Sebastian Świętek z Łabiszyna Wsi ma nietypowe umiejętności i nietuzinkowe pasje, jak na gimnazjalistę.
Gimnazjalista z Łabiszyna Wsi został jednym z pięciu laureatów ogólnopolskiego konkursu Szukamy młodych mistrzów - Ponadprzeciętni, organizowanego w ramach kampanii Zachowaj Trzeźwy Umysł. Zwrócił uwagę jurorów i w ich oczach zasłużył na najwyższe wyróżnienie. Zasłużył sobie na to uznanie działalnością, jaką prowadzi w swojej gminie. Sebastian między innymi jest wolontariuszem PCK i angażuje się we wszelkie akcje prowadzone przez tę organizację. Przy różnych okazjach prezentował symulację zagrożenia oraz prowadził konkursy dla dorosłych z udzielania pierwszej pomocy.
- W ramach PCK przeprowadzamy akcje, takie jak propagowanie zdrowego trybu życia, informowanie, co jest najlepsze dla naszego organizmu, a co nam szkodzi - informuje Sebastian Świętek. - Zorganizowaliśmy także „Akcję dla żaka” polegającą na zbiórce pieniędzy na zakup wyprawek szkolnych dla potrzebujących oraz sprzedaż ciasteczek na rzecz walki z głodem.
Sebastian doskonale zna się na udzielaniu pierwszej pomocy i sztuki tej uczy podczas szkoleń dla uczniów szkoły podstawowej. Ale PCK to tylko jedna z lokalnych organizacji, w której przejawia aktywność. Należy także do łabiszyńskiego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które zajmuje się organizacją Dnia Dziecka i Dnia Chorych, a także loterii fantowych i wspieraniem osób potrzebujących z parafii.

Sebastian Świętek w mundurze marynarki niemieckiej z okresu II wojny światowej fot. Magdalena Kruszka
Szczególną miłością Sebastian Świętek zapałał jednak do działalności w ramach grupy Łabiszyńska Aktywna Młodzież, która skupia się na szeroko pojętej pracy na rzecz lokalnej społeczności i organizowaniu pomocy tym, którzy jej potrzebują. W ramach tej działalności Sebastian ma okazję rozwijać swoje pasje i pokazywać je podczas rekonstrukcji historycznych, które w ostatnim czasie stały się popularne w Łabiszynie. A jego wielką pasją jest historia (zwłaszcza ta związana z II wojną światową) i militaria. Zaczęło się niewinnie, od utworzenia Pałuckiej Grupy Operacyjnej. Inicjatorem był właśnie Sebastian Świętek. To on zebrał grupkę kolegów i chcąc oderwać siebie i rówieśników od komputera zaczął nakłaniać kolegów do spędzania czasu w lesie, na zabawie, ale z podtekstem historycznym. Potem zabawy te zaczęły przybierać coraz bardziej profesjonalną formę, a z czasem zaczęły być żywymi lekcjami historii, prezentowanymi szerszej publiczności. Pierwszą była inscenizacja wojny domowej w Bośni pokazana podczas zbiórki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Krótko po tym do Łabiszyna przybyła profesjonalna grupa rekonstrukcyjna AA7, która organizując w tym mieście pierwszy pokaz zachęciła Sebastiana do tego, aby jeszcze bardziej zaangażować się w swoją pasję. Do tej pory jako jedyny spośród przyjaciół przystąpił do tego ogólnopolskiego stowarzyszenia i wciela się w nim w postać szeregowego żołnierza Wojska Polskiego lub Wehrmachtu.
- To wiąże się już jednak z większym zaangażowaniem i z finansami, ale też nie zapominam, że teraz najważniejsza dla mnie jest nauka - mówi Sebastian Świętek. - Jednak jest to takie ważne dla mnie, bo oprócz tego, że to świetna zabawa, to jest to też zupełnie inny sposób poznawania historii, takie odkrywanie jej na nowo. Poza tym można trochę zwiedzić kraj, zobaczyć ciekawe miejsca i poczuć szczególną atmosferę w grupie, w której wszyscy troszczą się nawzajem o siebie, choć są z dwóch końców Polski.
Sebastian Świętek, mimo że działa w profesjonalnym stowarzyszeniu rekonstrukcyjnym, nadal spotyka się z przyjaciółmi z Pałuckiej Grupy Operacyjnej. Wielu z nich poprzestaje na zabawie, kilku chciałoby podobnie jak Sebastian bardziej się zaangażować.
Sebastian już teraz ma plany co do najbliższej przyszłości, związane z organizowaniem pomocy potrzebującym, a w dalszej perspektywie chętnie opowiada o planowanej na czerwiec przyszłego roku rekonstrukcji historycznej. Zapewnia, że AA7 z roku na rok coraz bardziej podnosi sobie poprzeczkę, więc możemy być pewni, że wrażeń nie zabraknie.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1081 (44/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze