Reklama

Rajd rowerowy w Barcinie zorganizowany przez BOKSiR

21/07/2024 18:20

Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizował w niedzielę 21 lipca rodzinny rajd rowerowy na trasie Barcin - Leszcze - Złotowo - Mamlicz - Barcin. Uczestnicy odwiedzili lawendową plantację w Leszczach a w świetlicy w Mamliczu wysłuchali opowieści o pszczołach i miodzie.

Dni Miodu w Barcinie nie skończyły się na sobotni festynie i koncertach w Parku Wolności. Zamknął je Barciński Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji organizując rodzinny rajd rowerowy w niedzielne przedpołudnie i wczesne popołudnie 21 lipca. Wzięli w nim udział rowerzyści, którzy wcześniej się na to wydarzenie zarejestrowali. Szefem eskapady został radny Rady Miejskiej w Barcinie Janusz Krause, któremu pomagali Roman Kaczmarek i Piotr Brokos. Na starcie pojawiło się 42 uczestników. Najmłodsi byli jeszcze w rowerowych fotelikach a za napęd roweru robiły silne mięśnie nóg ich rodziców. Jednak dostrzegliśmy też sześcioletniego chłopca, który pojechał samodzielnie. A trasa nie była wcale krótka, bo łącznie liczyła 32 km. Z tym, że Janusz Krause podzielił ją na etapy z odpoczynkami.

Reklama

W Leszczach był czas na wizytę w lawendowej kawiarni fot. Karol Gapiński

Ze względów technicznych i dla bezpieczeństwa uczestnicy podzielili się na trzy grupy. Każdy ze wspomnianych opiekunów prowadził własną grupę. Średnia prędkość jazdy wynosiła jakieś 15 km/h. Wyruszyli sprzed stadionu w Barcinie. Pojechali przez las krotoszyński i Sadłogoszcz. W lesie przed Wojdalem byl jeszcze postój i czas na odpoczynek. Ten odcinek trasy był dość wymagający terenowo. Później już asfaltową drogą pojechali przez Dźwierzchno i Leszcze, by zjechać nad Jezioro Tuczno. W pobliżu tego akwenu znajduje się Lovenda, czyli lawendowa plantacja, która była pierwszym celem tej eskapady. Uczestnicy przespacerowali się po lawendowym polu, skosztowali lawendowej lemoniady , czy też lodów o takim smaku. Mogli wziąć udział w warsztatach lawendowych.

Reklama

Uczestnicy rowerowego rajdu z BOSiR-em fot. Karol Gapiński

en pierwszy etap rajdu był też najdłuższym, bo liczył 15 km. Powrót Janusz Krause zaplanował przez Dźwierzchno i Złotowo, ale jeszcze nie wprost do Barcina. Najpierw rowerzyści zboczyli do Mamlicza, gdzie w świetlicy wiejskiej wysłuchali pogadanki o pszczołach i miodzie. Ten odcinek liczył sobie 11 km. Z Mamlicza do Barcina było już z górki. Raptem 5 km do parkingu przed stadionem. Meta bowiem wyznaczona została w tym samym miejscu, co poranna zbiórka.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/08/2024 09:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości