Reklama

Skompletowała 13 dokumentów, zasiłku nie dostała

Opieka Społeczna w Rogowie dokładnie prześledziła historię zarobków i składek zdrowotnych ubiegającej się o zasiłek rodzinny młodej matki.

     Kompletowanie przez zainteresowaną dokumentów trwało dłużej niż wyznaczony przez GOPS miesiąc, więc wniosek pozostał bez rozpatrzenia. Opieka tłumaczy to wymogami prawnymi, wnioskująca uważa, że GOPS celowo utrudnia jej życie wymagając nie wiadomo jak wielu dokumentów.
    Natalia Bąkowska z Recza, młoda mama, która córeczkę Aleksandrę urodziła 9 lutego tego roku, zbulwersowana jest zasadami obowiązującymi w Gminnym Ośrodku Opieki Społecznej w Rogowie. Jak zapewnia, z pomocy tego Ośrodka nie korzystała nigdy wcześniej, co potwierdza też jej matka. Zapewniają, że nie występowały o pomoc, nawet o dodatek mieszkaniowy. - Radziliśmy sobie sami - twierdzi babcia małej Aleksandry.
     Młoda mama do Opieki poszła po porodzie, tym bardziej, że przez dwa miesiące samotnie wychowywała córkę. - Becikowe dostałam bez problemu i to bardzo szybko, wtedy też poinformowano mnie, że mogę starać się o ustalenie zasiłku rodzinnego oraz o dodatki do zasiłku, co oznacza pomoc, zwaną potocznie drugim becikowym, w wysokości 1.000 zł po spełnieniu warunków i nieprzekroczeniu dochodu 504 zł na osobę w rodzinie. Wtedy zaczęły się schody - opowiada Natalia Bąkowska. 14 marca złożyła wniosek o ustalenie prawa do zasiłku rodzinnego oraz dodatków do tego zasiłku wraz ze świadectwem pracy z firmy, w której pracowałam jako uczeń sprzedawca i zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego o dochodzie za 2010 rok. Kolejnym wymaganym dokumentem była karta wynagrodzeń pracownika, którą dostarczono do opieki 23 kwietnia. 28 kwietnia młoda kobieta otrzymała pismo z GOPS w Rogowie z wezwaniem do uzupełnienia dokumentacji o dokument określający wysokość dochodu uzyskanego w 2010 oraz liczbę miesięcy, w którym osiągała dochód, zaświadczenie lub oświadczenie zawierające informację o wysokości składek na ubezpieczenie zdrowotne w 2010 roku oraz dokument określający wysokość dochodu po 2010.
     Młoda mama 6 kwietnia dostarczyła komplet tych dokumentów: z ZUS w Gnieźnie, gdzie mieściła się firma, w której pracowała, zaświadczenie o wypłaconym zasiłku macierzyńskim za marzec, ze żnińskiego ZUS dołączyła zaświadczenie, że była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego jako pracownik młodociany, oraz zaświadczenie, że pobierała rentę rodzinną ze wskazaniem wysokości składek na ubezpieczenie zdrowotne i okresu poboru. Dostarczyła też wymagany PIT z rocznego rozliczenia podatku przez organ rentowy za 2010 r., oraz decyzje o przyznanych rentach rodzinnych z ich wysokością. - Jak dobrze pamiętam, 7 maja pani z Opieki zadzwoniła, że nie zgadza się jej w obliczeniach kwota dochodu, a ta różnica wynosi ponad 660 zł. Była to kwota dochodu zgłoszona do Urzędu Skarbowego z tytułu umowy o dzieło przy pikowaniu truskawek w lipcu 2010. Nie miałam już PIT-u sprzed dwóch lat, więc uzyskałyśmy informację w Opiece, że wystarczy oświadczenie złożone na wniosek strony, w którym zawarłam informację, że 669 zł pochodziło z tytułu pracy przy truskawkach. Na drugi dzień okazało się jednak, że oświadczenie nie starczy - opowiada mieszkanka Recza. Odszukała PIT-y, zarówno z firmy w Gnieźnie, jak i z Przysieki, gdzie pikowała truskawki i jeszcze tego samego dnia je dostarczyła. Zaznacza jednak, że to opieka wystąpiła o kolejne dokumenty już po terminie. 10 maja dowiozła jeszcze uzyskaną w siedzibie firmy umowę o dzieło, bo GOPS wymagał, że taka umowa musi być. - Dostarczałam ten dokument, wówczas usłyszałam, że wpisana zostanie wcześniejsza data, że dochodzik córki był mały i że dostanie rodzinne i ten dodatkowy zasiłek, i że po decyzję będzie trzeba przyjechać osobiście - opowiada matka Natalii. Następnego dnia młoda mieszkanka Recza dowiedziała się w Opiece, że zasiłków nie dostanie, bo dokumenty złożyła po terminie, i że decyzji o odmowie też nie dostanie. - Jak mam się więc odwołać od tej decyzji, skoro jej nie mam? - pyta Natalia Bąkowska, która w tym czasie wyszła za mąż i zmieniła nazwisko na Wysocka.
     Młodą mamę dziwi cała skomplikowana procedura, bo jej bratowa dwa miesiące wcześniej, czyli też już w 2012 roku, ubiegała się o takie pieniądze i jej wystarczył dokument o dochodzie z Urzędu Skarbowego. - Dlaczego akurat mnie czekała taka batalia? Najpierw honoruje się oświadczenia, później nie, Opieka sama śledzi źródła dochodu i odprowadzanych składek, mimo że są zaświadczenia z  Urzędu Skarbowego i ZUS, które zresztą okazały się jednakowe. Wszystko to dało tylko tyle, że nie mamy przyznanych pieniędzy, mimo że mój dochód w żaden sposób nie przekroczył ustawowej granicy 504 zł. Przecież to pani w Opiece wciąż kazała wyciągać nowe zaświadczenia i dokumenty, a żaden urząd nie robi tego od ręki, potrzebny był czas. Do tego wyjazdy do ZUS w Gnieźnie, Żninie - gdzie już się śmiali przy składaniu kolejnych wniosków o wydanie dokumentów, wyjazdy do zakładu pracy, nawet te z Recza do Opieki do Rogowa, to wszystko generowało koszty, a przecież mam małe dziecko - zauważa mieszkanka Recza. Natalia i jej matka mówią, że według ich wiedzy inne ośrodki pomocy społecznej załatwiają sprawy związane z zasiłkiem rodzinnym na podstawie zaświadczenia o dochodach z Urzędu Skarbowego. Sprawdziliśmy, że właśnie taki dokument potrzebny jest chociażby w M-GOPS w Janowcu.
     O procedurę związaną z przyznawaniem prawa do zasiłku rodzinnego zapytaliśmy Mariolę Kuchcińską,  kierownik GOPS w Rogowie, która w odpowiedzi na nasze pytania wydała pisemne oświadczenie następującej treści: Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wyjaśnia, że wszelkie kwestie związane z przyznaniem prawa do świadczeń rodzinnych reguluje ustawa z dnia 28 listopada 2003 roku (Dz. U. 2006, Nr 139, poz. 992) oraz wydane na jej podstawie rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 grudnia 2011r. w spawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o świadczenia rodzinne. Wyżej wymienione akty powszechnie obowiązującego prawa nie pozwalają Organowi wydającemu decyzje administracyjne na jakiekolwiek odstępstwa, między innymi w zakresie obowiązku żądania przypisanych prawem dokumentów.
     W rzeczy samej w omawianym przypadku wniosek złożony został bez wymaganych dokumentów. Dlatego w prawidłowym trybie postępowania Organ na podstawie artykułu 24 a ust. 2 ustawy o świadczeniach rodzinnych o treści: „W przypadku gdy osoba złoży wniosek bez wymaganych dokumentów, podmiot realizujący świadczenia przyjmuje wniosek i wyznacza termin nie krótszy niż 14 dni i nie dłuższy niż 30 dni na uzupełnienie brakujących dokumentów. Niezastosowanie się do wezwania skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpatrzenia” - wezwał stronę do dostarczenia brakujących dokumentów.
     Wobec bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu (Organ zakreślił termin maksymalny), koniecznym i zasadnym było pozostawienie wniosku bez rozpoznania.
     Tylko na marginesie wyjaśniam o znaczących odmiennościach w zakresie wymogu wniosku o przyznanie zasiłku rodzinnego wraz z dodatkami i jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia.
     W rogowskiej Opiece Społecznej zapewniono, młoda matka może ponownie złożyć wniosek z posiadanym już kompletem dokumentów. Natalia Wysocka zdaje sobie jednak sprawę, że teraz takie same dokumenty wymagane będą od jej męża, a on z uwagi na wykonywaną pracę nie będzie mógł jeździć po urzędach i zakładach pracy, tak jak czyniła to ona i jej matka.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1058 (21/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/07/2025 08:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości