Nowa rada nadzorcza spółki WiK w Żninie przyjęła rezygnację Roberta Marcińczyka z funkcji prezesa zarządu i powołała na tę funkcję Andrzeja Daszkowskiego, jednego z najbardziej doświadczonych pracowników zakładu, kierownika oczyszczalni ścieków.
Andrzej Daszkowski został wybrany nowym prezesem spółki Zakład Wodociągów i Kanalizacji WiK. Jest to spółka komunalna gminy Żnin. Poprzedni prezes Robert Marcińczyk złożył rezygnację. Rada nadzorcza tejże spółki od niedawna działa w nowym składzie. 25 lipca br. bowiem - jak już informowaliśmy - odbyło się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników tejże spółki. Podczas obrad odwołano trzech członków rady nadzorczej: Macieja Dalkę, Dariusza Fundatora, Renatę Jesionowską-Zawieję. Ponadto podczas zgromadzenia powołano trzech nowych członków rady nadzorczej. Jej przewodniczącym został Maciej Maciejewski a skład uzupełniają Sławomir Michalski i Jan Burker. I to właśnie ta rada nadzorcza zdecydowała, że nowym prezesem zarządu będzie Andrzej Daszkowski. Co zdecydowało i czy rada nadzorcza brała pod uwagę inne kandydatury? Spróbujemy zadać te pytania przewodniczącemu później. W piątek 20 września to się nam nie udało, gdyż Macieja Maciejewskiego, który na co dzień jest zastępcą dyrektora ds. świadczeń w bydgoskim oddziale KRUS-u, nie było na miejscu.
Andrzej Daszkowski to jeden z najbardziej doświadczonych pracowników WiK. Był w ostatnich latach kierownikiem działu oczyszczania ścieków i sieci kanalizacyjnej w żnińskim WiK, na oczyszczalni w Jaroszewie pracował od 1986 r. Został tam zatrudniony w kilka miesięcy po oddaniu jej do użytkowania po wybudowaniu. Siedem lat temu był jednym z filarów zespołu w WiK, który w głównej mierze przygotował koncepcję i wniosek o dofinansowanie zadania polegającego na zmodernizowaniu oczyszczalni ścieków i rozbudowaniu sieci kanalizacyjnej i wodociągowej zarządzanej przez ten zakład. Rezultatem była modernizacja oczyszczalni ścieków w Jaroszewie. Otwarto ją wiosną 2022 r. Inwestycja ta została doceniona przez fachowców - nawet otrzymała nagrodę podczas XXVI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Otwartego Modernizacja roku & Budowa XXI w. Modernizacja oczyszczalni i sieci stanowiła jednak wielki wysiłek finansowy dla spółki.
Radny Żnina Marek Gałązka to przewodniczący komisji budżetu i gospodarki w Radzie Miejskiej w Żninie. 9 lat temu, gdy przygotowywano koncepcję inwestycji w WiK-u, Marek Gałązka był jeszcze doradcą ówczesnego burmistrza Roberta Luchowskiego. Uczestniczył wtedy w pracach zespołu nadzorującego przygotowania do inwestycji. Nie ulegało dla niego wątpliwości, że inwestycja ta była konieczna, ale głośno mówił o zagrożeniach. Chodziło o zakładane w projekcie koszty modernizacji i koszty samego projektu. Gmina Żnin miała być przecież gwarantem spłaty wielomilionowej pożyczki na realizację przedsięwzięcia. Wkrótce później Marek Gałązka został zwolniony z funkcji doradcy Roberta Luchowskiego i stracił pracę w ratuszu.
Teraz jako przewodniczący komisji budżetu i gospodarki w radzie miejskiej Marek Gałązka zapowiedział, że zaprosi nowego prezesa na spotkanie z radnymi na posiedzenie komisji, które może odbyć się w przyszłym tygodniu. Jest wiele pytań do nowego prezesa, zwłaszcza dotyczących sytuacji finansowej spółki i koncepcji, jak z tego problemu wyjść. O kłopotach WiK-u pisaliśmy wielokrotnie, zresztą obejmowały one również sprawy pracownicze. Samego Andrzeja Daszkowskiego w zeszłym roku wiosną poprzedni zarząd próbował zwolnić z pracy. Ostatecznie do tego nie doszło.
W piątek 20 września z Andrzejem Daszkowskim nie udało nam się skontaktować. W sekretariacie WiK-u dowiedzieliśmy się, że tego dnia nie ma go w pracy.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szanowni Państwo, Faktycznie dokonałem formalnego złożenia rezygnacji z pełnienia funkcji prezesa WIKu. O okolicznościach złożenia rezygnacji poinformowałem pracowników spółki. Nie będę ich tutaj przytaczał. Mogę jednak potwierdzić, ze moja formalna rezygnacja nie wynika w żaden sposób z kondycji spółki, gdyż ta obecnie znajduje się w dobrym i stabilnym stanie. Powiem więcej. Mam wiele ciekawych pomysłów na dalszy rozwój Spółki. Niestety nie będę miał możliwości ich wdrożyć. Przypomnę tylko, że gdy obejmowałem stery spółki, ta była w bardzo trudnej sytuacji. Była na granicy płynności finansowej. Miała ujemny wynik finansowy, około 1,8 miliona (na koniec 2022 r.). Jednocześnie spółka kończyła projekt unijny, a nie miała wystarczających własnych środków, żeby zrealizować zobowiązania wynikające z tego projektu. Wraz z współpracownikami podjąłem ciężką i mozolną pracę. W efekcie tych wysiłków, zostawiłem spółkę z prawie półmilionowym zyskiem za 7 miesięcy 2024 r. Doprowadziłem do zakończenia i rozliczenia przez NFOŚiGW projektu unijnego modernizacji oczyszczalni ścieków o wartości ok. 54 miliony złotych. Wprowadziłem i wypromowałem markę: "Pijmy żnińską kranówkę". Nie zapominałem również o załodze. Wprowadziłem nowy system motywacyjny, dzięki któremu wydatki na premie dla pracowników podwoiły się. Praktycznie uczyniłem z przedsiębiorstwa wodociągowego firmę budowlaną. Spółka zaczęła wykonywać przyłącza i sieci wodociągowe oraz kanalizacyjne. Zdecydowałem również o nabyciu dodatkowego pojazdu do odbioru nieczystości płynnych. Spółka zaczęła konkurować z innymi dostawcami ścieków. Ilość odebranych nieczystości wzrosła o 36% (rok 2023 do 2022). Przychody z dodatkowych usług (budowa przyłączy, sieci, odbiór nieczystości dowożonych i inne usługi) podniosły się o ponad 1,4 miliona (rok 2023 do 2022). Biorąc powyższe pod uwagę, mam poczucie porządnie wykonanej misji ratowania spółki. Zostawiam spółkę w dobrej i stabilnej kondycji. Robert Marcińczyk
Szanowni Państwo, Faktycznie dokonałem formalnego złożenia rezygnacji z pełnienia funkcji prezesa WIKu. O okolicznościach złożenia rezygnacji poinformowałem pracowników spółki. Nie będę ich tutaj przytaczał. Mogę jednak potwierdzić, ze moja formalna rezygnacja nie wynika w żaden sposób z kondycji spółki, gdyż ta obecnie znajduje się w dobrym i stabilnym stanie. Powiem więcej. Mam wiele ciekawych pomysłów na dalszy rozwój Spółki. Niestety nie będę miał możliwości ich wdrożyć. Przypomnę tylko, że gdy obejmowałem stery spółki, ta była w bardzo trudnej sytuacji. Była na granicy płynności finansowej. Miała ujemny wynik finansowy, około 1,8 miliona (na koniec 2022 r.). Jednocześnie spółka kończyła projekt unijny, a nie miała wystarczających własnych środków, żeby zrealizować zobowiązania wynikające z tego projektu. Wraz z współpracownikami podjąłem ciężką i mozolną pracę. W efekcie tych wysiłków, zostawiłem spółkę z prawie półmilionowym zyskiem za 7 miesięcy 2024 r. Doprowadziłem do zakończenia i rozliczenia przez NFOŚiGW projektu unijnego modernizacji oczyszczalni ścieków o wartości ok. 54 miliony złotych. Wprowadziłem i wypromowałem markę: "Pijmy żnińską kranówkę". Nie zapominałem również o załodze. Wprowadziłem nowy system motywacyjny, dzięki któremu wydatki na premie dla pracowników podwoiły się. Praktycznie uczyniłem z przedsiębiorstwa wodociągowego firmę budowlaną. Spółka zaczęła wykonywać przyłącza i sieci wodociągowe oraz kanalizacyjne. Zdecydowałem również o nabyciu dodatkowego pojazdu do odbioru nieczystości płynnych. Spółka zaczęła konkurować z innymi dostawcami ścieków. Ilość odebranych nieczystości wzrosła o 36% (rok 2023 do 2022). Przychody z dodatkowych usług (budowa przyłączy, sieci, odbiór nieczystości dowożonych i inne usługi) podniosły się o ponad 1,4 miliona (rok 2023 do 2022). Biorąc powyższe pod uwagę, mam poczucie porządnie wykonanej misji ratowania spółki. Zostawiam spółkę w dobrej i stabilnej kondycji. Robert Marcińczyk