Członkowie spółdzielni jednogłośnie udzielili absolutorium wszystkim członkom zarządu
fot. Magdalena Kruszka
Barcin, zarząd, absolutorium , spółdzielnia mieszkaniowa
Remontów ponad plan
Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej "Kujawy" podczas Walnego Zgromadzenia jednogłośnie udzielili wszystkim członkom zarządu absolutorium. Nie obyło się jednak bez uwag dotyczących sprawozdania z działalności. Dotyczyły one głównie przeprowadzanych remontów.
Prezes SM Kujawy Henryk Popławski składając sprawozdanie informował, że plan remontów opracowany został na kwotę przekraczającą 1,7 mln zł, przy czym wykonanie wyniosło ponad 2 mln zł.
- Przeznaczenie wszystkich wolnych środków na fundusz remontowy spowodowało, że po kilku latach udało się nam zlikwidować praktycznie pozycję niewykonanych remontów z lat ubiegłych, która cały czas stanowiła znaczącą pozycję w naszym bilansie - mówił prezes spółdzielni.
Wszystkie wolne środki skierowane zostały na fundusz remontowy, co miało spowodować poprawę stanu technicznego zasobów mieszkaniowych spółdzielni.
- Dużym utrudnieniem w prowadzeniu racjonalnej polityki remontowej jest konieczność dostosowywania się do okresów ochronnych lęgowania ptaków, co wyklucza prowadzenie prac w najbardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych - wyjaśniał Henryk Popławski i informował, że zarząd pod groźbą sankcji karnych zobowiązany jest do zlecania ekspertyz ornitologicznych przed przystąpieniem do wykonywania prac oraz uzyskiwania dodatkowych pozwoleń. Te ekspertyzy oraz nakaz instalowania budek lęgowych powoduje wzrost kosztów wykonywanych remontów.
Helena Baranowska miała zastrzeżenia co do tego, czy środki przeznaczane na remont, dzielone są sprawiedliwie i według potrzeb. Mówiła, że niemalże całe górne osiedle zostało docieplone, a do remontu pozostały tylko bloki przy ul. Ludowego Wojska Polskiego.
- Ja dwa lata temu zgłaszałam na tym samym posiedzeniu, że blok nr 1 bardzo pęka i obawiamy się o bezpieczeństwo mieszkańców, do tej pory nic nie zostało zrobione - mówiła Helena Baranowska. - Mamy też uwagi, że spółdzielnia nie podejmuje działań w stosunku do lokatorów, którzy niszczą klatki schodowe i do których wchodzi się wręcz z obrzydzeniem. Nic nie pomaga wzywanie policji.
Prezes Henryk Popławski przyznał, że problem dewastacji klatek schodowych istnieje, ale częściowo udaje się go rozwiązywać dzięki monitoringowi. Wymienił przypadki, w których sprawców udało się ustalić i oni bądź rodzice zobowiązani byli do naprawienia, bądź pokrycia kosztów naprawy szkód. Apelował, żeby o każdym akcie dewastacji informować policję.
Ponadto prezes wyjaśnił, jak wygląda polityka spółdzielni odnośnie przeprowadzania remontów. Poinformował, że docieplanie bloków spółdzielnia rozpoczęła od tych bloków, w których jest najgorzej pod względem cieplnym, a bloki na LWP mają pod tym względem najlepsze parametry, najmniej ciepła się tam zużywa i mieszkańcy tych bloków płacą najmniej za ogrzewanie. Prezes wyjaśniał również, że kwota zgromadzona dla bloku w ramach funduszu remontowego często nie zostaje w całości przeznaczana na duże inwestycje, ale z niej właśnie opłacane są koszty drobnych napraw, mniejszych remontów i awarii.
- Poza tym nieprawdą jest, że cała góra została ocieplona - stwierdził Henryk Popławski i wymienił budynki, w których nic nie było robione. - Chciałbym też zwrócić uwagę, że w ubiegłym roku wykonaliśmy remonty za ponad 300 tysięcy złotych więcej niż wynikało z planu.
Prezes stwierdził, że spółdzielnia wykonuje tyle remontów, na ile jej starcza pieniędzy, ale zapowiedział, że polityka docieplania będzie kontynuowana.
Magdalena Kruszka, 22 V 2013
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze