Reklama

Pszczoły uciekły na basen - akcja strażaków w Barcinie (zdjęcia, film)

12/05/2026 10:10

Strażacy z Barcina i pszczelarze ze Szczepanowa uratowali zbiegły z jakiejś pasieki rój pszczół, które zagrażały bezpieczeństwu klientów odwiedzających barciński basen. Rój został przechwycony na szczycie hali widowiskowo-sportowej i odwieziony do pasieki w Szczepanowie, gdzie będzie adoptowany.

Około 15.00 w poniedziałek 11 maja wpłynęło do dyżurnego na stanowisku kierowania w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej  zgłoszenie o pszczołach, których duża ilość zaczęła się roić w pobliżu wejścia na krytą pływalnię w Barcinie. To mogło grozić niebezpieczeństwem dla użytkowników basenu.

Na miejsce pojechał zastęp OSP w Barcinie. Strażacy stwierdzili, że pszczoły nie  latają już w tym momencie bezpośrednio przy drzwiach na basen. Rój zaczął się gromadzić i osiadać na szczycie ściany hali widowiskowo - sportowej, bezpośrednio sąsiadującej z obiektem pływalni.

Reklama

Pszczoły są pod ochroną, dlatego strażacy zanim przystąpili do akcji, zaczęli przez kilkadziesiąt minut dzwonić, korzystając z różnych kontaktów do pszczelarzy w okolicy. Potrzebna była skrzynka, do której pszczelarz w asyście strażaka mógłby zebrać rój wraz z matką, a następnie poczekać dalsze kilkanaście minut, by wszystkie pszczoły pozostające jeszcze w powietrzu poleciały do tej skrzyneczki, wiedzione zapachem pszczoły - matki. Wówczas taki rój można by dopiero zabrać do pasieki pszczelarza i tam zaadaptować. Gdyby się pszczelarz chętny do adopcji nie znalazł, pszczoły pewnie zostałyby wywiezione do lasu i puszczone tam do dalszego życia. 

Na szczęście po kilku bezskutecznych próbach (pszczelarzy nie było w domach, albo nie byli zainteresowani przechwyceniem roju) udało się skontaktować z Martą Puzio, która wraz z mężem Marcinem prowadzi pasiekę Poziomka w Szczepanowie. To oni przyjechali  do Barcina zaopatrzeni w pudełko do przechwytywania roju. W międzyczasie na miejsce przyjechał też drugi zastęp OSP Barcin w samochodzie z wysięgnikiem.

Reklama

Marcin Puzio - doświadczony pszczelarz, który tą dziedziną zajmował się już w dzieciństwie pod opieką rodziców i wrócił do niej po latach, gdy sam był dorosły i przeprowadził się do Szczepanowa - sprawnie zebrał rój z królową. Później rzeczywiście trzeba było odczekać kilkanaście minut, by jak najwięcej pszczół pozostających w powietrzu, poleciało do skrzyneczki za matką. W trakcie całej akcji wejście na basen od strony północnej było zamknięte, ale pływalnia działała bez przeszkód - jej klienci byli kierowani wejściem południowym, od strony szkoły.

Przechwycony rój (najprawdopodobniej uciekł on jakiemuś pszczelarzowi) został zabrany do Szczepanowa i tam zostanie zaadoptowany.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/05/2026 10:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości