Reklama

Rodzina zastępcza bez środków do życia. Powiat wstrzymał wsparcie, bo nie mają umowy (wideo)

11/08/2023 18:04

Od kwietnia Rodzinny Dom Dziecka w Barcinie Wsi nie otrzymuje środków z budżetu powiatu na siedmioro dzieci będących w pieczy zastępczej. Problem jednak zaczął się już kilka lat wcześniej. Ewa i Janusz Krychowie, którzy prowadzą ten dom dziecka nie chcą podpisać proponowanej im umowy na dalszą działalność, bo uważają, że ustawowo należą się im większe środki na pieczę zastępczą, niż proponuje im starosta żniński. Ten jednak jest nieugięty. Jego propozycja, to 14,4% więcej, niż w poprzednich latach.

W czwartkowy ranek 10 kwietnia odbyło się bardzo emocjonalne posiedzenie komisji zdrowia i polityki społecznej Rady Powiatu. w Żninie Przewodniczący komisji Wiesław Kubkowski zaplanował tylko 1 temat pod obrady, ale i tak posiedzenie trwało około 2 godziny. Sytuację prowadzonego przez siebie rodzinnego domu dziecka przedstawiało dwoje mieszkańców gminy Barcin. Pojawiło się wraz z nimi kilka pań ze stowarzyszeń, które pomagają obecnie dzieciom powierzonym pieczy zastępczej realizowanej przez państw i Ewę i Janusza Krychów.

W zeszłym roku w listopadzie kończyła się ich pięcioletnia umowa ze starostą w tej sprawie.

Reklama

Starosta Zbigniew Jaszczuk i wicestarosta Zbigniew Hłond powiedzieli, że są gotowi już w tej chwili zawrzeć nową umowę na dalsze prowadzenie pieczy zastępczej w Rodzinnym Domu Dziecka w Barcinie Wsi. Obok włodarzy powiatu, radny Jacek Superczyński. fot. Karol Gapiński

TAK BYŁO DO ZESZŁEGO ROKU

Jak wyglądają wyliczenia kwot poczynione państwa państwa Krychów jakie sam powiat łożył na prowadzony przez nich Rodzinny Dom Dziecka? Jest to istotne, jak podkreśla Janusz Krych, ponieważ na komisji 10 sierpnia wicestarosta Andrzej Hłond wyliczył, że przez 5 lat państwo Krychowie otrzymali 1.400.000 zł, czyli średnio na miesiąc 22,5 tyś. zł, do tego dochodzi jeszcze 3,5 tyś zł ze świadczenia 500+., co dawałoby 26 tyś zł miesięcznie na utrzymanie rodziny. Janusz Krych kompletnie nie zgadza się z takim prezentowaniem faktów. Uważa, że wicestarosta wrzucił do jednej puli wszystkie środki, jakie otrzymywał rodzinny dom dziecka, także od gminy Gąsawa i gminy Barcin. Są również według Janusza Krycha ujęte w tej puli środki na wynagrodzenie osób wspierających oraz wydatki celowe np. na remonty i adaptacje domu, wyjazdy na wakacje, naprawy usterek AGD i inne. Dlatego wicestaroście wyszło 26 tyś zł średnio na miesiąc a Janusz Krych zapewnia, że w rzeczywistości sytuacja jest inna.

Reklama

Całkowity koszt prowadzenia Rodzinnego Domu Dziecka w ich przypadku to  była kwota 313.136, 05 zł, co na jedno dziecko daje (dzielimy na 12 miesięcy oraz na 7 dzieci) 3.727,81 zł.. Jest to kompletna kwota z pochodnymi, ZUS itd. Kwotę oblicza się po to, aby po jej opublikowaniu gminy, z których pochodzą dzieci płaciły 50 % do powiatu. Zasada jest taka, że po pierwszym roku gminy zwracają 10%, po drugim roku 30 % a od trzeciego roku po 50 %. W przypadku państwa Krychów Gąsawa zwraca za 2 dzieci a Barcin za 5 dzieci, bo to z terenu tych gmin wywodzą się młodzi K które sąd powierzył pieczy zastępczej i znalazły się w rodzinnym domu dziecka prowadzonym w Barcinie Wsi.. Zatem faktyczny koszt powiatu w 2019 roku to 156 568, 03 zł. co na dziecko dawało 1.863,91 zł. Jest to istotne, jak wskazują rodzice zastępczy z Barcina Wsi dla oceny rzeczywistego wkładu z budżetu powiatu do kosztów całościowych.

Reklama

Ewa Ciszak-Krych obawia się o przyszłość rodziny, którą stworzyła wspólnie z mężem i dziećmi powierzonymi ich opiece fot. Karol Gapiński 

Świadczenia na dzieci to jedyne kwoty, jakie państwo Krychowie uzyskiwali z budżetu powiatu gotówką. Było to 93 432 zł. ,co na miesiąc daje kwotę 7 786 zł., a w przeliczeniu na dziecko na dziecko - kwotę 1.112, 29 zł. W tym mieści się wszystko: jedzenie, ubranie, leki, przybory szkolne, wizyty u lekarzy, dowozy do szkoły. Rodzice w tym rodzinnym domu dziecka jeżdżą prywatnymi samochodami, które sami opłacają i nie dostają też pieniędzy na paliwo, ubezpieczenia, przeglądy i naprawy samochodów. Pozostałe środki były płacone na podstawie rachunków i nie ma możliwości użytkowania ich inaczej niż jest to wskazane. Czyli np. państwo Krychowie nie mogli przesuwać środków między zadaniami.

Reklama

W kolejnym roku tj.2020 z zaplanowanego budżetu 372.105 zł. wykonano  255 000, 52 zł. co na dziecko daje kwotę 3.035, 72 zł. Gminy zwracają, 50 % czyli koszt powiatu to 127 500, 26 zł., co dzielone na miesiące ( 12) i liczbę dzieci ( 7) daje kwotę 1 517, 86 zł. na dziecko.

Pięcioro dzieci wychowujących się u państwa Krychów ma orzeczoną niepełnosprawność i wymagają rehabilitacji i terapii.

Janusz Krych w zeszłym roku nie zgodził się na proponowane 210 godzin pracy w miesiącu za najniższą stawkę godzinową. Liczba 210 godzin na miesiąc to 7 godzin dziennie. Janusz Krych zapytywał: a co z pozostałymi godzinami doby? Czy po 7 godzinach ma patrzeć jak żona pracuje sama? Dzieci są w wieku od 6 do lat do 12 lat. Janusz Krych od stycznia 2020 r. nie otrzymywał wynagrodzenia jako osoba wspomagająca działalność rodzinnego domu dziecka, a od kwietnia br. dom ten przestał otrzymywać jakiekolwiek środki.

Reklama

Przedstawiona  3 listopada br. propozycja umowy na kolejne 5 lat obejmowała w zasadzie te same kwoty i taką samą liczbę godzin dla Janusza Krycha, czyli na każde dziecko mieli otrzymać kwotę na utrzymanie 1 189,00 zł. a w przypadku dzieci z niepełnosprawnością kwota miała być zwiększona o 239 zł. Oczywiście dalej nie  było tam kwot na paliwo i koszty utrzymania aut, nie ma kwot na terapie, leki a przy obecnych cenach np. żywności zaproponowane przez powiat kwoty uważali za zbyt małe. Dodajmy, że państwo Krychowie muszą dysponować 2 samochodami, gdyż jedno dziecko z niepełnosprawnością dowożone jest do szkoły do Żnina. W tym samym czasie pani Ewa zawozi dzieci do szkoły i  do przedszkola w Barcinie.

Przedstawionej umowy państwo Krychowie nie podpisali. Janusz Krych  stoi na stanowisku, że to nawet nie była umowa, tylko projekty umów. Prowadzący  rodzinny dom dziecka uważają, że Zarząd Powiatu Żnińskiego, a także podległe  temu samorządowi Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie chciały postawić prowadzących rodzinny dom dziecka przed faktami dokonanymi  - Mieli nie dyskutować, cicho siedzieć i podpisać umowę. Nie podpisali.

Reklama

Od listopada zeszłego roku do marca br. środki z powiatu żnińskiego jeszcze trafiały na ich konto. Teraz Janusz Krych powiedział nam, że starosta domaga się zwrotu tych pieniędzy, bo przekazywane były rodzinnemu domowi dziecka, który nie posiada już umowy.

Próby mediacji dotychczas się nie powiodły. W zasadzie te mediacje nawet się nie zaczęły. Państwo Krychowie bowiem otrzymali informacje z sądu rodzinnego, że jest wszczęte postępowanie w sprawie zmiany statusu dzieci powierzonych ich pieczy zastępczej. Ta informacja usztywniła ich stanowisko.

Reklama

Przewodniczący komisji Wiesław Kubkowski zapowiedział, że materiały przekaże pozostałym jej członkom. To jeszcze nie jest zamknięcie sprawy. fot. Karol Gapiński

BEZ ŚWIADCZEŃ Z POWIATU

Rodzina z Barcina Wsi jest w trudnej sytuacji, od kwietnia nie ma wypłacanych z powiatu świadczeń na dzieci. Utrzymują się tylko ze świadczenia 500+ i zasiłku przysługującego dzieciom z niepełnosprawnością. Poza tym pomoc niosą stowarzyszenia i ludzie dobrej woli.  Ani Ewa Ciszak-Krych, ani jej mąż oczywiście nie mogą podejmować innej pracy zawodowej, opiekując się dziećmi. Zresztą z ustawy o pieczy zastępczej wynika, że na 7 dzieci musi być 1 opiekun zawodowy i 1 osoba wspomagająca. Proponowanej przez powiat osoby wspomagającej innej, niż Janusz Krych nie chcą przyjmować i nie mogą. Nie są bowiem opiekunami stażystów, co podkreśliła w rozmowie z nami Ewa Ciszak-Krych.

Reklama

Jej mąż stwierdził na posiedzeniu komisji zdrowia i polityki społecznej, że trudno jest w ogóle mówić o mediacjach, gdy jedna ze stron, bez czekania na  rezultat, próbuje zmieniać status pieczy zastępczej, którą realizuje ta druga strona. A tak jest w tym przypadku.

Państwo Krychowie dodają że jedyną władzą oddającą dzieci do konkretnej pieczy zastępczej jest sąd. I dzieci na podstawie decyzji sądu są pod konkretną pieczą do czasu uzyskania pełnoletności, albo zmiany decyzji przez sąd. W ich przypadku, mimo postępowań sądowych, nie jest inaczej, co zresztą potwierdziło orzeczenie w Sądzie Rodzinnym o pozostawieniu dzieci w  tym rodzinnym domu dziecka  na czas dalszego postępowania.

Reklama

Ponadto Janusz Krych wielokrotnie na czwartkowym posiedzeniu komisji wyjaśniał radnym, że pieniądze na pieczę zastępczą należą się w myśl ustawy. Nie są warunkowane jakimiś  umowami ze starostą bo on jest tylko wykonawcą ustawowych obowiązków. Ponadto Janusz Krych wskazuje, że koordynator rodziny zastępczej w myśl ustawy o pieczy zastępczej ma wspierać tę rodzinę, a nie ją nadzorować. A według Janusza Krycha przedkładane im projekty umowy w rzeczywistości miałyby usankcjonować funkcje nadzorcze nad nimi.

Zarząd Powiatu w Żninie uważa inaczej. Wicestarosta Andrzej Hłond podkreślił na posiedzeniu komisji, że umowę przedstawiano państwu Krychom już długo przed wygaśnięciem dotychczasowej, a mimo to nie chcą oni się na nią zgodzić. Według wicestarosty, państwu Krychom zależy tylko na większych pieniądzach i graja w tej sprawie dziećmi. W tym miejscu zaznaczmy, że taki sam zarzut wobec władz powiatu, że chce łamać prawo i oszczędzać kosztem dzieci wygłosił Janusz Krych.

Reklama

Janusz Krych pokazuje umowę, którą otrzymał na koniec posiedzenia komisji z rąk wicestarosty żnińskiego. Uważa, że jest ona niezgodna z prawem i nie chce jej podpisać. Bez umowy starosta nie chce jednak płacić świadczeń. fot. Karol Gapiński

PROPOZYCJA STAROSTY: 14,4% WIĘCEJ

Już po posiedzeniu komisji starosta Zbigniew Jaszczuk  powiedział nam że o ile dwie wcześniejsze umowy przedkładane państwu Krychom do podpisu (Janusz Krych nazywa je tylko projektami umowy), opierały się na stawkach obowiązujących w tamtym czasie, o tyle tegoroczna propozycja jest już zwaloryzowana. Ustawodawca zwiększył środki na pieczę zastępczą o 14,4% i dokładnie o tyle też zwiększa je w swojej propozycji dla Krychów. Co więcej, jak dodał w rozmowie z nami starosta, i tak powiat żniński płaci rodzinom zastępczym najwięcej spośród wszystkich powiatów w naszym województwie. Rada Powiatu w Żninie także o 14,4% zwiększyła środki na wakacje dla dzieci i opiekunów, na remonty w domach, w których piecza jest realizowana. Zwiększenie tych środków nie wymusiła wcale ustawa, a dobra wola radnych powiatu. Starosta dodał, że włodarze różnych gmin w Polsce, którzy udzielają wsparcia powiatowi żnińskiemu w łożeniu na dzieci z pieczy zastępczej na terenie tego powiatu, a pochodzących z ich gmin, narzekają na starostę żnińskiego. Wypominają mu pół żartem, pół serio, że w żadnym powiecie nie muszą tyle dokładać do pieczy zastępczej, ile robią to właśnie w powiecie żnińskim. Bo tu stawki są najwyższe.

 

Ponadto starosta odniósł się w rozmowie z nami do kwestii wstrzymania świadczeń na rodzinny dom dziecka w Barcinie Wsi. Otóż  powiat konsultował się z ministerstwem opieki społecznej. Otrzymali zalecenie, że nie mogą wypłacać pieniędzy na rodzinny dom dziecka bez umowy. Byłoby to naruszeniem dyscypliny finansowej. Natomiast jeśli tylko państwo Krychowie podpiszą umowę, to natychmiast, jeszcze tego samego dnia (10 sierpnia) otrzymaliby przelew. Dodał, że w myśl  orzeczenia Sądu Rodzinnego w Szubinie, dzieci z rodzinnego domu dziecka w Barcinie Wsi zostały pod pieczą bieżącą. To oznacza, że powiat nie może bez naruszania dyscypliny finansów publicznych przekazywać środków pieniężnych na te dzieci. Natomiast jeśli tylko państwo Krychowie podpiszą zaproponowaną umowę, to świadczenia na rodzinny dom zostaną przelane jeszcze tego samego dnia. Na zakończenie komisji taką umowę wicestarosta przedstawił Ewie i Januszowi Krychom. Oni chwilę ją oglądali, a następnie Janusz Krych się zdenerwował, ponieważ jego zdaniem to wciąż te same zapisy, które były przedłożone we wcześniejszych projektach, tyle tylko, że teraz już podpisane przez starostę.  Janusz Krych natomiast cały czas stoi na stanowisku, że nie mogą tej umowy podpisać, bo według niego jest niezgodna z prawem.

Przewodniczący komisji powiedział, że wszystkie dokumenty przedłożone przez państwa Krychów zostaną skopiowane i przedłożone członkom komisji  do lektury. Komisja będzie chciała też wysłuchać Wiolety Werkowskiej, dyrektorki PCPR, która na czwartkowym posiedzeniu być nie mogła być obecna ponieważ przebywa na urlopie.

Starosta powiedział nam, że on nadal, mimo wyraźnego niezadowolenia Janusza Krycha podtrzymuje swoją ofertę, którą przedstawił w przedłożonej umowie. Zbigniew Jaszczuk dodał, że nie może wydawać większych środków na jedną tylko pieczę zastępczą, bo takich rodzin jest w powiecie żnińskim więcej. Nie można czynić wyjątków.

Wcześniej dotarła do nas informacja, że być może powiat żniński szuka innych możliwości zorganizowania dodatkowej pieczy zastępczej. Opcją byłby ośrodek harcerski w Smerzynie. Zbigniew Jaszczuk przyznał, że była to jedna z omawianych koncepcji na przyszłość.

Karol Gapiński

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości