistów.
W Żninie odbywają się dwie takie procesja. W jednej, która odbywa się w Górze uczestniczą wierni z parafii pw. św. Floriana. Druga natomiast procesja gromadzi wiernych z dwóch pozostałych parafii w stolicy Pałuk, czyli tej pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pw. św. Floriana.
Ta druga procesja wyruszyła o 11.00 zaraz po mszy św. z kościoła mariackiego i przeszła ul. Śniadeckich, Placem Wolności i ul. 700-lecia do kościoła farnego. Procesja jak zwykle była bardzo liczna. Wiódł ją korowód ministrantów i lektorów. Szli też chłopcy z obydwu parafii niosąc ze sobą wielki różaniec, który znajduje się w kościele pw. św. Floriana i jest wyciągany także podczas uroczystości przyjęcia pierwszej komunii św. W procesji nie zabrakło też pocztów sztandarowych, a baldachim nad księdzem z Eucharystią nieśli strażacy. Przed nim szedł szpaler dziewczynek sypiących kwiaty. Wiernych podążających tego dnia za Chrystusem mogło być powyżej tysiąca., choć trudno to oszacować. Nad bezpieczeństwem procesji czuwali policjanci na skrzyżowaniach ulic, przez które wierni podążali.
Na zakończenie procesji wszystkie dziewczynki sypiące kwiaty i chłopców ze służby liturgicznej spotkała miła niespodzianka. Ks. Piotr Halczuk, proboszcz tejże parafii wręczył im drobne upominki, które ucieszyły dzieci. Te zapowiadają również aktywny udział w dalszych obchodach tego święta, jednego z najważniejszych w kalendarzu liturgicznym, czyli w oktawie Bożego Ciała.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze