Opiekun Muzeum Sportów Motorowodnych w Żninie pokazał przedwojenny silnik produkcji niemieckiej. Maszynę przekazali miłośnicy sportów motorowodnych z Poznania. Opiekun muzeum zapowiedział też publikację książki poświęconej motorowodnemu Grand Prix Polski w Żninie i pochwalił się nagrodą, którą niedawno odebrał najsłynniejszy z pałuckich motorowodniaków - Tadeusz Haręza.
Muzeum Sportów Motorowodnych w Żninie systematycznie powiększa swoje zbiory. Dzieje się tak dlatego, że bardzo wielu sympatyków tego sportu, tak w Polsce, jak i poza jej granicami odczuwa potrzebę podzielenia się swoimi cennymi pamiątkami związanymi z tą dyscypliną. Stefan Czarnecki, opiekun kolekcji w ostatnich dniach zyskał kolejny powód do zadowolenia. Kolekcja silników wzbogaciła się bowiem o cenną, niemiecką maszynę firmy Fasil. Jest to niskoprężny, dwusuwowy silnik napędzany mieszanką benzyny i oleju w proporcjach 30:1. Jego pojemność wynosi 500 cm sześciennych. Służył nie tylko do napędzania ścigających się łodzi, ale także do transportu i wykorzystywany był w wojsku, a wyprodukowany został tuż przed II wojną światową. - Wielką ciekawostką jest to, że w słynnej fabryce Cegielskiego została częściowo odcięta jego obudowa, po to, aby za pomocą korbki ręcznej można było pokazać pracę tłoków oraz działanie przekładni kątowej, która przenosi moc na śmigło napędowe - opowiada Stefan Czarnecki.
Ostatnim użytkownikiem tego egzemplarza była Liga Przyjaciół Żołnierzy, czyli poprzednik LOK-u. Darczyńcami są poznaniacy: Tomasz Łabędzki oraz byli zawodnicy: Andrzej Lisy i Stanisław Drożan. Warto zaznaczyć, że żnińskie muzeum wcześniej otrzymało już od nich dwa inne silniki.
- Silnik ma także wartość szkoleniową i chcemy go użyczyć Zespołowi Szkół Technicznych w Żninie. Ta placówka od kilkunastu lat współpracuje z muzeum przygotowując pozyskiwane przez nas silniki pod kątem wyeksponowania ich w muzeum - zapowiedział Stefan Czarnecki.
Działacz pochwalił się też planami wydawniczymi. Przygotowywana jest publikacja o sporcie motorowodnym w Żninie, która będzie nosiła tytuł Żnińskie Grand Prix Polski. Jak sam tytuł wskazuje, będzie poświęcona zawodom o Wielką Nagrodę Polski, które w Żninie były organizowane aż 13 razy. Jest to też pretekst, by pokazać zaangażowanie żninian w organizację tych zawodów. Tych osób na przestrzeni 4 dekad w sumie było ponad 200. W książce znajdą się również niepublikowane dotychczas zdjęcia i wypowiedzi zawodników. Książka ma się ukazać już za kilka miesięcy, a autorami są Kamil Walensiak, Stefan Czarnecki i Krzysztof Popiół.
![]() |
| Statuetka, którą otrzymał Tadeusz Haręza podczas gali w Urzędzie Wojewódzkim fot. Karol Gapiński |
Przy okazji Stefan Czarnecki poinformował, że w ostatnich dniach w Urzędzie Wojewódzkim odbyła się Gala Mistrzów Sportu Kujaw i Pomorza. Kapituła postanowiła uhonorować w 37. kategoriach za osiągnięcia za okres 100 lat od powrotu regionu do macierzy, naszych sportowców. Wśród laureatów znaleźli się tacy mistrzowie jak Teresa Ciepły, Alicja Pęczak, Zbigniew Boniek, Tomasz Gollob. Wśród zwycięzców znalazł się też Tadeusz Haręza, który przez 30 lat reprezentował Żnin w zawodach motorowodnych i zdobył 19 medali na szczeblu międzynarodowym. W tym 4 tytuły mistrza świata i 3 mistrza Europy. Statuetkę dla Tomasza Haręzy odebrał w jego imieniu Stefan Czarnecki, ponieważ motorowodny mistrz nie mógł być obecny na gali w Bydgoszczy.
Karol Gapiński, 13 IX 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze