Wśród 67 nowych żołnierzy składających przysięgę na żnińskim rynku był też Mateusz Domowicz pseudonim Orzeł, uczeń Technikum Informatycznego w Żninie. Po uroczystości wiele osób przeniosło się nad Jezioro Czaple, gdzie odbywał się wojskowy piknik krwiodawczy.
To był historyczny dzień dla Żnina. Do tej pory nie zdarzyło się, aby w stolicy Pałuk zorganizowana została uroczystość zaprzysiężenia żołnierzy Wojska Polskiego. W sobotę 23 maja na rynku ustawiły się kompanie żołnierzy 8 Kujawsko-Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen. Elżbiety Zawackiej, ps. „Zo” Z propozycją zorganizowania przysięgi na sztandar brygady 67 rekrutów po pomyślnie przebytym szkoleniu oraz 70 już doświadczonych żołnierzy, którzy odnowili przysięgę, wyszedł dowódca brygady płk. Marcin Dojaś. Pochodzi on ze Żnina.
W samej brygadzie służy 2.500 żołnierzy, a wśród nich - jak nam później płk. Dojaś przekazał - jest 78 osób z terenu Pałuk. Jeśli chodzi o składających przysięgę na rynku w Żninie, to był wśród nich jeden mieszkaniec Żnina, uczeń kl. IV Technikum Informatycznego w Zespole szkół Technicznych, Mateusz Domowicz. Wśród mieszkańców podziwiających żołnierzy dostrzegliśmy także Karolinę Hutman i Jonatana Konikowskiego, kolegów z klasy Mateusza, którzy wspierali go duchowo w tym ważnym momencie, trzymając wysoko tablicę z jego wizerunkiem na czołgu, podpisaną pseudonimem młodego żołnierza, czyli "Orzeł". Świetnie zaprezentowali nasz region także uczniowie klas przysposobienia wojskowego z Zespołu szkół im. prof. Emila Chroboczka w Szubinie. Nawet na tle żołnieży z 8. Brygady WOT imponowali doskonałym wyszkoleniem w zakresie musztry.
O ważnej roli w służbie Polsce, ale też naszego regionu, którą pełni brygada WOT mówili i płk. Marcin Dojaś i wicewojewoda kujawsko-pomorski Piotr Hemmerling i starosta żniński Zbigniew Jaszczuk. Żołnierze, którzy byli najlepsi na szkoleniu otrzymali listy gratulacyjne, a ich odbiorowi z rąk dowódcy oraz wicewojewody towarzyszyli tym rekrutom członkowie ich rodzin.
Całemu wydarzeniu towarzyszył krwiodawczy piknik wojskowy nad Jeziorem Czaplem, który zgromadził nie tylko krwiodawców, ale całe rodziny Żninian i innych mieszkańców Pałuk.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze