Radny pokrywa część kosztów z diety. W planach między innymi podobnie wykonane witacze.
W maju pisaliśmy o przygotowanych projektach herbów dla sąsiadujących ze sobą miejscowości Tur oraz Brzózki w gminie Szubin. - Większe miasta posiadają herby, a my nigdy się nie doczekaliśmy. To przecież zbiór cech charakteryzujących naszą małą ojczyznę – mówił wtedy Waldemar Baszak, prezes Stowarzyszenia Twórcze Brzózki.
Pomysł zaakceptowali mieszkańcy tychże miejscowości. Zgodzili się z argumentacją prezesa, który mówi o herbie tak: - To zbiór cech charakteryzujących każdą miejscowość. Zebraliśmy historyczne fakty podczas przygotowywania kroniki. Dotarliśmy do informacji między innymi o dawnych właścicielach. Projekt opracowaliśmy zgodnie z zasadami heraldyki. Chciałbym, aby emblematy pojawiły się między innymi na tabliczkach z nazwami ulic.
Obydwa herby zaprojektował mieszkający obecnie w Warszawie Przemysław Krall, który korzeniami rodzinnymi związany jest z wymienionymi wioskami. Na tarczy herbowej Turu znajduje się łeb tegoż zwierzęcia na czerwonym tle. Pomiędzy rogami ulokowano młyńskie koło związane z tradycją wsi, która szczyciła się dwoma młynami i wcześniej nazywała się Turski Młyn. W środku koła widać topór, to znaczy rodowy znak Pałuków.
Przemysław Krall, czyli jego projektant tłumaczy: - Plan jest taki, aby herby pojawiały się na promocyjnych folderach. Chcemy stworzyć przestrzenne witacze umiejscowione na wjeździe do miejscowości Brzózki oraz Tur. Będziemy starać się o dofinansowania, czy jakieś unijne bądź gminne granty, które pomogą zrealizować plan.
Waldemar Baszak, jako szubiński miejski radny obecnej kadencji pilotuje wykonanie herbów. Ma nadzieję na finansową pomoc miasta. Jeżeli takowej stowarzyszenie nie otrzyma, wtedy pokryje koszty z własnych pieniędzy pochodzących ze zbiórek. Miasto pomogło i zapłaciło za cztery tabliczki, które kosztują po 170 zł każda. Za pozostałe zapłacił ze swojej diety radny Baszak, który chce, aby herb stał się elementem lokalnego brandingu, czyli swego rodzaju marką miejscowości.
Dotychczas wykonano osiem tabliczek z nazwami ulic Turu, na których już widnieje herb. - Za cztery zapłacił urząd miejski, a pozostałe sponsorowałem z diety radnego. Na razie będziemy wymieniali te najbardziej zniszczone, a w Turze jest ponad 20 ulic. W tym tygodniu sołtys Szymon Borowiak zamontuje tabliczki z herbami Turu i Szubina tam, gdzie powinny się znajdować. Nie chcemy na siłę wymieniać dobrych tablic. Zamówiliśmy kilkadziesiąt naklejek i te zamontujemy na jeszcze niezniszczonych tablicach. W ten sposób posłużą w nowej postaci. Być może naklejki umieścimy tam, gdzie będą się odpowiednio komponowały np. na tak zwanych witaczach, które znajdują się przy wjeździe do miejscowości - dodaje radny Baszak.
W stosunkowo małym Turze powstaje nowe osiedle z mniej więcej trzystu działkami. Tam brak jeszcze nazw ulic za wyjątkiem tej o nazwie Polna. Gdy zostaną nazwane wtedy tabliczki będą z herbami. Wszyscy mają nadzieję, że stanie się to tradycją miejscowości.
Przypomnijmy. Herb Brzózek to oczywiście godło na tarczy. Zielony kolor oznacza okoliczne łąki i lasy. Litera B pośrodku drzewa łączy stare z nowym poprzez pojawiające się świeże liście i pędy. W tle herbu fale rzeki odnoszą się do rzeki Noteć. W Brzózkach są tylko dwie ulice, dlatego umieszczenie herbu będzie mniej kosztowne.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze